Satelita sprawdzi Twoje pole w lutym. ARiMR zaostrza kontrole, jeden szczegół decyduje o karze
Wielu gospodarzy wciąż żyje w przekonaniu, że zimowe miesiące to czas spokoju od urzędniczej biurokracji i kontroli terenowych. Nic bardziej mylnego – nowoczesna technologia sprawia, że oczy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) są zwrócone na Twoje grunty przez 365 dni w roku, również wtedy, gdy pola pokrywa szron. Wchodzimy w rok 2026 z rewolucyjnymi zmianami, które sprawią, że tradycyjna kontrola z udziałem inspektora stanie się jedynie formalnością, a o Twoim być albo nie być w systemie dopłat zadecyduje bezduszny algorytm i jeden, niezwykle istotny szczegół.
- Satelitarny system AMS pracuje bez przerwy, analizując stan wegetacji i aktywność na polach
- Nowa definicja „aktywnego rolnika” wykluczy tysiące osób z systemu wsparcia
- Brak jednego rodzaju dokumentu w lutowym zestawieniu może oznaczać całkowitą utratę płatności bezpośrednich
Monitoring trwa cały rok
Choć może się wydawać, że w lutym na polu „nic się nie dzieje”, systemy satelitarne Sentinel w ramach Systemu Monitorowania Obszaru (AMS) nieustannie zbierają dane. To właśnie teraz ARiMR weryfikuje historię Twoich pól, porównując obrazy z poprzednich sezonów z tym, co deklarujesz we wnioskach na rok 2026. Satelita widzi nie tylko to, czy na polu rośnie zadeklarowana uprawa, ale również, czy w ogóle prowadzona jest tam jakakolwiek działalność rolnicza.
M.in. specjaliści ds. systemów kontrolnych wyjaśniają, że mechanizm AMS to niezwykle precyzyjne rozwiązanie, które oznacza konkretne działki odpowiednimi kolorami. Pojawienie się czerwonego alertu sugeruje, że system nie potwierdził obecności uprawy, co z automatu wymusza na urzędnikach wszczęcie drobiazgowej weryfikacji.
To jednak dopiero początek wyzwań. Jeśli algorytm wykryje nieścisłości, rolnik może zostać wezwany do wykonania zdjęć geotagowanych za pomocą aplikacji mobilnej, co w zimowych warunkach bywa niezwykle trudne i obarczone ryzykiem błędu.
Niejednokrotnie pojawiają się w debatach publicznych pytania, co w sytuacji, gdy gospodarz nie zdoła we wskazanym terminie udowodnić faktycznego stanu upraw? Wtedy Agencja może potraktować złożoną deklarację jako niezgodną z prawdą, co otwiera drogę do nałożenia dotkliwych kar.

Faktury i dzierżawy pod lupą. To koniec umów „na gębę”
Rok 2026 przynosi fundamentalną zmianę, o której wielu wciąż woli nie myśleć. ARiMR zyskała nowe uprawnienia, pozwalające na głęboką analizę dokumentacji finansowej i prawnej gospodarstwa. Największym zagrożeniem dla stabilności finansowej rolników staje się status tzw. „aktywnego rolnika”. Aby otrzymać dopłaty, nie wystarczy już samo posiadanie ziemi – trzeba udowodnić, że faktycznie się na niej produkuje.
Urzędnicy zaczną masowo weryfikować dokumenty kosztowe, takie jak faktury za zakup nasion czy środków ochrony roślin. Osoby, które traktowały dopłaty jako stały dochód bez prowadzenia rzeczywistej działalności, mogą zderzyć się ze ścianą.
Szczególnie zagrożeni są ci, którzy użytkują grunty na podstawie ustnych umów dzierżawy. W nowym systemie kontrolnym takie porozumienia stają się niemal bezużyteczne. ARiMR wymaga twardych dowodów na to, że to właśnie wnioskodawca ponosi ryzyko ekonomiczne i zarządza ziemią. Era umów zawieranych jedynie poprzez podanie ręki właśnie się kończy. Kto nie zadba o pisemne potwierdzenie dzierżawy i nie udokumentuje wydatków na dany grunt, ryzykuje odrzucenie wniosku o płatność.
Jeden szczegół, który przesądza o karze
Najbardziej palącą kwestią pozostaje jednak kwota i próg, który decyduje o tym, czy w ogóle trafisz do „poczekalni” kontrolerów. W kampanii 2026 kluczowym detalem jest suma dopłat otrzymanych w roku poprzednim. Jeśli przekroczyłeś określony limit, wpadasz w tryby machiny weryfikacyjnej, która nie wybacza błędów w ewidencji.
W przypadku gospodarstw, gdzie suma dopłat przekroczyła próg pięciu tysięcy euro, status aktywnego rolnika nie jest już przyznawany automatycznie. Takie osoby muszą przygotować się na przedstawienie faktur VAT, a w wielu przypadkach dokumentów pochodzących bezpośrednio z systemu KSeF.
Dla tych, którzy nie zmieszczą się w „bezpiecznym” limicie 1125 euro dla małych gospodarstw, brak choćby jednej faktury dokumentującej zakup materiału siewnego czy nawozów może zostać uznany za dowód na sztuczne stworzenie warunków do otrzymania płatności. Kara w takim przypadku to nie tylko utrata tegorocznych środków, ale często obowiązek zwrotu dopłat z lat ubiegłych.
O nałożeniu sankcji decyduje przede wszystkim brak spójności między tym, co zadeklarowano na mapach, a tym, co widnieje w dokumentacji zakupowej gospodarstwa. Współczesne systemy potrafią błyskawicznie wykryć rozbieżności między zakupami a powierzchnią upraw.
Jeśli jeszcze nie uporządkowałeś swojej dokumentacji i nie sprawdziłeś statusu swoich działek w aplikacji eWniosekPlus, luty jest ostatnim dzwonkiem. Satelity już tam są – pytanie tylko, co zobaczą na Twoim polu?
Źródła:
- ARiMR: Oficjalne wytyczne dotyczące Systemu Monitorowania Obszaru (AMS)
- Dokumentacja Planu Strategicznego WPR 2023–2027 określająca wymogi dla „aktywnego rolnika”
- Dziennik Ustaw RP: Ustawa o Planie Strategicznym
- Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE)
- Komisja Europejska (Program Copernicus)