W wielu krajach jest zakazana, a Polacy wciąż się zajadają. GIS ostrzega
Coraz częściej trafia do sklepów i restauracji, a wielu Polaków uznaje ją za bezpieczny wybór. Dla jednych to kulinarna ciekawostka, dla innych codzienny zakup. Tymczasem w innych krajach wywołuje poważne kontrowersje i jest przedmiotem ostrych regulacji. Eksperci od lat biją na alarm, ale niewielu konsumentów zna szczegóły.
- Popularność rośnie szybciej niż świadomość
- W innych krajach podchodzą do niej znacznie ostrożniej
- GIS ostrzega. Te zasady trzeba znać przed zakupem i spożyciem
Popularność rośnie szybciej niż świadomość
Rynek spożywczy w Polsce od kilku lat przechodzi dynamiczne zmiany. Konsumenci coraz chętniej sięgają po produkty, które jeszcze niedawno były uznawane za niszowe lub egzotyczne. Dotyczy to również ryb, które wcześniej pojawiały się głównie w restauracjach lub specjalistycznych sklepach. Dziś można je znaleźć w dużych sieciach handlowych, na ladach rybnych i w menu lokali gastronomicznych w całym kraju.
Jednym z takich produktów jest ryba maślana, często wybierana ze względu na delikatny smak i miękką strukturę mięsa. Dla wielu konsumentów jest atrakcyjną alternatywą dla bardziej znanych gatunków, zwłaszcza że bywa przedstawiana jako produkt uniwersalny, nadający się do różnych metod obróbki kulinarnej. Popularność tego wyboru sprawia jednak, że coraz więcej osób sięga po niego bez zastanowienia, kierując się wyłącznie nazwą i ceną.
Problem polega na tym, że nazwa handlowa „ryba maślana” nie jest jednoznaczna. Pod tym określeniem kryje się kilka różnych gatunków, a przeciętny konsument rzadko analizuje szczegóły etykiety lub pochodzenie produktu. Czy to oznacza, że każdy taki wybór jest w pełni bezpieczny? To pytanie coraz częściej pojawia się w kontekście rosnącej liczby ostrzeżeń kierowanych do klientów.

W innych krajach podchodzą do niej znacznie ostrożniej
Choć w Polsce temat ten długo pozostawał na marginesie debaty publicznej, w wielu państwach ryba maślana od lat budzi poważne wątpliwości. W niektórych systemach prawnych wprowadzono wobec niej daleko idące ograniczenia, a nawet całkowite zakazy sprzedaży. Powodem nie są kwestie smaku czy jakości handlowej, lecz potencjalne skutki zdrowotne jej spożycia.
W krajach takich jak Japonia, Włochy czy Stany Zjednoczone odpowiednie instytucje sanitarne zdecydowały się na restrykcyjne regulacje, uznając, że konsumenci powinni być szczególnie chronieni przed możliwymi konsekwencjami. Tamtejsze doświadczenia pokazały, że niewłaściwe przygotowanie lub brak informacji może prowadzić do poważnych dolegliwości.
W Polsce przez długi czas brakowało szerokiej kampanii informacyjnej na ten temat. W ostatnich miesiącach instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo żywności zaczęły zwracać uwagę na skalę problemu i konieczność edukowania zarówno przedsiębiorców, jak i konsumentów. Czy oznacza to, że zmienia się podejście do tego produktu również nad Wisłą?
GIS ostrzega. Te zasady trzeba znać przed zakupem i spożyciem
GIS przypomina, że pod nazwą „ryba maślana” kryje się kilka gatunków, jednak szczególne regulacje w Unii Europejskiej dotyczą eskolaru oraz kostropaka. To właśnie one zawierają estry woskowe, których ludzki organizm nie jest w stanie strawić.
W związku z tym GIS, we współpracy z innymi instytucjami państwowymi, przygotował materiały informacyjne dla konsumentów i przedsiębiorców. Wynika z nich jasno, że sprzedaż ryby maślanej w Polsce jest legalna, ale wyłącznie pod ściśle określonymi warunkami. W handlu detalicznym produkt musi być sprzedawany w odpowiednio oznakowanych opakowaniach, zawierających instrukcję przygotowania oraz ostrzeżenie o możliwych skutkach zdrowotnych.
W lokalach gastronomicznych obowiązki są podobne. Przedsiębiorcy muszą stosować się do zaleceń z opakowań oraz informować klientów o potencjalnych dolegliwościach po spożyciu. GIS zaleca, aby podczas przygotowywania ryby usuwać skórę i widoczny tłuszcz, a także wybierać metody takie jak grillowanie, które pozwalają ograniczyć jego ilość. Nie należy wykorzystywać tłuszczu pozostałego po smażeniu ani wywaru po gotowaniu.

Szczególnie istotne jest ostrzeżenie przed spożywaniem ryby maślanej na surowo. W materiałach informacyjnych GIS czytamy:
Spożycie ryby maślanej może wywołać dolegliwości żołądkowo-jelitowe – podkreśla Inspektorat.
Objawy, takie jak ostra biegunka, nudności czy wymioty, mogą pojawić się nawet około dwóch godzin po posiłku i utrzymywać się od jednego do dwóch dni.
GIS zaznacza również, że dzieci, osoby starsze, kobiety w ciąży, matki karmiące oraz osoby z problemami żołądkowo-jelitowymi nie powinny sięgać po te gatunki. W przypadku wystąpienia objawów, zwłaszcza gdy trwają dłużej niż dwa dni, zalecany jest kontakt z lekarzem.
Ryba maślana wciąż pozostaje legalna w Polsce, ale – jak jasno wynika z komunikatów GIS – nie jest produktem obojętnym dla zdrowia. Kluczowe znaczenie ma świadomość konsumentów, właściwe oznakowanie oraz przestrzeganie zasad przygotowania. Popularność tego produktu nie powinna przesłaniać faktu, że w wielu krajach zdecydowano się na daleko idącą ostrożność. Ostatecznie to wiedza, a nie moda, powinna decydować o tym, co trafia na talerz.