rolnik szuka żony
instagram.com / pawelfarmer
Autor Magdalena Więckowska - 16 Lutego 2021

Biała Baśka odeszła. Paweł z "Rolnik szuka żony" przeżył trudne chwile

Paweł znany z siódmej edycji "Rolnik szuka żony" przeżył ostatnio trudne chwile - w wyniku nieszczęśliwego wypadku odeszła jego ukochana krowa - Biała Baśka. Niestety, do dramatycznej sytuacji doszło w momencie, gdy Paweł znajdował się z dala od gospodarstwa, podczas prób do programu "Dance dance dance" w Warszawie.

Paweł z "Rolnik szuka żony" nie winił za odejście swego zwierzęcego przyjaciela osób, które się nią opiekowały - czyli swojego ojca i brata. Przyznał, że wie, że jego członkowie rodziny zawsze sprawują bardzo dobrą opiekę nad krowami podczas jego nieobecności.

Paweł z "Rolnik szuka żony" stracił krowę

Paweł od samego początku udziału w programie Rolnik szuka żony pokazywał całym sobą i swoim życiem, że krowy to dla niego prawdziwe oczko w głowie. Paweł Bodzianny ukazał się widzom nie tylko jako kulturalny, wyważony mężczyzna, ale też hodowca krów pełen miłości do swoich zwierząt.

Nie trzeba zatem zgadywać, że stratę swojej krowy Paweł przeżył bardzo mocno. Każde zwierzę jest bowiem dla hodowcy jak członek rodziny - trudno wyobrazić sobie, jak czuł się Paweł na wieść o smutnym losie Białej Baśki.

Biała Baśka była wyjątkowo krową w stadzie Pawła - najpierw cierpliwie ją oswajał, ponieważ nie była zbyt przyjaźnie nastawiona do ludzi. Mimo to chyba najbardziej charakterystyczną cechą opisywanej krowy było jej unikatowe, białe umaszczenie.

Policyjny pościg za ciągnikiem. Nietrzeźwy rolnik w przyczepce przewoził wnuczkęPolicyjny pościg za ciągnikiem. Nietrzeźwy rolnik w przyczepce przewoził wnuczkęCzytaj dalej

Smutny los Białej Baśki

Warto na samym wstępie podkreślić, że krowy Pawła przez cały rok pasą się na pastwisku i mają pełną swobodę. Przebywanie w naturze jest dla nich zbawienne, lecz - jak się okazuje - może je również narażać na pewne niebezpieczeństwa.

Biała Baśka miała wejść na zbudowaną przez bobry tamę i utonąć. Paweł Bodzianny w rozmowie z portalem Pomponik powiedział:

To był nieszczęśliwy wypadek. Mógł się zdarzyć w każdej chwili bez względu na to, czy byłbym w stolicy, czy u siebie. Tata i brat dobrze opiekują się zwierzętami i jestem i za to bardzo wdzięczny.

Paweł Bodzianny hoduje szkockie krowy, które w przeważającej części cechują się rudobrązową okrywą. Imię Białej Baśki nie było zatem przypadkowe - dzięki swojemu umaszczeniu wyraźnie odróżniała się od reszty stada.

Biała Baśka była unikatową krową nie tylko w stadzie Pawła, ale wśród krów szkockich w naszym kraju.

Zapraszamy na Twittera Rolnik Info twitter.com/rolnikinfo

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Źródło: lelum.pl

Następny artykuł