bydło
unsplash.com / fot. Markus Spiske
Autor Magdalena Więckowska - 23 Marca 2021

Właściciel zakładu przetwórczego miał oszukiwać dostawców bydła. Usłyszał zarzuty

Choć za ciężką pracę należy się godziwa zapłata, to na świecie nie brakuje ludzi, którzy chcą się łatwo wzbogacić kosztem innych. Zarzut oszustwa wobec dostawców bydła i wykonawców usług usłyszał 61-letni właściciel zakładu przetwórstwa mięsnego.

Mężczyźnie grozi teraz dziesięć lat pozbawienia wolności. Oszustwa finansowe mają sięgać kwoty nawet 3,5 miliona złotych.

Właściciel zakładu przetwórstwa mięsnego usłyszał zarzuty

Prokuratura Okręgowa postawiła zarzut oszustwa właścicielowi zakładu przetwórstwa mięsnego, o czym poinformował rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania. Co warte podkreślenia, poza głównym podejrzanym, w sprawie zostały zatrzymane trzy kolejne osoby.

Jest to 40-letnia kobieta, a także dwóch mężczyzn: 29- i 50-latek. Wedle podejrzeń łódzkiej Prokuratury, osoby te mają związek z działalnością mężczyzny, który usłyszał już zarzuty.

Ofiarami rzekomego oszustwa mieli być hodowcy bydła, którzy oddawali zwierzęta do zakładu z odroczonym terminem płatności. Do wywiązania się z obowiązku zapłaty nigdy jednak nie dochodziło. Wedle odniesień medialnych, właściciel zakładu przetwórczego miał celowo okłamywać rolników dla własnych korzyści finansowych.

Rolnikinfo.pl obrazy"Rolnicy. Podlasie": Gienek o kobiecie dla Andrzeja. Ciężki dzień w PlutyczachCzytaj dalej

Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo:

Poszkodowani rolnicy zgłosili sprawę na policję. Śledztwo zostało przeprowadzone przez Komendę Miejską Policji w Łodzi oraz Prokuraturę w Łodzi, w wyniku którego 61-latek został zatrzymany i usłyszał zarzuty.

Co dalej?

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi na temat zachowania podejrzanego wobec hodowców bydła powiedział:

- Dało to podstawy do sformułowania wobec niego zarzutów, dotyczących oszustwa na szkodę 95 dostawców oraz czterech innych podmiotów, które realizowały dostawy innego rodzaju towarów i usług związanych z prowadzoną przez podejrzanego działalnością gospodarczą.

Choć całkowita suma nieoddanych pieniędzy sięga prawie 3,5 miliona złotych, to poszczególni poszkodowani czekają na zwroty sum w wysokości od 2,6 tysięcy złotych nawet do 534 tysięcy złotych.

Rzecznik Prokuratury w Łodzi dodał:

- Dowody wskazują także, że podejrzany usuwał składniki swojego majątku, przenosząc własność na rzecz innych osób, reprezentujących podmioty powiązane, co miało na celu ograniczenie możliwości zaspokojenia roszczeń przez licznych wierzycieli.

Sprawa jest w toku; głównemu podejrzanemu grozi dziesięć lat więzienia, a pozostałym trzem osobom - do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Zapraszamy na Twittera Rolnik Info twitter.com/rolnikinfo

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Źródło: farmer.pl, PAP

Następny artykuł