Ceny zbóż szybują w górę. Eksperci przewidują nawet 28 proc. więcej za pszenicę
Na rynku produktów rolnych szykują się kolejne zmiany cen. Analitycy PKO BP przewidują, że w IV kwartale 2026 roku średnia cena skupu pszenicy może być wyższa o 17-28 proc. niż przed rokiem. Z najnowszego raportu „Agro Nawigator” wynika również, że ograniczenie tempa wzrostu światowej produkcji mleka oraz unijnej produkcji wieprzowiny może sprzyjać podwyżkom cen w 2027 roku.
Sytuacja na rynkach rolnych pozostaje dynamiczna, a na poziom cen wpływają zarówno wielkość produkcji, jak i zmieniające się warunki podaży i popytu. Najnowsze prognozy wskazują, że najbliższe miesiące mogą przynieść istotne zmiany w kilku ważnych sektorach rolnictwa.
Mniej zbóż w Polsce i na świecie. To może oznaczać wyższe ceny
Prognozowany wzrost cen zbóż ma związek przede wszystkim z pogarszającymi się perspektywami światowych zbiorów. Jak wskazują analitycy PKO BP w raporcie „Agro Nawigator”, w III kwartale 2026 roku obniżono prognozy produkcji zbóż w Unii Europejskiej, choć jednocześnie poprawiły się przewidywania dla Argentyny i Australii.
Według październikowych szacunków USDA światowe zbiory zbóż w sezonie 2026/2027 mogą być niższe o 2,5 proc. rok do roku. Szczególnie duży spadek przewidywany jest w przypadku kukurydzy - jej produkcja ma zmniejszyć się o 5 proc. w USA i aż o 16 proc. w Unii Europejskiej.
Podobny trend widoczny jest w Polsce. Z danych GUS wynika, że tegoroczne zbiory zbóż mogą wynieść 35,5 mln ton, czyli o 5 proc. mniej niż przed rokiem. W przypadku zbóż podstawowych wraz z mieszankami spadek ma sięgnąć 6,2 proc. Analitycy zwracają również uwagę, że do wzrostu cen przyczynił się ograniczony eksport zbóż z regionu Morza Czarne.
Ceny pszenicy mogą wzrosnąć nawet o 28 proc. Analitycy przedstawili prognozy
Ograniczona podaż zbóż z regionu Morza Czarnego może dodatkowo zwiększyć zainteresowanie importerów pszenicą z Unii Europejskiej, w tym z Polski. Jednocześnie słabe zbiory kukurydzy zmuszą państwa UE do zwiększenia zakupów za granicą. Według prognoz IGC unijny import kukurydzy w sezonie 2026/2027 może wzrosnąć o 26 proc. rok do roku.
Zmiany te już znajdują odzwierciedlenie w cenach. W III kwartale 2026 roku kontrakty na pszenicę na giełdzie Euronext MATIF podrożały o kilkanaście procent, a na koniec września ich wartość była o 27 proc. wyższa niż rok wcześniej. Jeszcze większy wzrost odnotowano w przypadku kukurydzy, której notowania zwiększyły się o ponad 50 proc. w ujęciu rocznym.
Analitycy PKO BP przewidują, że średnia cena skupu pszenicy w IV kwartale 2026 roku wzrośnie o 17–28 proc. rok do roku, a dwucyfrowa dynamika podwyżek może utrzymać się również w pierwszej połowie 2027 roku. Istotnym czynnikiem ryzyka pozostaje sytuacja geopolityczna w regionie Morza Czarnego, która może powodować duże wahania cen.
Odmiennie wygląda obecnie sytuacja na rynku mleka. Rosnąca podaż sprawiła, że w III kwartale 2026 roku ceny produktów mlecznych utrzymywały się na niskim poziomie.
Co z cenami mleka, mięsa i cukru?
Na rynku mleka pojawiają się pierwsze oznaki poprawy. Choć w sierpniu 2026 roku ceny skupu w Polsce były o 22 proc. niższe niż rok wcześniej, rośnie popyt na produkty bogate w białka mleczne. Pod koniec września odtłuszczone mleko w proszku podrożało w UE o 38 proc., a serwatka w proszku o 58 proc. rok do roku. Analitycy PKO BP prognozują, że w IV kwartale ceny skupu mleka będą niższe o 10–15 proc., ale w pierwszej połowie 2027 roku mogą już wzrosnąć o kilka procent.
Trudniejsza sytuacja utrzymuje się na rynku mięsa. Rosnąca produkcja drobiu i konkurencja ze strony importerów mogą sprawić, że ceny skupu drobiu spadną o 6–10 proc. rok do roku. Jednocześnie drożejące pasze będą zwiększać koszty hodowli.
Podobnie wygląda sytuacja w przypadku wieprzowiny. Słaby popyt zagraniczny, szczególnie ze strony Chin, wpływa na ceny. Według prognoz w IV kwartale trzoda chlewna będzie tańsza o 10–14 proc. niż rok wcześniej. Poprawa możliwa jest w 2027 roku, gdy spowolni produkcja w UE, a koszty pasz wzrosną.
Analitycy przewidują również wzrost cen cukru, związany z oczekiwanym spadkiem produkcji na świecie, w tym w Polsce i pozostałych krajach UE. Dodatkowym zagrożeniem dla zbiorów może być zjawisko El Nino.