wiadomości ceny zwierzęta uprawy maszyny finanse i prawo biznes Wieś
Obserwuj nas na:
RolnikInfo.pl > Finanse i Prawo > Kazali mu zapłacić 10 tys. złotych więcej za ziemię. Rolnik pozwał KOWR, ten wyrok to dopiero początek
Julia Bogucka
Julia Bogucka 08.02.2026 17:40

Kazali mu zapłacić 10 tys. złotych więcej za ziemię. Rolnik pozwał KOWR, ten wyrok to dopiero początek

Kazali mu zapłacić 10 tys. złotych więcej za ziemię. Rolnik pozwał KOWR, ten wyrok to dopiero początek
Fot. shotbydave/Getty Images/CanvaPro

Spór o pieniądze między obywatelem a machiną urzędniczą rzadko kończy się zwycięstwem tego pierwszego. Tym razem jednak sprawiedliwość stanęła po stronie gospodarza, który sprzeciwił się zmianie konkretnych warunków. Istotny wyrok sądu w Opolu stanowi ważny sygnał dla dzierżawców w całej Polsce.

  • Kompetencje KOWR w krajobrazie rolniczym
  • Te parametry uległy zmianie
  • Rolnik wygrał w sądzie, KOWR reaguje

Kompetencje KOWR w krajobrazie rolniczym

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR) to instytucja pełniąca kluczową rolę w krajobrazie polskiej gospodarki rolnej. Jako następca prawny Agencji Nieruchomości Rolnych, KOWR gospodaruje Zasobem Własności Rolnej Skarbu Państwa, co czyni go największym zarządcą gruntów ornych w kraju. Ośrodek decyduje o sprzedaży i dzierżawie ziemi oraz nadzoruje spółki o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa żywnościowego. Dla wielu rolników, których nie stać na zakup gruntów na wolnym rynku, gdzie ceny biją kolejne rekordy, dzierżawa państwowa pozostaje jedyną szansą na rozwój. Mechanizm ten obarczony jest jednak ryzykiem finansowym, wynikającym ze specyficznego sposobu naliczania opłat.

Kazali mu zapłacić 10 tys. złotych więcej za ziemię. Rolnik pozwał KOWR, ten wyrok to dopiero początek
Fot. Dawid Wolski/East News

Czynsz dzierżawny w rolnictwie rzadko jest stałą kwotą wyrażoną w złotówkach. Zazwyczaj ustala się go jako równowartość określonej liczby decyton pszenicy, co ma wiązać opłaty z koniunkturą rynkową. Wartość czynszu wyliczana jest na podstawie średniej krajowej ceny skupu pszenicy, ogłaszanej przez Główny Urząd Statystyczny (GUS). Taki system sprawia, że rolnicy podpisujący umowy wieloletnie biorą na siebie ryzyko kursowe, którego nie sposób precyzyjnie oszacować w dniu zawarcia kontraktu. Problem nasila się w momentach anomalii rynkowych lub gdy urzędnicza interpretacja parametrów ziarna zaczyna odbiegać od rynkowej rzeczywistości.

Te parametry uległy zmianie

Sytuacja ekonomiczna rolników jest wypadkową wielu zmiennych: od warunków pogodowych po geopolitykę wpływającą na ceny nawozów i paliw. Choć według danych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Polsce zarejestrowanych jest blisko 1,3 miliona gospodarstw, rynek ten ulega powolnej konsolidacji. W ostatnich latach, naznaczonych inflacją i zawirowaniami na rynku zbóż w związku z wojną w Ukrainie, stabilność finansowa dzierżawców została wystawiona na próbę. W opisywanym przypadku mechanizm podwyżek nie wynikał jednak z prostego przelicznika rynkowego, lecz z wewnętrznych regulacji urzędu.

Kazali mu zapłacić 10 tys. złotych więcej za ziemię. Rolnik pozwał KOWR, ten wyrok to dopiero początek
Fot. shotbydave/Getty Images/CanvaPro

Kością niezgody stała się interpretacja jakości pszenicy, stanowiącej podstawę wyliczenia czynszu. KOWR, opierając się na wewnętrznym zarządzeniu dyrektora generalnego, zmienił sposób kwalifikacji ziarna. Urzędnicy przyjęli nowe kryteria oceny parametrów, co w skomplikowanym algorytmie przeliczeń skutkowało drastycznym wzrostem należności. Kluczowy jest fakt, że zmiana ta nie została wprowadzona w drodze aneksu do umowy, na co musiałby zgodzić się dzierżawca, lecz została narzucona odgórnie. Dla rolnika oznaczało to nagły skok kosztów bez uzasadnienia w pierwotnym kontrakcie.

Zobacz też: Mieszkańcy wsi z nowym obowiązkiem. Rząd wdraża plan, który nie podlega dyskusji

Rolnik wygrał w sądzie, KOWR reaguje

Sprawa rolnika z województwa opolskiego stała się jednym z pierwszych sądowych testów nowych zasad naliczania czynszu dzierżawnego przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Jak relacjonuje portal nowinynyskie.com.pl, pan Przemysław, który od 2017 roku dzierżawi od KOWR 18 hektarów ziemi, w 2024 roku otrzymał fakturę wyższą o około 10 tys. zł w porównaniu z latami wcześniejszymi. Jak relacjonował mediom, instytucja nie przedstawiła mu uzasadnienia podwyżki, poinformowano go jedynie o obowiązku zapłaty. Podstawą zmiany było przejście z wyliczania czynszu na bazie średniej ceny pszenicy z dwóch kwartałów na średnią z 11 kwartałów.

Rolnik nie zgodził się z takim sposobem naliczenia opłaty, wskazując, że jego umowa dzierżawy nie została formalnie zmieniona ani aneksowana. Sprawa trafiła do sądu, który po dwóch latach postępowania przyznał mu rację. Sąd uznał, że jednostronne podwyższenie czynszu bez zmiany warunków umowy było bezskuteczne, a KOWR został zobowiązany do zwrotu nadpłaconej kwoty. Wyrok dotyczył jednak tylko jednej faktury, co oznacza, że każdą kolejną rolnik musi zaskarżać oddzielnie.

Choć KOWR zadeklarował respektowanie prawomocnego wyroku w tej konkretnej sprawie, jednocześnie podtrzymuje stanowisko, że zmiana sposobu ustalania czynszu wynika z mocy prawa i nie wymaga aneksowania umów. Instytucja przyznała także, że jest obecnie stroną w kilkunastu podobnych postępowaniach sądowych. Zdaniem mediów branżowych wyrok z Opolszczyzny może otworzyć drogę kolejnym dzierżawcom do dochodzenia zwrotu nadpłat, co w skali kraju może oznaczać dla państwa wielomilionowe konsekwencje finansowe.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
RolnikInfo.pl
Obserwuj nas na: