ARiMR ostrzega beneficjentów. Czas do 31 stycznia, w innym wypadku będą musieli zwrócić pieniądze
Polskie rolnictwo od lat przechodzi intensywną transformację, napędzaną w dużej mierze przez środki unijne, które pozwoliły tysiącom gospodarstw na zakup nowoczesnych maszyn czy budowę zmechanizowanych obór. Jednak unijna pomoc to nie tylko przelew na konto, ale przede wszystkim szereg rygorystycznych zobowiązań, o których wielu gospodarzy zapomina tuż po zakończeniu inwestycji. Obecnie nad wieloma beneficjentami wisi widmo zwrotu otrzymanych funduszy, a zegar nieubłaganie odlicza czas do kluczowego terminu.
- Umowa z ARiMR to zobowiązanie na lata
- Pięcioletni okres pod specjalnym nadzorem
- Ostatni dzwonek na dopełnienie formalności
Umowa z ARiMR to zobowiązanie na lata
Wielu rolników błędnie zakłada, że z chwilą rozliczenia wniosku o płatność i fizycznego otrzymania pieniędzy na konto, ich relacja z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w ramach danego projektu dobiega końca. Nic bardziej mylnego, ponieważ każda umowa o przyznaniu pomocy w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich nakłada na beneficjenta obowiązek utrzymania celu operacji oraz informowania o jej efektach przez ściśle określony czas.

Dokumenty te są fundamentem monitorowania efektywności wydatkowania środków publicznych, a ich brak jest traktowany jako naruszenie warunków kontraktu. Właśnie teraz rolnicy, którzy realizowali projekty z zakresu „Modernizacji gospodarstw rolnych”, muszą zmierzyć się z jednym z najważniejszych obowiązków sprawozdawczych.
To nie jest jedynie formalność, ale prawny wymóg potwierdzający, że inwestycja nadal służy rozwojowi gospodarstwa i realizuje założenia, na które przyznano publiczne finansowanie. Czy każda modernizacja wiąże się z takim samym rygorem? System kontroli jest jednolity, a Agencja rygorystycznie przestrzega zapisów zawartych w umowach, nie dopuszczając marginesu na błędy wynikające z niewiedzy czy zapominania.
Pięcioletni okres pod specjalnym nadzorem
Kluczowym pojęciem dla każdego beneficjenta środków unijnych jest okres trwałości projektu, który w przypadku inwestycji w środki trwałe wynosi zazwyczaj 5 lat od daty płatności końcowej. W tym czasie Agencja ma prawo, a wręcz obowiązek, kontrolować czy zakupiony sprzęt nie został sprzedany, czy budynki są użytkowane zgodnie z przeznaczeniem oraz, czy gospodarstwo nie zaprzestało działalności.
Kontrola ta nie odbywa się wyłącznie poprzez wizyty inspektorów w terenie, ale przede wszystkim na podstawie analizy dokumentacji, którą rolnik musi dostarczać samodzielnie. Najważniejszym z takich dokumentów jest Informacja po realizacji operacji (Ipro), która stanowi swoisty raport z funkcjonowania zmodernizowanego gospodarstwa. Rolnicy często pytają, dlaczego muszą składać wyjaśnienia kilka lat po zakupie ciągnika czy kombajnu.

Odpowiedź tkwi w przepisach unijnych: pomoc jest przyznawana na konkretny cel rozwojowy, a nie na jednorazowy zakup. Jeśli gospodarz obiecał we wniosku zwiększenie wartości dodanej brutto (GVA) swojego gospodarstwa o określoną wartość, Agencja musi sprawdzić, czy ten cel został osiągnięty.
Statystyki pokazują, że to właśnie na etapie „trwałości” dochodzi do największej liczby nieprzyjemnych incydentów finansowych, gdy nagle okazuje się, że beneficjent przestał spełniać kryteria bycia rolnikiem aktywnym zawodowo lub bez zgody ARiMR zmienił profil produkcji.
Zobacz też: Polskie rodziny bez 800 plus w 2026 roku. Tak narazisz się na utratę świadczenia
Ostatni dzwonek na dopełnienie formalności
Zgodnie z najnowszymi komunikatami, 31 stycznia 2026 roku mija nieprzekraczalny termin złożenia wspomnianej Informacji po realizacji operacji dla szerokiej grupy beneficjentów „Modernizacji gospodarstw rolnych”. Proces ten wymaga od rolnika nie tylko wypełnienia stosownego formularza, ale często także dołączenia załączników potwierdzających osiągnięcie wskaźników zapisanych w biznesplanie.
Formularze Ipro są dostępne na stronie ARiMR w zakładce dokumentów aplikacyjnych dla działania „Modernizacja gospodarstw rolnych”. Dokumenty można składać osobiście w biurach powiatowych lub oddziałach regionalnych, a także drogą elektroniczną poprzez platformę ePUAP, co staje się coraz popularniejszym rozwiązaniem wśród młodszych stażem gospodarzy.
Co jednak w sytuacji, gdy rolnik spóźni się choćby o jeden dzień? Konsekwencje są bezlitosne i mogą obejmować wezwanie do zwrotu części lub nawet całości otrzymanej dotacji wraz z odsetkami. Agencja traktuje niedopełnienie obowiązku informacyjnego jako uniemożliwienie weryfikacji celowości wydatkowania środków.
W dobie rosnącej cyfryzacji i precyzyjnych narzędzi kontrolnych, liczenie na to, że „może się uda” lub że Agencja zapomni o konkretnym gospodarstwie, jest strategią wysoce ryzykowną. Warto więc poświęcić jeden zimowy wieczór na weryfikację swojej teczki z dokumentami i upewnienie się, że wszystkie wymagane raporty zostały wysłane w terminie, by uniknąć wezwania do zapłaty.