wiadomości ceny zwierzęta uprawy maszyny finanse i prawo biznes Wieś
Obserwuj nas na:
RolnikInfo.pl > Zwierzęta > Na te gatunki myśliwi już nie zapolują w Polsce. O północy weszły w życie zmiany
Julia Bogucka
Julia Bogucka 02.01.2026 11:40

Na te gatunki myśliwi już nie zapolują w Polsce. O północy weszły w życie zmiany

Na te gatunki myśliwi już nie zapolują w Polsce. O północy weszły w życie zmiany
Fot. Moisescu Florentina's Images/CanvaPro

W nocy z czwartku na piątek weszła w życie nowelizacja rozporządzenia, która dotknie środowisko łowieckie w Polsce. Zgodnie z zapowiedziami resortu klimatu, lista gatunków łownych została ostatecznie uszczuplona - w ostatecznym rozrachunku wykreślono pięć pozycji. Dla organizacji ekologicznych to historyczne zwycięstwo, dla myśliwych początek końca tradycji. Jakie gatunki zwierząt zyskały prawną ochronę?

  • Myślistwo tradycją, pasją i tworem prawnym
  • Na te zwierzęta polują myśliwi
  • Koniec z polowaniami na te ptaki. Lista gatunków łownych uszczuplona

Myślistwo tradycją, pasją i tworem prawnym

Polski Związek Łowiecki, zrzeszający ponad 130 tysięcy członków, od lat funkcjonuje na styku pasji, tradycji oraz skomplikowanych zależności gospodarczych i prawnych. Myśliwi w Polsce działają na podstawie ustawy Prawo łowieckie, która nakłada na nich obowiązek prowadzenia racjonalnej gospodarki populacjami zwierząt dzikich. W teorii oznacza to utrzymywanie równowagi w ekosystemie, dokarmianie zwierzyny w okresach niedoboru pokarmu oraz redukcję gatunków, których nadmierna liczebność powoduje szkody w rolnictwie i leśnictwie. To właśnie ten ostatni aspekt - szkody łowieckie - szacowany rokrocznie na dziesiątki milionów złotych, stanowi główny argument zwolenników utrzymania status quo. Koła łowieckie są bowiem zobowiązane do wypłaty odszkodowań rolnikom za uprawy zniszczone przez dziki, jelenie czy sarny.

Na te gatunki myśliwi już nie zapolują w Polsce. O północy weszły w życie zmiany
Fot. jeffstrauss/Getty Images/CanvaPro

System ten, choć funkcjonuje od dekad, w ostatnich latach poddawany jest surowej ocenie opinii publicznej. O ile redukcja populacji dzika w obliczu zagrożenia afrykańskim pomorem świń (ASF) znajduje uzasadnienie sanitarne i ekonomiczne, o tyle polowania na inne gatunki budzą coraz większe wątpliwości etyczne i przyrodnicze. Działalność myśliwych to nie tylko lasy i zwierzyna gruba, ale również tereny podmokłe, stawy hodowlane i rozlewiska rzeczne, gdzie odbywają się polowania na ptactwo. To właśnie ten segment łowiectwa stał się w ostatnich miesiącach osią najgorętszego konfliktu na linii resort klimatu - środowiska łowieckie.

Współczesny model łowiectwa w Polsce to także potężny rynek usług i towarów, od broni i optyki, przez odzież specjalistyczną, aż po turystykę myśliwską, która przyciąga do naszego kraju dewizowych myśliwych z zachodniej Europy. Ograniczanie listy gatunków łownych uderza więc nie tylko w samą możliwość wykonywania polowania, ale pośrednio wpływa na kondycję finansową kół łowieckich, które część swoich przychodów czerpią właśnie z organizacji polowań zbiorowych na ptactwo. Argumenty ekonomiczne w zderzeniu z twardymi danymi przyrodniczymi okazały się jednak w tym przypadku niewystarczające.

Na te zwierzęta polują myśliwi

Sezony łowieckie w Polsce są ściśle skorelowane z cyklem biologicznym zwierząt, a ich terminy określa minister właściwy do spraw środowiska. W przypadku ptactwa zasada była prosta: nie poluje się w okresie lęgowym oraz w czasie wychowu młodych. Tradycyjny sezon na kaczki i gęsi rozpoczynał się zazwyczaj w połowie sierpnia lub we wrześniu i trwał do zimy. Przez lata na liście ptaków łownych znajdowało się trzynaście gatunków, w tym najpopularniejsze: kaczka krzyżówka, gęś gęgawa, ale także rzadsze gatunki kaczek, jak głowienka, czernica czy cyraneczka, a także łyska i słonka.

Na te gatunki myśliwi już nie zapolują w Polsce. O północy weszły w życie zmiany
Fot. Edwin_Butter/Getty Images/CanvaPro

Specyfika polowań na ptactwo różni się diametralnie od polowań na zwierzynę grubą. Wymaga nie tylko doskonałych umiejętności strzeleckich, ale przede wszystkim bezbłędnej rozpoznawalności gatunków w locie, często w trudnych warunkach oświetleniowych, o świcie lub zmierzchu. To właśnie ten element stał się jednym z koronnych argumentów strony przyrodniczej. Badania ornitologiczne wielokrotnie wykazywały, że podczas polowań zbiorowych omyłkowo zabijane są gatunki ściśle chronione, które w ferworze polowania są mylone z gatunkami łownymi. Co więcej, płoszenie ptaków w ostojach, które powinny być dla nich azylem podczas migracji, negatywnie wpływa na kondycję całych populacji, zużywając ich cenne rezerwy energetyczne niezbędne do przelotu.

Ptaki łowne w Polsce nie wyrządzają szkód w rolnictwie o skali porównywalnej do dzików czy jeleniowatych, z wyjątkiem lokalnych szkód powodowanych przez gęsi na oziminach. Dlatego też uzasadnienie ekonomiczne dla strzelania do dzikich kaczek od dawna było podważane. Głównym motywem pozostawała tradycja kulinarna oraz element szkoleniowy i sportowy dla myśliwych. 

W obliczu drastycznego spadku liczebności wielu gatunków ptaków krajobrazu rolniczego, utrzymywanie możliwości polowania na gatunki, których populacje maleją, jak np. głowienka, której status w Czerwonej Księdze IUCN jest bliski zagrożenia, stało się trudne do obrony nawet dla najbardziej zagorzałych zwolenników łowiectwa. Toteż zmiany, które weszły w życie o północy z 1 na 2 stycznia 2026 roku, są efektem zapowiadanego od dawna moratorium, które teraz przekształciło się w trwałą zmianę prawa. 

Zobacz też: Powołano zespół zarządzania kryzysowego. Niepokojące sygnały z centralnej Polski

Koniec z polowaniami na te ptaki. Lista gatunków łownych uszczuplona

Z listy gatunków łownych zniknęło ostatecznie pięć gatunków ptaków: kaczka głowienka, czernica, słonka, a także łyska i jarząbek. Decyzja ta jest pokłosiem szerokich konsultacji społecznych i nacisków ze strony koalicji organizacji przyrodniczych, które punktowały archaiczność dotychczasowych przepisów. Resort klimatu przychylił się do argumentacji, że w dobie kryzysu bioróżnorodności państwo nie może sankcjonować zabijania zwierząt dla celów czysto rekreacyjnych, zwłaszcza gdy dotyczy to gatunków o malejących trendach populacyjnych.

Dla myśliwych nowelizacja ta jest bolesnym ciosem wizerunkowym i symbolicznym. Przedstawiciele Naczelnej Rady Łowieckiej w publicznych wypowiedziach nie kryją rozgoryczenia, nazywając nowe regulacje atakiem na ich środowisko i próbą marginalizacji ich roli w systemie ochrony przyrody.

To jest kolejny raz, kiedy chce się dokuczyć myśliwym, tylko i wyłącznie dla samego dokuczenia. Zdjęcie tych pięciu gatunków z listy zwierząt łownych nie ma żadnego poparcia naukowego. My, mając taki gatunek na liście gatunków łownych, mamy go pod szczególną opieką, pod szczególną pieczą. Musimy dbać o jego siedliska, pilnujemy przed drapieżnikami, a szczególnie teraz, kiedy zalewa nas fala inwazyjnych gatunków obcych, takich chociażby jak szop-pracz, który jest bezlitosny dla wszystkich gatunków ptaków - mówił Marcin Możdżonek, prezes Naczelnej Rady Łowieckiej dla Radia Olsztyn.

Ekolodzy natomiast podkreślają, że znacznie bardziej istotna jest ochrona siedlisk ptaków, zamiast ich odławiania.

W przypadku każdego ptaka i nie tylko ptaka ma znaczenie siedlisko. Jeżeli niszczymy siedlisko życia tych gatunków, to ich odławianie niczego tu nie poprawia, aczkolwiek bezsensowne jest strzelanie do ptaków rzadkich. Tym bardziej, że często myśliwi mylą gatunki pospolite z rzadkimi, to jeszcze zmniejszamy ich liczebność poprzez odłowy i odstrzeliwania - mówił dla Radia Olsztyn ekolog prof. Stanisław Czachorowski.

Mechanizm zmiany listy gatunków łownych opierał się na nowelizacji rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska w sprawie ustalenia listy gatunków zwierząt łownych. W praktyce oznacza to, że od dzisiaj do ptaków chronionych dołączyły kolejne gatunki. Polowanie na nie jest nielegalne, a lista tych, do których można oddać strzał, skurczyła się z 13 do 8.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Działka pole
Nawet 30 tys. zł kary dla właścicieli działek. Rząd ucina proceder, zmiana po 27 latach
Lasy Państwowe, poroże
Polacy ruszają do lasów po „leśne złoto”. Niewielu wie, że mogą mieć kłopoty
Pieniądze KRUS
Tyle emerytury otrzyma rolnik po przepracowaniu 40 lat. Ta kwota to nie żart
mieszkanie, bloki, osiedle
Rewolucja w najmie krótkoterminowym. Rząd szykuje bat na właścicieli mieszkań, kary będą dotkliwe
fotowoltaika
Miliardy z KPO płyną do polskiej energetyki. Fotowoltaiczny przełom za niemal pół miliarda złotych
owoce
Owocowy quiz. Na pewno jadłeś je choć raz, ale 100 proc. zdobędzie tylko omnibus
RolnikInfo.pl
Obserwuj nas na: