emilka
YouTube / Ranczo Laszki
Autor Magdalena Więckowska - 7 Lutego 2021

Nowy film Emilki z Laszek: "Puściłam pawia". W Skaryszewie wszystko się nagrało

Emilka z Laszek opublikowała nowy film na swoim kanale na YouTube, który opatrzyła tajemniczym tytułem "Puściłam pawia". Na szczęście nie chodziło tutaj o przenośne znaczenie tego powiedzenia - popularna rolniczka z Podlasia wybrała się bowiem do Skaryszewa po odbiór nowej pawicy do swojego stada.

Emilka Korolczuk odwiedziła pana Michała Filianowicza w Skaryszewie niedaleko miejscowości Narew - mężczyzna prowadzi muzeum poświęcone dawnej wsi, po którym z chęcią oprowadził rolniczkę.

Emilka w podróży po pawicę

Jak wytłumaczyła bohaterka znana z programu "Rolnicy. Podlasie", do Skaryszewa wybrała się po to, by odebrać pawicę - sama ma bowiem pawie, a mężczyzna skojarzywszy ją z telewizji postanowił, że odda jej swoją pawicę po śmierci samca. Pawica została bowiem sama, wobec czego Emilka bez wahania zdecydowała się powiększyć swoje stado w Laszkach.

W drodze do Skaryszewa Emilka z Laszek opowiadała fanom o okolicy, którą przemierzała samochodem - jak można było się dowiedzieć z jej relacji, w okolicach często można zobaczyć żubry. Jak dodała rolniczka, nie jest niczym zaskakującym dla okolicznych mieszkańców, gdy żubry wchodzą niekiedy na ich prywatne posesje.

Po dotarciu na miejsce Emilka spotkała się z panem Michałem, który prowadzi Regionalną Izbę Białoruską w Skaryszewie. Zanim rolniczka zabrała pawicę ze sobą, mężczyzna pokazał jej całe muzeum, dokumentujące dawne życie mieszkańców wsi na okolicznych terenach.

Rolnik potrzebował pieniędzy. Jednym podpisem stracił całe gospodarstwoRolnik potrzebował pieniędzy. Jednym podpisem stracił całe gospodarstwoCzytaj dalej

Podróż do przeszłości

Emilka z Laszek tego dnia podróżowała nie tylko ze swojego gospodarstwa do Skaryszewa, ale wybrała się również w fascynującą podróż do przeszłości. W muzeum mogła zobaczyć wiele przedmiotów dnia codziennego, których dawniej używali mieszkańcy wsi.

Obejrzała m.in. dzienną izbę, w której znajdowała się ręcznie pleciona kołyska z wikliny, jak i przyrządy do ręcznego wyrobu sera. Jak się okazało, Emilka była dobrze zorientowana w tym, do jakich celów można było używać muzealnych eksponatów.

Co ciekawe, w muzeum zobaczyła też dość nietypowy przedmiot, jakim był kawałek meteorytu. Później gospodarz pokazał rolniczce dawną ludową odzież, a w tym akcesoria przydatne podczas ceremonii ślubnych.

Na Podlasiu nie mogło zabraknąć również prawosławnych akcentów - Emilka miała możliwość zapalenia świecy w maleńkiej cerkwi położonej na terenie muzeum. Co ciekawe, zaraz obok budynku można zobaczyć kamień, na którym jest rzekomo odbita stopa Maryi.

Na sam koniec wizyty Emilka zabrała pawicę ze sobą - ptak podczas transportu był spokojny, a rolniczka zapowiedziała, że podczas tegorocznego lata będzie mogła oczekiwać pierwszych jaj od swojej małej gromadki pawi.

Pomimo dużej śnieżycy podczas drogi powrotnej przygody Emilki z Laszek skończyły się szczęśliwie w domowym gospodarstwie, gdzie rolniczka wypuściła pawia do kurnika.

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Źródło: YouTube.com / Ranczo Laszki

Następny artykuł