Ceny pszenicy w polskich portach przebiły poziom 1000 zł za tonę, co na pierwszy rzut oka może być dobrą wiadomością dla rolników. Wyższe stawki nie oznaczają jednak równie dużego wzrostu opłacalności sprzedaży. Rosnące koszty paliwa, gazu, transportu i suszenia zbóż pochłaniają bowiem znaczną część dodatkowych wpływów.
Eksport zbóż z rejonu Morza Czarnego został poważnie zakłócony, co szybko odbiło się na światowym rynku pszenicy. Ataki na statki i infrastrukturę portową ograniczyły dostawy z Ukrainy i Rosji, przyczyniając się do gwałtownego wzrostu cen. Jak informuje Reuters, skutki odczuwają już m.in. importerzy z Egiptu i Indonezji.
Redakcja Farmer wróciła do gospodarstwa w Kisielewie w województwie mazowieckim po kilku miesiącach od siewu słonecznika. Plantacja mimo bardzo trudnych warunków na początku sezonu prezentuje się dobrze. Uprawa zajmuje ponad 20 ha i już teraz jest oceniana jako interesująca pod względem ekonomicznym. Ostateczną odpowiedź mają dać zbiór oraz porównanie rzeczywistego plonu z poniesionymi kosztami.