wiadomości ceny zwierzęta uprawy maszyny finanse i prawo biznes Wieś
Obserwuj nas na:
RolnikInfo.pl > Finanse i Prawo > W budżecie brakuje 23 miliardów. Na celowniku są ubezpieczenia rolników
Patryk Wołosz
Patryk Wołosz 17.02.2026 07:27

W budżecie brakuje 23 miliardów. Na celowniku są ubezpieczenia rolników

W budżecie brakuje 23 miliardów. Na celowniku są ubezpieczenia rolników
Fot. Shutterstock/Tupungato

Luty 2026 roku staje się momentem prawdy dla polskiego systemu ochrony zdrowia, który zmaga się z rekordową dziurą budżetową. W centrum politycznego cyklonu znalazł się Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i uprzywilejowana pozycja rolników w finansowaniu leczenia. 

  • Reforma pod presją miliardowego deficytu
  • Bezpieczeństwo żywnościowe kontra podatkowa sprawiedliwość
  • Lewica chce rewolucji zamiast pudrowania systemu

 

 

Reforma pod presją miliardowego deficytu

Narodowy Fundusz Zdrowia stoi obecnie przed największym wyzwaniem finansowym od lat. Budżet funduszu na 2026 rok wykazuje gigantyczną lukę w wysokości 23 mld zł. Sytuacja jest o tyle dramatyczna, że udział wpływów pochodzących bezpośrednio ze składki zdrowotnej w ogólnym budżecie systematycznie spada. Jeszcze w 2023 roku stanowiły one 95% przychodów, podczas gdy obecnie wskaźnik ten osunął się do poziomu 85%. Oznacza to, że państwo musi dosypywać coraz więcej pieniędzy z budżetu ogólnego, aby utrzymać wydolność szpitali i przychodni.

Ministerstwo Zdrowia, szukając ratunku dla finansów, zaproponowało rozwiązania, które błyskawicznie wywołały opór społeczny. Resort chce m.in. zamrozić lub przesunąć w czasie waloryzację płac dla pracowników medycznych. Takie posunięcie mogłoby przynieść około 5 mld zł oszczędności, jednak związki zawodowe medyków już zapowiadają ostre protesty. W tej atmosferze napięcia oczy wszystkich zwróciły się w stronę systemu KRUS, który przez wielu ekspertów uważany jest za zbyt mało efektywny w kontekście współczesnych potrzeb ochrony zdrowia. Kolejną odsłonę tego sporu zobaczymy już 18 lutego, kiedy to zbierze się zespół trójstronny, by ponownie przeanalizować koncepcję reformy składki zdrowotnej.

Bezpieczeństwo żywnościowe kontra podatkowa sprawiedliwość

Na drodze do zmian w KRUS wyrósł jednak potężny mur w postaci Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Resort pod kierownictwem Czesława Siekierskiego kategorycznie odrzuca jakąkolwiek możliwość zwiększenia obciążeń dla mieszkańców wsi. 

Argumentacja ministerstwa opiera się na dwóch filarach: bezpieczeństwie żywnościowym oraz stabilności społecznej. Zdaniem przedstawicieli resortu, w dobie skrajnej niestabilności geopolitycznej i rosnących kosztów produkcji rolnej, nakładanie nowych danin na gospodarstwa rolne jest ruchem zbyt ryzykownym, który mógłby doprowadzić do fali bankructw i wzrostu cen żywności.

Zupełnie inne spojrzenie na sprawę prezentują politycy PSL, którzy – choć tradycyjnie kojarzeni z elektoratem wiejskim – zaczynają dostrzegać potrzebę uszczelnienia systemu. Marek Sawicki postuluje przeprowadzenie głębokiego audytu w KRUS. Według jego szacunków, systemem powinny być objęte wyłącznie osoby realnie prowadzące działalność rolniczą. 

Obecnie ubezpieczonych jest około 1,3 mln osób, podczas gdy zdaniem Sawickiego liczba faktycznie pracujących na roli to zaledwie 450 tysięcy osób. Wykluczenie z preferencyjnego systemu osób, które traktują KRUS jedynie jako sposób na optymalizację podatkową, mogłoby zdjąć z budżetu państwa spory ciężar, jednocześnie nie uderzając w najmniejsze gospodarstwa.

Lewica chce rewolucji zamiast pudrowania systemu

Podczas gdy koalicjanci spierają się o kosmetyczne zmiany w składkach, Lewica kładzie na stole projekt całkowitej zmiany paradygmatu finansowania leczenia. Proponują oni likwidację składki zdrowotnej w jej obecnym kształcie i zastąpienie jej nowoczesnym podatkiem zdrowotnym. Nowy system miałby opierać się na trzech solidnych filarach, które uniezależniłyby NFZ od wahań na rynku pracy. Pierwszym z nich byłby powszechny podatek zdrowotny, drugim specjalna danina od żywności wysokoprzetworzonej (produktów o niskiej wartości odżywczej i dużej zawartości cukru lub tłuszczów), a trzecim bezpośrednie przekierowanie całości wpływów z akcyzy od alkoholu do kasy Funduszu.

Taka konstrukcja systemu przeniosłaby ciężar finansowania z pracy na konsumpcję dóbr szkodliwych dla zdrowia, co w teorii ma sens profilaktyczny. Czy jednak taka rewolucja jest możliwa w obecnej konfiguracji politycznej? 

Presja finansowa wywierana przez system ochrony zdrowia i narastające niezadowolenie personelu medycznego sprawiają, że dyskusja o przywilejach rolników wchodzi w najbardziej decydującą fazę od lat. Choć na ten moment rolnicy zachowują swój status quo, zbliżający się termin posiedzenia zespołu trójstronnego może przynieść przełomowe decyzje. Bez znalezienia kompromisu między resortami zdrowia i rolnictwa, polski pacjent może stać się ofiarą politycznego patu, podczas gdy dług NFZ będzie tylko rósł.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
RolnikInfo.pl
Obserwuj nas na: