Zbierasz gałęzie lub chrust? Polacy wciąż popełniają ten błąd i proszą się o karę
Leżące w lesie gałęzie i pozostałości po wycince mogą wyglądać jak darmowy opał, który wystarczy zebrać i zabrać do domu. Takie działanie może jednak oznaczać złamanie przepisów. Drewno z lasu można pozyskać legalnie, również na własne potrzeby, ale trzeba wcześniej spełnić określone warunki i pamiętać o obowiązujących zasadach.
Sam fakt, że gałęzie czy fragmenty drewna leżą na ziemi, nie oznacza więc, że można je swobodnie zabrać. Istnieje jednak sposób, aby pozyskać taki opał zgodnie z prawem i często zapłacić za niego mniej niż za gotowe drewno.
Zbierasz drewno z lasu? Możesz narazić się na karę
Jednym ze sposobów na tańsze pozyskanie opału jest tzw. samowyrób, czyli samodzielne przygotowanie drewna pozostawionego po pracach leśnych. Takie rozwiązanie może kosztować mniej niż zakup gotowego opału, ale nie oznacza możliwości bezpłatnego zbierania gałęzi czy chrustu.
Drewna znajdującego się w lesie państwowym nie można zabierać bez zgody właściwego nadleśnictwa. Dotyczy to również leżących na ziemi gałęzi i fragmentów drzew, które mogą wyglądać na niepotrzebne pozostałości. Samowolne wejście do lasu z piłą, siekierą czy przyczepką i wywiezienie takiego materiału jest nielegalne.
Za zabranie drewna bez wymaganej zgody mogą grozić konsekwencje prawne. Jeśli jego wartość nie przekracza 800 zł, czyn może zostać zakwalifikowany jako wykroczenie zagrożone m.in. grzywną, ograniczeniem wolności lub aresztem. Przy wyższej wartości odpowiedzialność może być już rozpatrywana na gruncie przepisów dotyczących przestępstw.
Chrust z lasu na opał? Tak wygląda legalny samowyrób
Nie oznacza to jednak, że trzeba całkowicie rezygnować z pozyskania tańszego opału z lasu. Legalnym rozwiązaniem jest samowyrób, czyli samodzielne zbieranie drobnych gałęzi i pozostałości po pracach leśnych na terenie wskazanym przez leśniczego. Zanim rozpoczniemy prace, należy skontaktować się z właściwym leśnictwem i uzyskać zgodę.
Samowyrób odbywa się na zasadach ustalonych przez nadleśnictwo i pod nadzorem leśniczego. Zebraną „drobnicę”, nazywaną również „gałęziówką”, należy odpowiednio ułożyć w stosy. Następnie drewno jest mierzone i zatwierdzane przez służby leśne. Po dopełnieniu formalności i zakupie surowca otrzymuje się asygnatę, która potwierdza jego legalne nabycie.
Szczegółowe zasady oraz limity mogą różnić się w zależności od nadleśnictwa. Przykładowo w Nadleśnictwie Bydgoszcz jedna osoba fizyczna może w ciągu roku pozyskać w ramach samowyrobu maksymalnie 30 m3 drewna w jednym leśnictwie.
Tańszy opał z lasu ma swoje ograniczenia
Samowyrób może oznaczać sporą oszczędność, choć ostateczna cena zależy od nadleśnictwa, gatunku oraz rodzaju drewna. Przykładowo w Nadleśnictwie Gorlice za gałęziówkę M2 trzeba było zapłacić od 27,34 do 56,95 zł za m3. Dla porównania przygotowane przez nadleśnictwo drewno opałowe klasy S4 kosztowało od około 221,40 do 322,58 zł brutto za m3, w zależności od gatunku.
Niższa cena wiąże się jednak z dodatkową pracą i kosztami. Drewno trzeba samodzielnie zebrać i przygotować, a następnie zorganizować jego transport z lasu. Znaczenie ma również wartość opałowa. W przypadku gałęziówki wynosi ona około 7-8 MJ/kg, podczas gdy twarde drewno, np. dąb czy buk, może osiągać około 19 MJ/kg. Niska cena za metr sześcienny nie musi więc przekładać się na równie dużą oszczędność podczas ogrzewania domu.
Niezależnie od rachunku ekonomicznego najważniejsza pozostaje jedna zasada - żadnego drewna z lasu nie należy zabierać bez zgody leśników. Osoby zainteresowane chrustem lub gałęziówką powinny najpierw skontaktować się z właściwym leśnictwem, sprawdzić lokalne zasady samowyrobu i dopiero po uzyskaniu zgody przystąpić do prac.