wiadomości ceny zwierzęta uprawy maszyny finanse i prawo biznes Wieś
Obserwuj nas na:
RolnikInfo.pl > Uprawy > Rolnik prosił o pomoc, nikt nie posłuchał. Teraz liczy ogromne straty
Magdalena Fordymacka
Magdalena Fordymacka 16.02.2026 10:26

Rolnik prosił o pomoc, nikt nie posłuchał. Teraz liczy ogromne straty

Rolnik prosił o pomoc, nikt nie posłuchał. Teraz liczy ogromne straty
Zima w rolnictwie (materiał ilustracyjny) fot. Canva Pro

Wystarczyła jedna zimowa noc i przerwa w dostawie energii, by w gospodarstwie szklarniowym na Kujawach doszło do zniszczeń, które mogą przekreślić cały rok pracy. To przykład, jak wrażliwa na infrastrukturę energetyczną jest nowoczesna produkcja rolna – i jak wysokie mogą być koszty nawet krótkotrwałej awarii.

  • Jak doszło do zniszczenia instalacji grzewczej?
  • Dlaczego kilka godzin przerwy oznacza utratę sezonu?
  • Czy w takiej sytuacji można liczyć na odszkodowanie?

Zamarznięta woda rozsadziła rury. Instalacja do odbudowy

Przerwa w dostawie prądu zatrzymała obieg wody w systemie centralnego ogrzewania szklarni. Gdy temperatura na zewnątrz spadła do około –24°C (odczuwalnie), a w środku obiektu do –7,4°C, woda w rurach zaczęła zamarzać. Zjawisko rozszerzalności lodu doprowadziło do gwałtownego wzrostu ciśnienia w instalacji.

Skala zniszczeń okazała się poważna. Rury zostały powyginane i popękane, elementy instalacji uległy rozsadzeniu, a uszkodzenia objęły także konstrukcję szklarni.

(...) Szybę aż wysadziło, tak lód zaczął strzelać, więc tutaj jest niebezpiecznie w tej chwili nawet przebywać – mówi rolnik.

Wstępne oględziny wskazują również na możliwe mikropęknięcia pieca. To szczególnie niebezpieczne, ponieważ ponowne uruchomienie instalacji przy uszkodzonym kotle może grozić poważną awarią, a nawet wybuchem. W praktyce oznacza to konieczność kompleksowej odbudowy systemu ogrzewania.

Utracony sezon. Wczesny zbiór decydował o rentowności

Rolnik miał już zakupione nasiona ogórka i planował rozpoczęcie wysiewu w najbliższych dniach. Produkcja szklarniowa opiera się na precyzyjnym harmonogramie – wczesny start pozwala wejść na rynek przed napływem większej ilości tańszego importu. Straty ogórków - jak podaje Tygodnik Poradnik Rolniczy, mogą sięgnąć nawet 70 tys. zł.

W tym przypadku kluczowe znaczenie miał wczesny zbiór, który dawał szansę na wyższe ceny i utrzymanie rentowności. W warunkach rosnącej konkurencji zagranicznej opóźnienie produkcji o kilka tygodni może oznaczać spadek marży do poziomu graniczącego z opłacalnością.

Awaria systemu grzewczego w lutym oznacza nie tylko koszty naprawy, ale także realne ryzyko utraty całego sezonu produkcyjnego. Jeśli infrastruktura nie zostanie szybko odbudowana, gospodarstwo może nie zdążyć z rozpoczęciem uprawy w optymalnym terminie, co bezpośrednio przełoży się na przychody w 2026 r.

Rolnik próbował ratować sytuację. Wielokrotnie kontaktował się z pogotowiem energetycznym, informując o skali zagrożenia dla upraw i infrastruktury. Równolegle zwracał się o pomoc do straży pożarnej oraz w ramach lokalnego systemu zarządzania kryzysowego.

Najbardziej zależało mu na szybkim dostarczeniu agregatu prądotwórczego, który pozwoliłby utrzymać obieg wody w instalacji grzewczej i zapobiec zamarznięciu rur. Takie rozwiązanie mogłoby ograniczyć straty do minimum. Agregat jednak nie został dostarczony.

W praktyce oznaczało to, że gospodarstwo przez ponad sześć godzin pozostawało bez jakiegokolwiek źródła zasilania. Przy temperaturach sięgających –25°C każda minuta zwiększała ryzyko uszkodzenia instalacji. Gdy woda w systemie zaczęła zamarzać, proces stał się nieodwracalny.

Brak ubezpieczenia. Ryzyko pozostaje po stronie gospodarstwa

Gospodarstwo nie było objęte polisą obejmującą skutki przerw w dostawie energii. Jak wynika z relacji, decyzja ta była konsekwencją wcześniejszych doświadczeń z ubezpieczycielem w innej sprawie. W materiale wskazano również, że dostępność polis chroniących bezpośrednio przed skutkami braku zasilania jest ograniczona.

W praktyce standardowe ubezpieczenia upraw i mienia nie zawsze obejmują szkody wynikające z awarii zewnętrznej infrastruktury energetycznej. Ochrona od utraty zysku wymaga zazwyczaj rozszerzonej, kosztownej polisy.

Brak zabezpieczenia oznacza, że ciężar finansowy odbudowy instalacji oraz utraconych przychodów spada bezpośrednio na właściciela. Przy dużej powierzchni szklarni całkowite straty mogą sięgnąć nawet kilku milionów złotych.

Awaria a odpowiedzialność operatora. Co mówią przepisy?

Z punktu widzenia prawa kluczowe znaczenie ma czas trwania przerwy w dostawie energii oraz jej przyczyna. Obowiązujące przepisy określają maksymalny dopuszczalny czas jednorazowej nieplanowanej przerwy – co do zasady nie powinien on przekroczyć 24 godzin dla określonej grupy odbiorców. Jeżeli awaria mieści się w tym limicie, odbiorcy nie przysługuje automatyczna bonifikata z tytułu przekroczenia standardów jakościowych. Ewentualne roszczenia odszkodowawcze wymagają wykazania winy operatora lub nienależytego utrzymania sieci.

W praktyce oznacza to, że nawet kilkugodzinna przerwa w dostawie energii – przy ekstremalnych warunkach pogodowych – może wywołać ogromne straty, które nie zawsze zostaną zrekompensowane.

Źródła: Biznes Info, materiał wideo z gospodarstwa Tygodnik Poradnik Rolniczy, obowiązujące przepisy dotyczące systemu elektroenergetycznego

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
RolnikInfo.pl
Obserwuj nas na: