KRUS zwrócił się do emerytów. Chodzi o nawet 7 mln zł miesięcznie
KRUS wystosował specjalny apel do seniorów. Chodzi o emerytury, które regularnie trafiają do jednej grupy z nich. Warto zaznaczy, że w tym przypadku chodzi o wielkie pieniądze.
KRUS z apelem do emerytów
Polskie wiejskie krajobrazy zmieniają się na naszych oczach, ale niektóre przyzwyczajenia pozostają nienaruszone od dekad. Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, będąca od lat filarem zabezpieczenia społecznego dla osób pracujących na roli, mierzy się z zjawiskiem, które w dobie cyfryzacji budzi spore emocje. Choć instytucja ta dba o ubezpieczenia emerytalno-rentowe, chorobowe czy wypadkowe milionów Polaków, to sposób, w jaki pieniądze trafiają do świadczeniobiorców, staje się „gorącym kartoflem” budżetowym.
Wiele osób wciąż nie wyobraża sobie innego scenariusza niż wizyta doręczyciela z gotówką w dłoni, traktując to jako element bezpieczeństwa i swoisty rytuał. Jednak to, co dla seniora jest wygodą, dla systemu staje się potężnym obciążeniem finansowym, które w skali roku urasta do niebotycznych sum.
Na to KRUS wydaje miliony miesięcznie
Warto przy tym pamiętać, że KRUS to nie tylko wypłaty, ale cały aparat orzeczniczy i administracyjny, który właśnie przechodzi modernizację. Nowe przepisy mają m.in. pozwolić na wydawanie orzeczeń lekarskich bez konieczności osobistego badania, co ma być „wielkim ułatwieniem” dla rolników. To pokazuje, że państwo szuka oszczędności czasu i energii tam, gdzie biurokracja była dotąd zbyt ociężała.
Gdy przyjrzymy się twardym danym, obraz staje się jeszcze bardziej wyrazisty. Obecnie KRUS obsługuje potężną armię emerytów, a statystyki pokazują, że niemal co trzeci z nich wciąż wybiera tradycyjną formę odbioru pieniędzy do ręki.
Eksperci wyliczyli, że obsługa tych płatności w formie gotówkowej generuje koszty rzędu 6-7 milionów złotych miesięcznie. To kwota, która „powala na kolana”, biorąc pod uwagę, że te same pieniądze mogłyby zostać przeznaczone na wyższe świadczenia lub wsparcie infrastruktury wiejskiej.
Wysyłanie pieniędzy pocztą to proces wieloetapowy, obarczony ryzykiem i wymagający zaangażowania wielu osób. Dla porównania, przelew bankowy jest niemal darmowy i natychmiastowy. KRUS alarmuje, że rocznie na samą obsługę gotówkową wydaje się około 70 milionów złotych. To realna „dziura budżetowa” wewnątrz instytucji, którą można by załatać jednym prostym ruchem – zmianą formy wypłaty na rachunek bankowy. Choć dla wielu starszych osób bankowość elektroniczna może wydawać się „czarną magią”, instytucje państwowe coraz częściej oferują wsparcie w nauce obsługi kont, podkreślając, że jest to rozwiązanie nie tylko tańsze dla państwa, ale przede wszystkim bezpieczniejsze dla samego seniora, który nie musi trzymać dużej ilości gotówki w domu.
Dodatkowe zalety dla emerytów
Sytuacja dojrzała do momentu, w którym KRUS zdecydował się na wystosowanie oficjalnego apelu do swoich świadczeniobiorców. Przekaz jest jasny: przejdź na przelew, co pomoże zaoszczędzić miliony. Instytucja podkreśla, że każda taka zmiana to cegiełka dołożona do stabilności całego systemu ubezpieczeń rolniczych.
Dlaczego warto posłuchać tego apelu? Poza oczywistym aspektem ekonomicznym dla państwa, rolnik zyskuje stały dostęp do swoich pieniędzy bez czekania na listonosza, co bywa uciążliwe.
Przejście na formę bezgotówkową to także „krok w przyszłość”, który pozwoli uniknąć niepotrzebnych stresów związanych z terminowością doręczeń. Jeśli trend przechodzenia na konta się utrzyma, zaoszczędzone 70 milionów złotych rocznie może stać się realnym impulsem do dalszych, korzystnych zmian w KRUS, o które rolnicy dopominają się od lat.