straż pożarna
Polsat News
Autor Magdalena Więckowska - 7 Marca 2021

Pies wpadł do studni w gospodarstwie. Strażacy wydobyli go po 3 dniach

Misiek - bo tak ma na imię bohater historii - miał wiele szczęścia po tym, jak wpadł do studni na terenie jednego z gospodarstw w okolicach Biłgoraju. Na pomoc zwierzakowi ruszyła straż pożarna, a jeden z ratowników zszedł do studni na linie, by wydobyć Miśka na powierzchnię.

Zgłoszenie o psie w studni wpłynęło do stanowiska kierowania KP PSP w Biłgoraju 1 marca przed południem.

Straż pożarna na odsiecz Miśkowi

Strażacy po raz kolejny pokazali, że liczy się dla nich każdy, kto potrzebuje pilnej pomocy. Zazwyczaj słyszymy o bohaterskich działaniach druhów podczas pożarów. Tym razem w opałach znalazł się pies - Misiek - który na co dzień mieszka w jednym z gospodarstw w gminie Goraj.

Historia zwierzaka odbiła się głośnym echem nie tylko w mediach społecznościowych (np. na facebookowym portalu KP PSP Biłgoraj), ale została również przedstawiona w wydaniu Wydarzeń Polsat News czy portalu swiatzwierzat.pl.

Do pomocy Miśkowi zadysponowano jednostkę OSP Goraj oraz JRG KP PSP Biłgoraj. Na profilu biłgorajskiej straży pożarnej na portalu Facebook możemy przeczytać:

Wysokość emerytury Gienka Onopiuka z Wysokość emerytury Gienka Onopiuka z "Rolnicy. Podlasie". Trudno uwierzyćCzytaj dalej

Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo:

- Po przybyciu na miejsce OSP z Goraja stwierdzono, że studnia jest o 5 m głębsza i na jej dnie w wodzie znajduje się żywy pies. Po dojeździe zastępu PSP strażacy rozstawili trójnóg ratowniczy przy pomocy, którego jeden z ratowników zabezpieczony w sprzęt ochrony dróg oddechowych został opuszczony na dno studni. [pis. oryg.]

Dalsze losy Miśka

Pan Leszek, który jest właścicielem Miśka, o swoim pupilu w studni powiedział w rozmowie z Polsat News:

- Nikt nie wiedział, że on tu wpadł. Zawsze sobie wskakiwał na tą studnię, bo tu ciepło grzało.

Właściciel Miśka, po tym, gdy zorientował się, że zwierzak utknął w dziesięciometrowej studni, próbował ratować go na własną rękę. Wkrótce jednak okazało się, że operacja jest zbyt niebezpieczna dla osoby bez specjalnego sprzętu.

Sytuację uratowali strażacy ze specjalnym trójnogiem. Sebastian Późniak z Państwowej Straży Pożarnej w Biłgoraju zjechał po Miśka na linie, na dno studni. O psie powiedział:

- Bardzo spokojny był, tylko podjęcie go z ziemi było trudne, bo stał stabilnie, był wystraszony. Jak go wziąłem na ręce, to już do góry - powiedział mężczyzna.

Cała akcja ratownicza trwała godzinę i zakończyła się pełnym sukcesem. Co prawda Misiek jest nadal bardzo wystraszony i nie ma apetytu, ale na szczęście nie doznał żadnych fizycznych obrażeń. Liczymy gorąco, że czworonóg w ciągu następnych dni wróci do dobrego samopoczucia.

Zapraszamy na Twittera Rolnik Info twitter.com/rolnikinfo

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Źródło: Facebook / KP PSP Biłgoraj, Polsat News

Następny artykuł