W Polsce już się zaczęło. Trzeba uważać na spacerach, w ostatnich latach to prawdziwa plaga
Wraz z pierwszymi promieniami wiosennego słońca i wzrostem temperatury, polskie lasy, parki, a nawet przydomowe ogródki stają się areną wzmożonej aktywności pajęczaków, których obawia się niemal każdy spacerowicz. Choć większość z nas kojarzy je głównie z boreliozą, lista patogenów, które mogą wprowadzić do naszego organizmu, jest znacznie dłuższa i groźniejsza, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
- Nie tylko bolerioza. Te insekty przenoszą również inne choroby
- Jak szybko rozpoznać choroby odkleszczowe?
- Te sposoby pozwolą uchronić się przed ukąszeniem kleszcza
Nie tylko bolerioza. Te insekty przenoszą również inne choroby
Budzące się do życia kleszcze (pajęczaki z gromady roztoczy) stanowią realne zagrożenie dla zdrowia publicznego, a początek sezonu kleszczowego w Polsce przypada zazwyczaj na przełom marca i kwietnia, gdy temperatura podłoża przekracza 5-7 stopni Celsjusza. Warto mieć świadomość, że borelioza (choroba zakaźna wywoływana przez bakterie Borrelia), choć diagnozowana najczęściej, nie wyczerpuje katalogu niebezpieczeństw.
Równie groźne jest kleszczowe zapalenie mózgu, czyli wirusowa choroba ośrodkowego układu nerwowego, która w przeciwieństwie do boreliozy, może zostać przeniesiona w niemal natychmiast po wkłuciu się pasożyta. Na liście patogenów przenoszonych przez polskie kleszcze znajdują się także mniej znane, lecz równie podstępne schorzenia, takie jak anaplazmoza, babeszjoza czy tularemia.

Statystyki pokazują, że w niektórych regionach kraju nawet co trzeci kleszcz może być nosicielem co najmniej jednego z tych groźnych drobnoustrojów. Dlaczego tak małe stworzenie wywołuje tak wielki niepokój u lekarzy? Kluczem jest ich niezwykła zdolność do adaptacji i fakt, że coraz łagodniejsze zimy pozwalają im na niemal całoroczną aktywność w zachodnich i południowych częściach Polski.
Jak szybko rozpoznać choroby odkleszczowe?
Rozpoznanie choroby odkleszczowej we wczesnym stadium bywa wyzwaniem nawet dla doświadczonych diagnostów, ponieważ początkowe objawy często przypominają zwykłą infekcję grypopodobną. Najbardziej charakterystycznym sygnałem w przypadku boreliozy jest rumień wędrujący (zmiana skórna o kolistym kształcie, która powiększa się, tworząc pierścień), jednak pojawia się on jedynie u około 60-80 proc. zakażonych osób.

Brak rumienia nie oznacza więc bezpieczeństwa. Często pacjenci skarżą się na nawracające bóle mięśni i stawów, chroniczne zmęczenie, bóle głowy czy nagłe skoki gorączki. Jeśli zignorujemy te pierwsze ostrzeżenia, patogeny mogą zaatakować układ nerwowy, prowadząc do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych lub nerwów czaszkowych, co objawia się m.in. bolesnymi nerwobólami lub niedowładami.
Nie mniej niebezpieczne są powikłania kardiologiczne, takie jak zaburzenia przewodzenia impulsów w sercu (bloki serca), które wymagają natychmiastowej hospitalizacji. Czy wiesz, że wirus kleszczowego zapalenia mózgu może bytować w gruczołach ślinowych pajęczaka i wniknąć do krwi w ciągu zaledwie kilku minut od kontaktu ze skórą? To sprawia, że czujność podczas i po każdym spacerze jest absolutnie kluczowa dla uniknięcia wielomiesięcznej terapii.
Zobacz też: Już wiadomo, kiedy do Polski zawita wiosna. Na ten dzień wielu czekało, padała data
Te sposoby pozwolą uchronić się przed ukąszeniem kleszcza
Skuteczna ochrona przed kleszczami opiera się na dwóch filarach: odpowiedniej profilaktyce przed wyjściem w teren oraz błyskawicznej reakcji po powrocie do domu. Wybierając się na spacer, warto postawić na jasną odzież z długimi rękawami i nogawkami, co ułatwia dostrzeżenie wspinającego się pasażera na gapę, oraz stosowanie repelentów (środków odstraszających owady i pajęczaki) zawierających sprawdzone substancje, takie jak DEET czy ikarydyna. Jednak to, co zrobimy po powrocie, ma jeszcze większe znaczenie dla naszego bezpieczeństwa.
Dokładne obejrzenie całego ciała, ze szczególnym uwzględnieniem miejsc o cienkiej skórze, takich jak zgięcia kolanowe, pachy czy skóra za uszami, powinno stać się rutyną każdego miłośnika przyrody. Dlaczego szybkie usunięcie kleszcza jest aż tak istotne? W przypadku większości bakterii, w tym krętków boreliozy, ryzyko zakażenia znacząco wzrasta po upływie 24-48 godzin od momentu wkłucia.
Pajęczak potrzebuje czasu, aby pobrać krew i „zwymiotować” treść jelitową wraz z patogenami do rany. Błyskawiczne usunięcie intruza za pomocą pęsety lub specjalnych przyrządów dostępnych w aptekach, ruchem jednostajnym wzdłuż osi wbicia, drastycznie minimalizuje ryzyko infekcji. Ważne jest, aby nie smarować kleszcza tłuszczem ani alkoholem, gdyż prowokuje to pasożyta do szybszego wyrzutu zakażonych płynów do naszego krwiobiegu. Odpowiedzialne podejście do sezonu kleszczowego to nie panika, lecz świadomość, że krótka chwila uwagi po spacerze może uratować nas przed latami walki z przewlekłymi skutkami neurologicznymi.