wiadomości ceny zwierzęta uprawy maszyny finanse i prawo biznes Wieś
Obserwuj nas na:
RolnikInfo.pl > Biznes > Dramatycznie niskie ceny świń. Takich anomalii nie było od lat, hodowcy postanowili działać
Kamil Świętek
Kamil Świętek 21.10.2026 14:38

Dramatycznie niskie ceny świń. Takich anomalii nie było od lat, hodowcy postanowili działać

Dramatycznie niskie ceny świń. Takich anomalii nie było od lat, hodowcy postanowili działać
Fot. pixabay.com

Ceny świń w Polsce znalazły się na wyjątkowo niskim poziomie, a hodowcy coraz mocniej odczuwają skutki gwałtownej przeceny. Choć spadki cen skupu wyhamowały, sytuacja producentów trzody chlewnej pozostaje bardzo trudna. Stawki są wyraźnie niższe niż jeszcze pod koniec wakacji, a koszty utrzymania zwierząt nie dają rolnikom wytchnienia.

Hodowcy szukają sposobów na przetrwanie kryzysu i liczą na poprawę sytuacji na rynku. Warto jednak rozróżnić wstrzymywanie sprzedaży przez poszczególnych producentów od zorganizowanej akcji protestacyjnej. W materiale AgroNews z 13 października opisano przede wszystkim dramatyczny spadek cen i oczekiwanie na odbicie. Nie ma w nim potwierdzenia, że hodowcy wspólnie podjęli decyzję o całkowitym wstrzymaniu sprzedaży świń.

Ceny świń w Polsce. Wrześniowa przecena mocno uderzyła w hodowców

Rynek trzody chlewnej przeżywa trudny okres, a skala ostatnich obniżek jest szczególnie dotkliwa dla gospodarstw utrzymujących tuczniki. Z danych przytoczonych przez AgroNews wynika, że w 41. tygodniu 2026 roku ceny skupu świń wynosiły około 6 zł za kilogram wagi bitej ciepłej (wbc). To o 0,90–1 zł mniej niż w 34. tygodniu, czyli pod koniec sierpnia. W ciągu zaledwie kilku tygodni stawki obniżyły się zatem o około 13–14 proc.

Skala spadków jest widoczna również na przykładzie niemieckiego rynku, który ma istotny wpływ na ceny w Polsce. W 41. tygodniu rekomendowana cena VEZG wynosiła 1,45 euro za kilogram wagi bitej ciepłej. Dla porównania, w 37. tygodniu była wyższa o 0,15 euro, a rok wcześniej przewyższała aktualną stawkę o 0,25 euro. Oznacza to, że presja na ceny nie jest wyłącznie problemem polskich producentów. Na części europejskich rynków sytuacja wygląda podobnie, a w Hiszpanii i Francji w ostatnich tygodniach odnotowano kolejne obniżki.

Dla hodowców kluczowe znaczenie ma to, że spadek cen skupu nie idzie w parze z obniżeniem kosztów produkcji. Przeciwnie, drożeje część zbóż wykorzystywanych do przygotowywania pasz, a gospodarstwa nadal muszą finansować energię, opiekę weterynaryjną i utrzymanie zwierząt. Przy sprzedaży 100 tuczników o średniej masie poubojowej 90 kg obniżka ceny o 1 zł na kilogramie oznacza 9 tys. zł mniejszego przychodu z jednej partii. Nawet jeśli kolejne spadki zostały chwilowo zatrzymane, nie oznacza to więc, że sytuacja finansowa gospodarstw uległa poprawie.

Dlaczego ceny świń tak mocno spadły? Rynek zmaga się z nadpodażą

Jedną z głównych przyczyn problemów hodowców jest nadwyżka wieprzowiny na rynku europejskim. Produkcja rośnie szybciej niż możliwości sprzedaży, przez co zakłady mięsne nie muszą intensywnie konkurować o dostawy żywca. Według danych przytoczonych przez AgroNews w pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku produkcja wieprzowiny w Unii Europejskiej wzrosła o 1,4 proc. i osiągnęła 12,87 mln ton. W Polsce zwiększyła się o 3,5 proc., w Hiszpanii o 2,5 proc., a w Danii o 8,5 proc. Większa ilość mięsa dostępnego na rynku wywiera presję na ceny skupu i utrudnia ich odbicie.

Problemem jest także sytuacja w handlu zagranicznym. Od stycznia do lipca 2026 roku eksport produktów wieprzowych z Unii Europejskiej do państw trzecich zmniejszył się o 1,6 proc., do 2,51 mln ton. Jeszcze mocniej spadła jego wartość: z 7,42 mld do 6,48 mld euro, czyli o 12,7 proc. Oznacza to, że europejscy eksporterzy uzyskiwali mniejsze wpływy, mimo że spadek ilości sprzedawanych produktów był znacznie łagodniejszy. Również polski handel pokazuje tę niekorzystną tendencję. W pierwszych siedmiu miesiącach roku eksport do państw trzecich wzrósł ilościowo o 7,9 proc., ale jego wartość obniżyła się o 3,2 proc., do 386,4 mln euro.

Na sytuację nakładają się rosnące koszty żywienia. Średnia cena pszenicy paszowej wzrosła z 778,15 zł za tonę w 34. tygodniu do 840,20 zł w 41. tygodniu 2026 roku. Jednocześnie średnia cena krajowych prosiąt o masie 30 kg spadła z 255 do 226 zł za sztukę. Tańsze prosięta mogą być korzystne dla gospodarstw kupujących zwierzęta do tuczu, ale oznaczają niższe przychody dla ich producentów. W rezultacie problemy obejmują różne ogniwa branży, a sama stabilizacja cen tuczników nie wystarczy do odbudowania opłacalności.

Hodowcy nie chcą biernie czekać. Czy wstrzymują sprzedaż świń?

Przy tak niskich cenach producenci muszą podejmować trudne decyzje dotyczące sprzedaży zwierząt. Wstrzymanie dostawy do skupu może być próbą przeczekania najgorszego momentu i uzyskania korzystniejszej stawki, ale nie jest rozwiązaniem pozbawionym ryzyka. Tuczniki wymagają codziennego żywienia i opieki, a każdy kolejny dzień w gospodarstwie generuje koszty. Dodatkowo zbyt długie przetrzymywanie zwierząt może doprowadzić do przekroczenia optymalnej masy ubojowej, co niekoniecznie przełoży się na wyższy przychód ze sprzedaży.

W przypadku obecnego kryzysu trzeba jednak zachować ostrożność w opisywaniu działań rolników. Artykuł AgroNews z 13 października 2026 roku przedstawia przede wszystkim dane o cenach skupu, rosnących kosztach i oczekiwaniu na poprawę koniunktury. Nie potwierdza natomiast, że hodowcy w całej Polsce zorganizowali akcję polegającą na całkowitym wstrzymaniu sprzedaży świń. Nie ma więc podstaw, aby przedstawiać taki bojkot jako fakt.

Nie oznacza to, że producenci są skazani na bierne przyglądanie się sytuacji. Wcześniej branża zwracała się do resortu rolnictwa o wsparcie, a w lipcu 2026 roku minister rolnictwa Stefan Krajewski ponownie wystąpił do Komisji Europejskiej o uruchomienie nadzwyczajnej pomocy dla polskich producentów trzody chlewnej. Hodowcy wskazywali wówczas na spadek opłacalności i ryzyko dalszego ograniczania produkcji.

Obecnie najważniejsze pozostaje odwrócenie niekorzystnej relacji między ceną żywca a kosztami utrzymania zwierząt. Dopóki europejski rynek będzie zmagał się z nadpodażą, a eksport nie przyniesie wyraźnej poprawy, trudno oczekiwać szybkiego wzrostu stawek. Rolnicy potrzebują nie tylko zatrzymania obniżek, ale przede wszystkim cen pozwalających pokryć koszty produkcji. Bez tego kolejne gospodarstwa mogą stanąć przed decyzją o ograniczeniu chowu lub rezygnacji z niego.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Kamil Świętek
O autorze
Kamil Świętek
Redaktor RolnikInfo

Wydawca portalu RolnikINFO. Absolwent studiów magisterskich na kierunku poradnictwo rozwojowe i pomoc psychologiczna oraz licencjackich na kierunku analityka i kreatywność społeczna. Z Iberionem związany od 2024 roku. Specjalizuje się w tematyce społeczno-gospodarczej, biznesowej i politycznej. Doświadczenie zawodowe zdobywał jako dziennikarz w redakcjach „Wprost”, „OIKOS” i „Story”.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
RolnikInfo.pl
Obserwuj nas na: