Wielki pożar w gospodarstwie. Ryk zwierząt niósł się po całej gminie, w akcji 24 zastępy straży
Spokojny poranek na wsi pod Sieradzem w jednej chwili zamienił się w walkę z żywiołem. Gęsty dym, płomienie widoczne z daleka, ryk przerażonych zwierząt i dramatyczna mobilizacja mieszkańców sprawiły, że poniedziałkowe wydarzenia na długo zostaną w pamięci lokalnej społeczności. Wielogodzinna akcja strażaków przyniosła wstępne ustalenia odnośnie przyczyny pożaru.
- Pożar gospodarstwa w Grójcu Małym. 100 byków w pułapce
- Wstępne ustalenia dotyczące przyczyny pożaru
- Milionowe straty, zniszczony sprzęt i ogromne wyzwanie dla właścicieli gospodarstwa
Pożar gospodarstwa w Grójcu Małym. 100 byków w pułapce
Do pożaru doszło w poniedziałek 9 lutego 2026 roku w miejscowości Grójec Mały niedaleko Sieradza. Ogień pojawił się przed południem i bardzo szybko objął kilka budynków należących do gospodarstwa rolnego. Płomienie rozprzestrzeniały się błyskawicznie, a sytuację dodatkowo komplikowała obecność zwierząt oraz maszyn rolniczych znajdujących się wewnątrz obiektów.
W momencie wybuchu pożaru w oborze przebywało około 100 sztuk bydła. Kluczowa okazała się natychmiastowa reakcja sąsiadów, którzy jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych ruszyli z pomocą. Dzięki ich zaangażowaniu i szybkiej współpracy udało się sprawnie wyprowadzić wszystkie zwierzęta w bezpieczne miejsce. W takich warunkach każda minuta miała znaczenie.
Wstępne ustalenia dotyczące przyczyny pożaru
Na miejsce skierowano ogromne siły ratownicze. W akcji brały udział zarówno jednostki Państwowej Straży Pożarnej, jak i liczne zastępy Ochotniczych Straży Pożarnych z powiatu sieradzkiego. Łącznie w działaniach uczestniczyły 24 zastępy strażackie.
Gaszenie pożaru było wyjątkowo trudne i czasochłonne. Ogień strawił wiatę garażową oraz budynek warsztatowy, natomiast w przypadku obory strażakom udało się uratować samą konstrukcję, choć obiekt został poważnie uszkodzony. Działania gaśnicze i dogaszanie pogorzeliska trwały przez wiele godzin, praktycznie do końca dnia.
Według wstępnych informacji jedną z możliwych przyczyn pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Na tym etapie są to jednak jedynie wstępne ustalenia. Dokładne okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane w toku dalszego postępowania.
Milionowe straty, zniszczony sprzęt i ogromne wyzwanie dla właścicieli gospodarstwa
Skala zniszczeń jest ogromna. Wstępne szacunki mówią o stratach przekraczających 3 miliony złotych. W płomieniach przepadł cenny sprzęt rolniczy, w tym dwa kombajny do kukurydzy, dwa ciągniki, samochody osobowe i dostawcze oraz liczne maszyny wykorzystywane na co dzień w pracy gospodarstwa.
Dodatkowym ciosem była utrata instalacji fotowoltaicznej zamontowanej na jednym z budynków, która stanowiła istotny element zaplecza energetycznego gospodarstwa. Dla właścicieli oznacza to nie tylko straty finansowe, ale także poważne problemy organizacyjne i produkcyjne na najbliższe miesiące.
Mimo dramatycznych okoliczności pozytywnym akcentem pozostaje fakt, że wszystkie zwierzęta udało się uratować. Wydarzenie to pokazało, jak ogromne znaczenie ma szybka reakcja sąsiadów i realna solidarność lokalnej społeczności w sytuacjach kryzysowych.