wiadomości ceny zwierzęta uprawy maszyny finanse i prawo biznes Wieś
Obserwuj nas na:
RolnikInfo.pl > Wiadomości > Zacznie się już jutro. Rolnicy ostrzegają: "To tylko test, prawdziwy rozłam dopiero nadchodzi"
Anna Badurska
Anna Badurska 19.02.2026 19:03

Zacznie się już jutro. Rolnicy ostrzegają: "To tylko test, prawdziwy rozłam dopiero nadchodzi"

Zacznie się już jutro. Rolnicy ostrzegają: "To tylko test, prawdziwy rozłam dopiero nadchodzi"
Adrian Wawrzyniak Przewodniczący NSZZ Solidarność RI w województwie dolnośląskim Fot. Canva

Jutrzejszy poranek we Wrocławiu nie będzie przypominał zwykłego piątku. Dźwięk nadjeżdżających kolumn ciągników stanie się manifestem desperacji sektora, który czuje się zdradzony zarówno przez Brukselę, jak i rodzimą dyplomację. Rolnicy ruszają pod Urząd Wojewódzki, by postawić władzy ultimatum.

O jutrzejszym dniu i jego celu rozmawialiśmy z Przewodniczącym NSZZ Solidarność RI w województwie dolnośląskim, Panem Adrianem Wawrzyniakiem.

  • Strategiczny sprawdzian procedur zarządzania kryzysowego w stolicy Dolnego Śląska
  • Dyplomatyczny "splitting" w Brukseli, który omija polskie weto w sprawie Mercosur
  • Niebezpieczny efekt domina: jak dezaktywacja gospodarstw uderzy w portfele każdego Polaka?

Wrocławski poligon: Strategiczny test przed czymś znacznie większym

Jutro o godzinie 6:00 rano Wrocław stanie się miejscem operacyjnej weryfikacji wydolności struktur państwowych. Choć obecność około 100 ciągników pod Urzędem Wojewódzkim ma charakter manifestacji pokojowej, jej znaczenie wykracza daleko poza lokalne utrudnienia. Środowiska rolnicze pod wodzą Adriana Wawrzyniaka,  traktują tę akcję jako audyt gotowości – zarówno własnej, jak i rządu.

Wawrzyniak, rzecznik NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, jasno definiuje charakter jutrzejszych działań jako bezpośrednie zaplecze logistyczne przed znacznie większym wyzwaniem.

- Jutrzejszy protest traktujemy jako test dla organizacji oraz samych rządzących. Jest to sprawdzian dla władz czy zdołają poradzić sobie w takiej sytuacji. Jak już zresztą kilkukrotnie ogłaszaliśmy, w ciągu najbliższych kilku lub kilkunastu tygodni odbędzie się generalny protest ogólnopolski – ostrzega przewodniczący.

Brak efektywności dotychczasowych kanałów komunikacji na linii związki zawodowe – Ministerstwo Rolnictwa doprowadził do sytuacji, w której rolnicy przestają wierzyć w kurtuazyjne spotkania. Postulaty, które jutro zostaną złożone, są efektem wieloletnich zaniechań w reformowaniu rynków rolnych.

- Nasze oczekiwania są wysokie, ale wynikają one z realnych potrzeb i lat zaniedbań. Tak naprawdę pierwszym i najważniejszym celem, jaki chcemy osiągnąć, to nawiązanie prawdziwego dialogu z Rządem. Tylko wtedy możemy zacząć myśleć o realnych zmianach – dodaje Wawrzyniak.

Zacznie się już jutro. Rolnicy ostrzegają: "To tylko test, prawdziwy rozłam dopiero nadchodzi"
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Dyplomatyczna kapitulacja? Cień umowy z Mercosur

Największy niepokój budzi jednak to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami w Brukseli. Nazwisko Ursuli von der Leyen pojawia się w kontekście kontrowersyjnej procedury „splittingu” umowy z krajami Mercosur (Brazylia, Argentyna, Paragwaj, Urugwaj). Ten prawny wybieg pozwala Komisji Europejskiej na ratyfikację części handlowej większością kwalifikowaną, co w praktyce oznacza, że Polska traci możliwość skutecznego zablokowania umowy, jeśli nie zbuduje silnej koalicji państw o podobnych interesach.

Środowiska rolnicze alarmują, że milcząca akceptacja Rządu RP dla tej strategii prowadzi do niekontrolowanej deregulacji polskiego rynku.

- Zaapelowaliśmy do premiera Donalda Tuska, w liście otwartym, o twardy opór, wskazując, że milczenie lub wstrzymanie się od głosu jest de facto przyzwoleniem na warunki narzucone przez Brukselę. Wiemy jednak kto zasiada w KE. Ursula von der Leyen przeforsowała umowę, która uderza bezpośrednio w interesy rolników – wprost mówi Rzecznik w rozmowie z Redakcją.

Import taniej, niespełniającej unijnych norm żywności z Ameryki Południowej, przy jednoczesnym nakładaniu restrykcji na rodzimą produkcję, tworzy asymetrię, której polskie gospodarstwa mogą nie przetrwać.

Naczynia połączone: Dlaczego upadek rolnika to Twój kryzys?

Wielu mieszkańców miast patrzy na protesty przez pryzmat korków, nie dostrzegając zjawiska naczyń połączonych, o którym mówi przewodniczący związku. Upadek sektora agroalimentarnego to zapalnik dla bezrobocia strukturalnego i drastycznej inflacji cen żywności. Jeśli polski rolnik, otrzymujący dziś za swoje produkty (np. ziemniaki czy pomidory) zaledwie kilkanaście groszy przy wielozłotowych cenach w marketach, zniknie z rynku, uzależnimy się od dyktatu cenowego importerów.

- Jeśli nic się nie zmieni, wiele gospodarstw upadnie… ucierpi na tym cała gospodarka. Wywoła to jeszcze większy kryzys, który pogłębi i tak duże problemy na rynku pracy czy w budżetach obywateli – podkreśla Adrian Wawrzyniak.

Krytyka rolników uderza również w politykę fiskalną państwa. Przy rosnącym zadłużeniu kraju, redystrybucja kapitału wydaje się być nastawiona na doraźne wygaszanie emocji, a nie na realne wzmocnienie gospodarki produkcyjnej.

- Zadłużenie w żaden sposób nie przekłada się na sytuację. Te pieniądze powinny być pompowane w gospodarkę, a co się z nimi dzieje i gdzie one są? Zdarzają się „zastrzyki finansowe” przekazywane na rzecz jakichś podmiotów, ale to nie rozwiązuje problemu, a jedynie odsuwa go w czasie – podsumowuje przewodniczący.

Jutrzejsza pikieta pod Urzędem Wojewódzkim to krzyk o systemową zmianę, zanim mechanizmy rynkowe i polityczne ostatecznie pogrzebią bezpieczeństwo żywnościowe kraju. Czy Wrocław usłyszy ten sygnał, zanim za kilka tygodni stanie cała Polska?

Źródło: RolnikInfo

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
RolnikInfo.pl
Obserwuj nas na: