wiadomości ceny zwierzęta uprawy maszyny finanse i prawo biznes Wieś
Obserwuj nas na:
RolnikInfo.pl > Ceny > Król polskich stołów wrócił do warzywniaków. Nawet 50 zł/kg, a znika błyskawicznie
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 23.04.2026 18:50

Król polskich stołów wrócił do warzywniaków. Nawet 50 zł/kg, a znika błyskawicznie

Król polskich stołów wrócił do warzywniaków. Nawet 50 zł/kg, a znika błyskawicznie
Fot. Abdullah Kilinc, Getty Images/Canva

Rynek hurtowy w Broniszach notuje gwałtowny wzrost podaży krajowych warzyw szklarniowych, które mimo wysokich kosztów produkcji skutecznie wypierają import. Podczas gdy ceny polskiej truskawki czy malin wciąż budzą dreszcz emocji, prawdziwym hitem stały się charakterystyczne warzywa wyceniane na 50 zł za kilogram. Popyt na nowalijki jest tak duży, że hurtownicy zostali zmuszeni do wprowadzenia reglamentacji dostaw dla lokalnych warzywniaków.

Nowoczesne uprawy zmieniają zasady gry na polskim rynku hurtowym

Obserwowany na Broniszach trend odchodzenia od tradycyjnych upraw gruntowych na rzecz zaawansowanych technologicznie szklarni i tuneli nie jest jedynie kaprysem rolników, ale przemyślaną strategią ekonomiczną. Jak zauważa Maciej Kmera, ekspert rynku hurtowego w Broniszach, produkcja pod osłonami jest wprawdzie znacznie droższa ze względu na koszty energii i infrastruktury, jednak pozwala na wydłużenie sezonu i precyzyjne rozłożenie zbiorów w czasie. Dzięki temu rolnicy mogą oferować produkty w okresach, gdy podaż jest niska, co przekłada się na znacznie lepsze efekty ekonomiczne i stabilniejsze marże. Nowoczesne systemy pozwalają na pełną automatyzację nawadniania, a nawet wykorzystanie dronów do monitoringu i ochrony roślin, co podnosi efektywność w obliczu rosnących kosztów pracy.

Choć początki sezonu wiążą się z wysokimi cenami, nowoczesne metody uprawy pod osłonami sprawiają, że polskie owoce i warzywa stają się dostępne coraz wcześniej, skutecznie konkurując z importem i szybciej wypierając go - powiedział Maciej Kmera, cytowany przez Interię Biznes.

Król polskich stołów wrócił do warzywniaków. Nawet 50 zł/kg, a znika błyskawicznie
Fot. Syldavia, Getty Images Signature/Canva

W ofercie rynku pojawia się coraz więcej młodych warzyw kapustnych, wśród których prym wiedzie kapusta pekińska. Jej cena utrzymuje się obecnie na relatywnie wysokim poziomie 5-6 zł za kilogram, co odzwierciedla początkową fazę sezonu.

Ciekawe zjawisko dotyczy natomiast rynku rzodkiewki. Importerzy towaru z Włoch znaleźli się w trudnej sytuacji, gdy nagły wysyp krajowej rzodkiewki spowodował gwałtowny spadek cen z 3,50 zł do 2,25 zł za pęczek w ciągu zaledwie kilku dni. W efekcie zagraniczny towar musi być wyprzedawany niemal po kosztach zakupu, czyli za około 1,50 zł, aby uniknąć strat związanych z utratą świeżości produktu. To wyraźny sygnał, że polskie nowalijki potrafią błyskawicznie przejąć udziały w rynku, gdy tylko pojawi się odpowiedni wolumen dostaw.

Owoce jagodowe luksusem dla niecierpliwych smakoszy

Polska truskawka szklarniowa, będąca zwiastunem nadchodzącego lata, pojawia się w tym roku o półtora do dwóch miesięcy wcześniej niż ta z gruntu. Za ten przywilej trzeba jednak słono zapłacić – obecnie cena w hurcie oscyluje wokół 34 zł za kilogram, co stanowi ogromny kontrast wobec importowanej truskawki greckiej, kosztującej od 12 do 14 zł za kilogram.

Specjaliści przewidują, że wysokie ceny utrzymają się przez najbliższe dwa tygodnie, a realny przełom nastąpi dopiero po weekendzie majowym. Wówczas do handlu trafią owoce z nieogrzewanych tuneli, które są tańsze w produkcji i dostępne na masową skalę, co powinno definitywnie wyprzeć import z polskich straganów.

Król polskich stołów wrócił do warzywniaków. Nawet 50 zł/kg, a znika błyskawicznie
Fot. Jakub Kaminski/East News

Jeszcze większe emocje budzą krajowe maliny, których sezon dopiero się rozkręca. Owoce pochodzące wyłącznie ze szklarni w rejonie Lublina i Opola Lubelskiego osiągają w hurcie astronomiczne kwoty rzędu 100-120 zł za kilogram. Tak wysoki koszt wymusza na sprzedawcach specyficzny sposób prezentacji towaru; maliny są konfekcjonowane (dzielone na mniejsze partie) w małe papierowe opakowania po 125 gramów.

W warszawskich warzywniakach taka porcja kosztuje około 20 zł, co czyni z malin produkt niemal luksusowy. Odmiany tunelowe, które nasycą rynek i obniżą ceny, spodziewane są dopiero w drugiej połowie maja. Również rabarbar szklarniowy, wyceniany obecnie na 15-20 zł za kilogram, czeka na falę ciepła, która zwiększy podaż i pozwoli na korektę cenową, dając oddech konsumentom pamiętającym ubiegłoroczne wysokie ceny.

Zobacz też: Truskawki mają rywala. Polacy zakochali się w tym krajowym owocu, już zalały targowiska

Za te warzywa Polacy płacą nawet 40 złotych - popyt jest ogromny

Prawdziwym królem wiosennych zakupów na Broniszach stały się jednak polskie szparagi, które mimo wysokich cen "schodzą na pniu". Popyt jest tak ogromny, że hurtownicy często decydują się na reglamentację towaru, czyli wprowadzanie limitów sprzedaży, aby każda z lokalnych placówek handlowych mogła otrzymać choćby symboliczną partię dla swoich klientów.

Na rynku dostępne są cztery odmiany kolorystyczne, z których każda ma swoją specyfikę i cenę. Najpopularniejsze zielone szparagi kosztują obecnie od 35 do 40 zł za kilogram. Największe pożądanie budzą jednak szparagi fioletowe – najrzadsze i najbardziej poszukiwane, których cena dobija do 46 zł za kilogram.

Szparagi białe, uprawiane bez dostępu światła słonecznego, oraz odmiany seledynowe dopełniają tę ofertę, która stała się obowiązkowym punktem w asortymencie nowoczesnych warzywniaków. Sytuacja ta pokazuje, że polski konsument jest skłonny zapłacić wysoką premię za świeżość i lokalne pochodzenie produktu, przedkładając je nad tańszy import. Jednocześnie na rynku obserwujemy nietypowe zachowanie cen warzyw "starych". Marchew z ubiegłorocznych zbiorów, która przez wiele miesięcy była zaskakująco tania, nagle zaczęła drożeć, przekraczając poziom 3,50 zł za kilogram.

To jednak nie koniec rewelacji, ponieważ uwagę przykuwają również ceny bobu, który coraz częściej pojawia się w rodzimych warzywniakach, gdzie za kilogram trzeba zapłacić zawrotną cenę.

W warzywniakach pojawił się bób. Jego ceny przeszły najśmielsze oczekiwania

Listę najbardziej pożądanych, a zarazem najdroższych rarytasów tej wiosny zamyka bób, który na rynku w Broniszach osiągnął zawrotną cenę 50 złotych za kilogram. Mimo tak wyśrubowanej stawki, handlowcy obserwują zjawisko, które w ekonomii nazywa się wysoką elastycznością popytu na dobra luksusowe - towar znika z punktów sprzedaży niemal natychmiast po wystawieniu, a kupujący nie wykazują oporu przed rekordową ceną. 

Wysoki koszt wynika bezpośrednio z faktu, że obecne partie pochodzą z bardzo wczesnych upraw szklarniowych, gdzie nakłady na utrzymanie odpowiedniej temperatury i wilgotności są najwyższe. Eksperci portalu warzywa.pl wskazują, że tak silne ssanie rynku przy ograniczonej podaży jest sygnałem, iż polscy konsumenci coraz częściej traktują pierwsze nowalijki jako sezonowy prestiż i kulinarne wydarzenie, a nie tylko element codziennej diety. Ponadto Bób sprzedawany jest głównie w małych opakowaniach do 250 gramów, dzięki czemu o wiele łatwiej jest znaleźć potencjalnego odbiorcę, który skusi się na drobną przyjemność. Dla porównania, opakowanie bobu o tej samej wadze (250 g) w czwartek, 23 kwietnia, kosztowało 28 zł na Bazarze Szembeka w Warszawie.

Zobacz też: Węgiel najtańszy wiosną? Ekspert radzi, czy kwiecień to najlepszy moment na robienie zapasów na zimę

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Biedronka, paragon
Karta Moja Biedronka już nie wystarczy. Dyskont zmienia zasady, seniorzy na tym stracą
samochody
Tysiące Polaków dostało takie pisma z UFG. Jeden dzień spóźnienia i do zapłaty 1920 zł
Wybór Redakcji
RolnikInfo.pl
Obserwuj nas na: