Tak możesz zniszczyć swoje auto w kilka sekund. Ten błąd podczas mrozów słono kosztuje
W pośpiechu i frustracji łatwo o błąd, który podczas mroźnej zimy może kosztować fortunę. Sprawdzamy, jak skutecznie i bezpiecznie uwolnić auto z lodowego uścisku, nie ryzykując kosztownej wizyty u mechanika czy szklarza.
- Pułapka gorącej wody i siłowych rozwiązań
- Bezpieczeństwo mechanizmów w niskich temperaturach
- Jak mądrze walczyć z mrozem?
Pułapka gorącej wody i siłowych rozwiązań
Pierwszy odruch, gdy drzwi nie dają się otworzyć, a szyby przypominają taflę jeziora, to szarpanie za klamkę i użycie wrzątku. To najkrótsza droga do kłopotów, ponieważ uszczelki przymarznięte do metalowej ramy drzwi przy mocnym szarpnięciu po prostu się rozrywają. Koszt wymiany gumowych elementów w nowszych modelach bywa bardzo wysoki, a nieszczelne auto to gwarancja wilgoci i parujących szyb przez całą resztę zimy.
Jeszcze gorzej kończy się polewanie szyb gorącą wodą. Nagła różnica temperatur powoduje naprężenia, których szkło nie wytrzymuje, co często skutkuje pęknięciem przedniej szyby. Zamiast zaoszczędzić pięć minut, kierowca naraża się na stratę kilku tysięcy złotych na nowy element wraz z jego montażem.
Bezpieczeństwo mechanizmów w niskich temperaturach
Kolejnym błędem po wejściu do środka pojazdu jest natychmiastowe uruchamianie wycieraczek oraz próba opuszczania szyb elektrycznych. Pióra przymarznięte do szkła mogą zostać wyrwane z mocowań, a silniczek napędzający mechanizm może ulec spaleniu. Podobnie sytuacja wygląda z szybami bocznymi – jeśli lód blokuje ich ruch, próba siłowego otwarcia często kończy się zerwaniem linek w drzwiach.
Warto również pamiętać o tak zwanym „odśnieżaniu na gazie”. Pozostawienie pracującego silnika na postoju w celu rozgrzania auta, podczas gdy kierowca czyści szyby, jest nieekologiczne i w Polsce grozi mandatem karnym. Funkcjonariusze policji mogą ukarać kierowcę za sam fakt postoju z włączonym silnikiem w obszarze zabudowanym, niezależnie od czasu trwania takiej sytuacji.
Jak mądrze walczyć z mrozem?
Najbezpieczniejszym i najszybszym sposobem na usunięcie lodu jest odmrażacz w sprayu lub atomizerze, który działa w kilkanaście sekund. Rozpuszcza on warstwę szronu bez rysowania powierzchni, co jest powszechnym problemem przy intensywnym używaniu tanich, plastikowych skrobaczek. Należy pamiętać, że porysowana szyba drastycznie pogarsza widoczność pod słońce lub po zmroku, co bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo jazdy.
W przypadku uszczelek kluczowa jest profilaktyka, czyli przecieranie gumowych elementów silikonem w sprayu lub specjalnym sztyftem raz na dwa tygodnie.