Już się zaczęło. Wygląda jak "żywy śnieg", leśnicy wyjaśniają czym naprawdę jest
Na śniegu w polskich lasach znów pojawiły się charakterystyczne, ciemne skupiska tysięcy drobnych organizmów. Zjawisko, które bywa określane jako „żywy śnieg”, to efekt masowej aktywności pcheł śnieżnych, czyli skoczogonków. Choć ich widok może zaskakiwać, leśnicy podkreślają, że to naturalny sygnał zmian sezonowych i element prawidłowego funkcjonowania ekosystemu.
- W polskich lasach pojawiły się chmary tysięcy organizmów
- Czym są pchły śnieżne?
- Ważna rola w glebie. Jedne z najstarszych organizmów lądowych
W polskich lasach pojawiły się chmary tysięcy organizmów
Wraz z ociepleniem i początkiem odwilży w polskich lasach możemy podczas spacerów natknąć się na z pozoru niezwykłe i charakterystyczne czarne skupiska na śniegu. Jak informują leśnicy z Nadleśnictwa Drewnica, są to pchły śnieżne – drobne pierwotne sześcionogi, które masowo wychodzą na powierzchnię w cieplejszych okresach zimy i przedwiośnia. Zjawisko to nie jest nowe, ale co roku budzi zainteresowanie ze względu na swoją skalę i nietypowy wygląd.
Jak podaje Planeta.pl, liczebność tych organizmów może być bardzo duża, pojawiają się one w skupiskach liczących nawet tysiące osobników. Gdy występują masowo, śnieg może wyglądać jak przybrudzony sadzą, co jest efektem ich ciemnego ubarwienia i dużego zagęszczenia na powierzchni pokrywy śnieżnej. Ich aktywność jest ściśle powiązana z warunkami pogodowymi, zwłaszcza wzrostem temperatur i pojawieniem się odwilży.
Co istotne, ich obecność jest naturalnym elementem zimowej i wczesnowiosennej aktywności organizmów glebowych. Zjawisko to można zaobserwować głównie w lasach, gdzie warunki mikroklimatyczne sprzyjają ich funkcjonowaniu.
Czym są pchły śnieżne?
Jak wyjaśnia Planeta.pl, tzw. pchły śnieżne to w rzeczywistości skoczogonki (Collembola) – bardzo drobne organizmy zaliczane do odrębnej grupy w obrębie sześcionogów, o cechach przypominających zarówno owady, jak i skorupiaki. Ich charakterystyczną cechą jest aparat skokowy znajdujący się na odwłoku, tzw. furcula (widełki skokowe). To właśnie dzięki niemu potrafią błyskawicznie się przemieszczać.
Gdy czują zagrożenie, uderzają aparatem skokowym o podłoże i wystrzeliwują się w powietrze niczym z katapulty. Moment wybicia trwa zaledwie jedną tysięczną sekundy, przez co jest niewidoczny dla ludzkiego oka. Poruszają się wówczas bardzo szybko, choć w sposób dość chaotyczny – często w przypadkowym kierunku i tyłem, a sam skok jest dla nich metodą energochłonną.
Ich obecność na śniegu nie jest przypadkowa. Skoczogonki są przystosowane do funkcjonowania w niskich temperaturach, dlatego nawet zimą pozostają aktywne. Ocieplenie i odwilż zwiększają ich ruchliwość, co skutkuje nagłymi i masowymi pojawami widocznymi gołym okiem na powierzchni śniegu.
Ważna rola w glebie. Jedne z najstarszych organizmów lądowych
Pchły śnieżne odgrywają istotną rolę w ekosystemie, szczególnie w glebie i ściółce leśnej, gdzie żyją na co dzień. Żywią się głównie szczątkami roślinnymi, glonami oraz grzybami, uczestnicząc w procesach rozkładu materii organicznej. Dzięki temu wspierają naturalne krążenie składników pokarmowych i funkcjonowanie gleby.
Stanowią również ważny element łańcucha pokarmowego, są pokarmem m.in. dla pająków, chrząszczy i roztoczy. Ich masowe pojawianie się nie oznacza więc zagrożenia, lecz jest częścią naturalnych procesów zachodzących w przyrodzie. Co więcej, skoczogonki należą do bardzo starych organizmów. Ich szczątki znajdowano w skałach liczących około 410 milionów lat, co czyni je jednymi z pierwszych stawonogów przystosowanych do życia na lądzie.
W tym kontekście widok „żywego śniegu” nie jest anomalią, lecz przejawem aktywności organizmów o długiej historii ewolucyjnej i dużym znaczeniu dla funkcjonowania ekosystemów glebowych.