gospodarstwo
PRZEMYSLAW JACH /East News
Autor Magdalena Więckowska - 15 Lutego 2021

Tragedia w Miesiączkowie: młody mężczyzna zajął się ogniem, wszystko na oczach ojca

Nikt nie przypuszczałby, że w gospodarstwie w Miesiączkowie dojdzie do tak tragicznego wydarzenia. W budynku gospodarczym młody mężczyzna zajął się ogniem. Pomimo rozpaczliwych prób pomocy ze strony ojca, 23-latek poniósł śmierć.

Wieś Miesiączkowo w województwie kujawsko-pomorskim z pewnością nie może otrząsnąć się z dramatycznego wydarzenia, które rozegrało się w jednym z gospodarstw. Niewykluczone, że przyczyną pojawienia się ognia była chęć popełnienia samobójstwa przez młodego mężczyznę.

Tragedia w gospodarstwie

Jak podaje portal czasbrodnicy.pl, do tragedii doszło 10 lutego w budynku gospodarczym we wsi Miesiączkowo. Mieściły się w nim ciągnik i druga maszyna rolnicza, a pomieszczenie było tradycyjnie wykorzystywane do przechowywania owoców podczas zimowych miesięcy.

W budynku gospodarczym było jeszcze sporo wolnej przestrzeni. To właśnie tam ojciec znalazł swojego 23-letniego syna, którego ciało trawił ogień.

Jak podają media, do tragedii doszło jeszcze przed świtem, o godzinie 4:00 nad ranem. Nie wiadomo jednak, co skłoniło ojca do wyjścia na dwór i skontrolowania wnętrza budynku przechowalniczego.

Policyjny pościg za ciągnikiem. Nietrzeźwy rolnik w przyczepce przewoził wnuczkęPolicyjny pościg za ciągnikiem. Nietrzeźwy rolnik w przyczepce przewoził wnuczkęCzytaj dalej

W pomieszczeniu gospodarczym ukazał się mu makabryczny widok - jego syn był spowity ogniem. Gospodarz zaczął rozpaczliwie gasić młodego mężczyznę wszelkimi możliwymi sposobami. Niestety, pomimo ogromnej determinacji rodzica, na pomoc okazało się być już za późno.

Tragiczny koniec przed świtem

Na miejsce przyjechała karetka pogotowia, policja, straż pożarna oraz prokurator. Poza ojcem ofiary, na miejscu obecna była również matka 23-latka.

Specjaliści nie mogli udzielić pomocy poszkodowanemu. Kapitan Krzysztof Natucki, zastępca komendanta powiatowego Państwowe Straży Pożarnej w Brodnicy powiedział dla portalu czasbrodnicy.pl:

- Niestety, było już za późno. Mężczyzna już nie żył. Przewietrzyliśmy tylko pomieszczenia, żadne budynki ani sprzęty nie uległy zniszczeniu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że prawdopodobnie było to samobójstwo, ale niczego na razie nie można przesądzać. Jak stwierdzili strażacy, młody mężczyzna miał na sobie ślady niezidentyfikowanego płynu, najprawdopodobniej o właściwościach łatwopalnych.

Zapraszamy na Twittera Rolnik Info twitter.com/rolnikinfo

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Źródło: czasbrodnicy.pl

Następny artykuł