To nie żart. W Black Friday wyprzedają węgiel. Tyle Polacy będą mogli zaoszczędzić
W obliczu utrzymujących się wysokich cen opału polscy nabywcy węgla potocznie nazywanego "czarnym złotem", od dawna z niecierpliwością wyczekują każdej zapowiedzi obniżki. Ostatnia zauważalna korekta cen miała miejsce na początku października, co tylko pogłębiło frustrację konsumentów wchodzących w chłodny sezon grzewczy. Jednakże koniec listopada, tradycyjnie naznaczony globalnym szałem wyprzedaży „Black Friday”, może przynieść ulgę, ale tylko u niektórych dostawców.
Oferta Południowego Koncernu Węglowego
Podczas gdy większość kupujących węgiel opałowy z niepokojem obserwuje stabilizację, a w niektórych przypadkach nawet wzrost stawek, Południowy Koncern Węglowy (PKW) zdecydował się na zaskakujący ruch rynkowy. Spółka ogłosiła akcję "Black Days", wprowadzając odświeżone, promocyjne cenniki w swoich dwóch zakładach górniczych: Brzeszcze i Sobieski.
Decyzja ta stanowi wyraźną próbę wykorzystania popularności globalnego okresu wyprzedaży związanego z Black Friday. Ważne jest jednak to, że oferta jest limitowana czasowo; promocyjne stawki obowiązują wyłącznie do 6 grudnia. Klienci Zakładu Górniczego Janina muszą niestety liczyć się ze "starymi" cenami węgla. Dzięki tej akcji kupujący groszek w PKW mogą liczyć na realne oszczędności, wahające się od ponad 112 złotych do przeszło 131 złotych na każdej tonie. Promocja objęła konkretnie trzy rodzaje groszków opałowych: Sobieski, Jaret Plus oraz Jaret.

W przypadku groszku Sobieski, cena tony została obniżona ze 1360 zł do 1247,50 zł, co daje oszczędność na poziomie 112,50 zł. Jeszcze większą ulgę dla portfela przewidziano dla groszku Jaret Plus, którego cena promocyjna to 1168,75 zł, co jest obniżką o 131,25 zł w porównaniu do wcześniejszej ceny 1300 zł.
Z kolei groszek Jaret dostępny jest za 1075 zł, czyli o 115 zł taniej niż dotychczasowa stawka wynosząca 1190 zł za tonę. Akcja ta podkreśla rosnące znaczenie pozacenowych, chociażby krótkotrwałych, instrumentów marketingowych w segmencie, który zazwyczaj jest bardziej skoncentrowany na logistyce i stabilności dostaw. Jak wyglądają ceny w Polskiej Grupie Górniczej?
Strategia węglowego giganta - PGG
W odróżnieniu od dynamicznej polityki cenowej Południowego Koncernu Węglowego największy polski broker węgla, Polska Grupa Górnicza (PGG), konsekwentnie utrzymuje swoje dotychczasowe cenniki. Mimo globalnego klimatu wyprzedaży związanego z Black Friday, PGG nie zdecydowało się na obniżkę cen, które pozostają na tym samym poziomie od wielu tygodni.
Zamiast tego, PGG stawia na strategie mające na celu ułatwienie zakupu i zwiększenie dostępności paliwa, nie obniżając jednak jego podstawowej ceny. Niedawno spółka informowała o istotnym zwiększeniu limitu płatności odroczonych w ramach PayPo do 8000 zł, a także o możliwości rozłożenia płatności na pięć nieoprocentowanych rat.

Patrząc na cennik PGG, widać, że węgiel typu "orzech" kosztuje od 1150 zł do 1450 zł za tonę, a węgiel "kostka" od 1150 zł do 1250 zł. Szczególnie wysokie są ceny węgla workowanego. Przykładowo, za tonę groszku Błękitny Plus, sprzedawanego w opakowaniach 750 kg po 1500 zł, klient faktycznie płaci 2000 zł. Groszek Karolinka w workach to koszt 1600 zł za tonę, a workowane groszki Karlik i Pieklorz kosztują po 1400 zł.
Utrzymanie tych cen pomimo trendów rynkowych wskazuje, że PGG koncentruje się na stabilności i płynności sprzedaży, wychodząc z założenia, że elastyczne formy płatności są wystarczająco atrakcyjne dla klientów, którzy i tak muszą zaopatrzyć się w opał na zimę. Strategia ta może wynikać z konieczności zarządzania kosztami wydobycia i logistyki w skali, która jest nieporównywalnie większa niż u mniejszych konkurentów. W rezultacie, o ile kupujący groszek w PKW mogą odczuć ulgę, o tyle klienci PGG muszą zadowolić się odroczonymi płatnościami.
Trend Black Friday również na rynku węglowym
Akcja "Black Days" wprowadzona przez Południowy Koncern Węglowy (PKW) nie jest tylko pojedynczą promocją, ale swoistym barometrem nastrojów na rynku węgla opałowego. Fakt, że mniejszy gracz może pozwolić sobie na obniżki w wysokości 112 do 131 złotych na tonie, świadczy o pewnym stopniu presji konkurencyjnej lub nadwyżce surowca, zwłaszcza w kategorii groszków.
Z drugiej strony, nieugięta postawa cenowa największego gracza, czyli PGG, sugeruje, że ich priorytetem jest stabilne utrzymanie marży i struktury kosztów, które w przypadku dużych podmiotów są trudniejsze do szybkiej restrukturyzacji. Dla klienta detalicznego oznacza to, że w tym roku oszczędności związane z trendem wyprzedaży są wysoce selektywne i dostępne tylko w ograniczonym zakresie.