Tyle wynosi podatek rolny w 2026 roku. Nie wszyscy rolnicy zapłacą tyle samo
Jedna decyzja potrafi wywrócić rolnicze kalkulacje do góry nogami, choć na pierwszy rzut oka wszystko wygląda identycznie. W 2026 roku różnice w stawkach podatku rolnego między gminami znów okażą się kluczowe, a lokalne decyzje zapadną poza zasięgiem wzroku wielu podatników. Okazuje się, że różnice między gminami są naprawdę spore.
- Podatek, który zależy od miejsca, a nie od ustawy
- Samorządy przed wyborem. Ulga dla rolników czy stabilność budżetu?
- Tu różnice są największe. Konkretne stawki i decyzje gmin
Podatek, który zależy od miejsca, a nie od ustawy
Podatek rolny od lat uchodzi za jeden z najbardziej przewidywalnych obowiązków finansowych w gospodarstwach rolnych. Przepisy są jasne, mechanizm naliczania znany, a podstawy prawne nie zmieniają się gwałtownie z roku na rok. Mimo to wielu rolników co sezon zadaje sobie to samo pytanie: dlaczego sąsiedzi z innej gminy płacą wyraźnie mniej?
Klucz tkwi w decyzjach samorządów, które mają realny wpływ na końcową wysokość zobowiązania. Choć punktem wyjścia zawsze są dane GUS i ustawowy wzór, to właśnie lokalne uchwały przesądzają o tym, czy podatek zostanie utrzymany na poziomie bazowym, czy znacząco obniżony.
Ten mechanizm sprawia, że podatek rolny w Polsce nie jest jednolity, a jego faktyczna wysokość może się różnić nawet o kilkadziesiąt procent – mimo identycznej powierzchni gruntów i tego samego rodzaju produkcji. To rodzi naturalne napięcia, ale też oczekiwania, zwłaszcza w czasie, gdy koszty prowadzenia gospodarstw pozostają wysokie. Czy w 2026 roku ta różnica okaże się jeszcze bardziej odczuwalna?

Samorządy przed wyborem. Ulga dla rolników czy stabilność budżetu?
Każda decyzja o podatkach lokalnych to dla gmin balansowanie między interesami mieszkańców a kondycją finansową samorządu. W przypadku podatku rolnego ten dylemat jest szczególnie widoczny. Z jednej strony rolnicy oczekują realnego wsparcia, zwłaszcza w okresach niepewności rynkowej, z drugiej – samorządy muszą zabezpieczyć środki na podstawowe zadania.
Warto pamiętać, że obniżenie podatku rolnego nie jest rekompensowane przez państwo. Oznacza to, że każda złotówka, która zostaje w kieszeni rolnika, nie trafia do lokalnego budżetu. Dla mniejszych gmin, gdzie dochody własne są ograniczone, może to mieć odczuwalne skutki.
Dlatego część samorządów wybiera strategię zachowawczą, pozostając przy stawkach wynikających wprost z przepisów. Inne próbują znaleźć kompromis – obniżyć daninę, ale tylko częściowo, by nie narazić się na problemy finansowe w kolejnych miesiącach.
To właśnie na tym etapie zapadają decyzje, które w praktyce decydują o tym, ile rolnik faktycznie zapłaci w 2026 roku. A różnice są większe, niż mogłoby się wydawać.
Tu różnice są największe. Konkretne stawki i decyzje gmin ws. podatku rolnego
Bazą do wyliczeń podatku rolnego jest średnia cena skupu żyta ogłoszona przez GUS, która w nadchodzącym roku wyraźnie spadła w porównaniu z poprzednimi latami. To automatycznie obniżyło ustawową stawkę podatku rolnego w całym kraju.
W praktyce oznacza to, że standardowa stawka podatku rolnego w 2026 roku wynosi 166,05 zł za 1 hektar przeliczeniowy dla gruntów gospodarstw rolnych oraz 332,10 zł za 1 hektar pozostałych gruntów. Jednak to dopiero punkt wyjścia.
Część gmin zdecydowała się nie wprowadzać żadnych obniżek, pozostawiając stawki na poziomie wynikającym wprost z danych GUS. Taka decyzja zapadła m.in. w dużych miastach oraz w wielu gminach miejsko-wiejskich i wiejskich, gdzie obowiązują pełne stawki bazowe.

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda tam, gdzie samorządy postawiły na wyraźne ulgi. Przykładowo:
- w gminie Nowa Słupia obniżono cenę skupu żyta przyjmowaną do obliczeń do 44 zł za 1 dt, co przełożyło się na 110 zł za hektar przeliczeniowy,
- w gminie Rudna stawka wynosi około 112,50 zł za hektar,
- w gminie Kłoczew – około 115 zł za hektar przeliczeniowy.
Wiele gmin wybrało też wariant pośredni, obniżając podatek, ale nie do minimum. Stawki rzędu 125–140 zł za hektar pojawiają się w uchwałach samorządów z różnych regionów kraju i mają zapewnić zarówno ulgę dla rolników, jak i względną stabilność finansów lokalnych.
Różnice w obciążeniach mogą oznaczać oszczędności rzędu kilkudziesięciu złotych na każdym hektarze, co przy większych gospodarstwach przekłada się na realne kwoty w skali roku.
Podatek rolny w 2026 roku ponownie pokazuje, jak duże znaczenie mają lokalne decyzje samorządów. Choć ogólnokrajowe dane przynoszą obniżkę bazową, to ostateczna wysokość daniny zależy od miejsca prowadzenia gospodarstwa. Dla jednych to realna ulga, dla innych – brak zmian. Jedno jest pewne: w rolnictwie kod pocztowy nadal ma ogromne znaczenie.