wiadomości ceny zwierzęta uprawy maszyny finanse i prawo biznes Wieś
Obserwuj nas na:
RolnikInfo.pl > Ceny > Nowy "król drożyzny"? Polacy z niepokojem zerkają na ceny ulubionych owoców
Michał Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 17.03.2026 06:00

Nowy "król drożyzny"? Polacy z niepokojem zerkają na ceny ulubionych owoców

Nowy "król drożyzny"? Polacy z niepokojem zerkają na ceny ulubionych owoców
fot. gavilla/pixabay

Rosnące ceny ropy na światowych rynkach mogą wkrótce mocno odbić się na portfelach konsumentów. Eksperci ostrzegają, że droższe paliwo oznacza także wyższe koszty transportu żywności, a to może przełożyć się na wzrost cen wielu popularnych produktów w sklepach. W szczególności chodzi o importowane owoce i warzywa, które w Polsce są dostępne przez cały rok głównie dzięki dostawom z zagranicy.

  • Bliski Wschód w ogniu. Ropa drożeje, a skutki odczują konsumenci
  • Transport drożeje, ceny w sklepach pójdą w górę
  • Ratunek w krajowych nowalijkach. Polskie warzywa wkrótce zaleją rynek

Bliski Wschód w ogniu. Ropa drożeje, a skutki odczują konsumenci

W ostatnich tygodniach światowe rynki surowców znalazły się pod silną presją w związku z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Pod koniec lutego 2026 roku doszło do otwartej konfrontacji między Izraelem i Stanami Zjednoczonymi a Iranem. W wyniku działań zbrojnych zaatakowano kluczową infrastrukturę energetyczną, w tym magazyny paliw i instalacje naftowe w Iranie. Z kolei Iran odpowiedział atakami na statki handlowe i tankowce w Zatoce Perskiej oraz w Cieśninie Ormuz.

Cieśnina Ormuz ma ogromne znaczenie dla globalnej gospodarki. Szacuje się, że przez ten strategiczny szlak transportowy przepływa około 20 proc. światowego handlu ropą naftową i gazem LNG. Każde zakłócenie w tym regionie natychmiast odbija się na światowych cenach energii. W marcu 2026 roku cena ropy Brent przekroczyła poziom 104–105 dolarów za baryłkę, co oznacza gwałtowny wzrost w stosunkowo krótkim czasie.

Drożejąca ropa bardzo szybko przekłada się na ceny paliw. Gdy koszty benzyny i oleju napędowego rosną, zwiększają się również wydatki firm transportowych, logistycznych oraz importerów żywności. To właśnie dlatego wydarzenia na odległym Bliskim Wschodzie mogą w krótkim czasie wpłynąć na ceny produktów spożywczych w Europie, w tym także w Polsce. W szczególności dotyczy to towarów, które muszą pokonać długą drogę, zanim trafią do sklepów. Mowa tu przede wszystkim o owocach, które są dla nas często codziennością, ale właśnie przez to, że są importowane z daleka możemy odczuć wzrost ich cen. Takie owoce jak banany, grejpfruty, pomarańcze czy mandaryni mogą wyraźnie podrożeć.

Nowy "król drożyzny"? Polacy z niepokojem zerkają na ceny ulubionych owoców
zdjęcie poglądowe (fot. Natalia S/pexels)

Transport drożeje, ceny w sklepach pójdą w górę

Eksperci rynku hurtowego już obserwują pierwsze skutki rosnących kosztów paliwa. Dotyczy to zwłaszcza transportu żywności z południa Europy, skąd do Polski trafia duża część warzyw i owoców dostępnych w sklepach wczesną wiosną.

Jak podkreślają analitycy rynku rolno-spożywczego, drożejący transport jest jednym z kluczowych czynników wpływających na ceny importowanej żywności. Maciej Kmera z warszawskiego rynku hurtowego w Broniszach cytowany przez Super Express zwraca uwagę, że wzrost kosztów przewozu jest już wyraźnie widoczny.

Przewóz ciężarówką warzyw z Włoch i Hiszpanii zdrożał o około 1000 zł na jednym pojeździe. O tyle wzrósł koszt transportu sześciu palet. Już widzimy, że sprowadzane warzywa i owoce zaczynają drożeć

–mówił Kmera

W praktyce oznacza to, że importerzy i hurtownicy będą zmuszeni przenosić część tych kosztów na odbiorców końcowych, czyli sklepy i konsumentów. Szczególnie wrażliwe na takie zmiany są produkty sprowadzane z daleka – np. banany z Ameryki Południowej, cytrusy z Afryki czy Azji oraz warzywa z krajów południowej Europy.

W okresie zimowym i na początku wiosny polski rynek w dużej mierze opiera się właśnie na imporcie. W sklepach dominują wtedy produkty z Hiszpanii, Włoch czy Grecji, a także owoce tropikalne, które nie są uprawiane w naszym klimacie. Wzrost kosztów transportu sprawia więc, że te artykuły mogą stać się zauważalnie droższe, a dla części konsumentów nawet mniej dostępne.

Ratunek w krajowych nowalijkach. Polskie warzywa wkrótce zaleją rynek

Choć sytuacja na światowych rynkach energii jest napięta, dla konsumentów pojawia się także pozytywny sygnał. Wraz z nadejściem wiosny na rynku zaczynają pojawiać się pierwsze krajowe warzywa z upraw szklarniowych, które mogą częściowo złagodzić presję cenową.

Zdaniem ekspertów pierwsze większe dostawy polskich nowalijek powinny pojawić się już w drugiej połowie marca. Wraz ze wzrostem temperatur i brakiem przymrozków rośnie produkcja warzyw w krajowych gospodarstwach szklarniowych.

Jak zapowiada Maciej Kmera z rynku w Broniszach, przełom marca i kwietnia może przynieść wyraźną poprawę dostępności świeżych warzyw.

Po 20 marca możemy spodziewać się pierwszych prawdziwych nowalijek w zauważalnych ilościach. Zaczynają się ciepłe noce, bez przymrozków, więc naszych warzyw z upraw szklarniowych będzie coraz więcej. Największy wysyp nastąpi w połowie kwietnia

–zaznacza Maciej Kmera

Większa podaż krajowych produktów może częściowo ograniczyć potrzebę importu, a tym samym zmniejszyć wpływ drogiego transportu na ceny w sklepach. Dotyczy to jednak głównie warzyw uprawianych w Polsce, takich jak rzodkiewka, sałata czy młoda kapusta.

W przypadku owoców egzotycznych sytuacja pozostanie bardziej skomplikowana, ponieważ ich produkcja w Polsce nie jest możliwa. Jeśli ceny ropy utrzymają się na wysokim poziomie, konsumenci mogą odczuwać skutki globalnych napięć gospodarczych jeszcze przez wiele miesięcy.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
RolnikInfo.pl
Obserwuj nas na: