Wcale nie pelargonia. W tym roku te kwiaty zawładną balkonami, sąsiedzi aż będą się oglądać
W sklepach pojawiły się pierwsze sadzonki, a branża ogrodnicza mówi jednym głosem: nadchodzi zmiana w balkonowych trendach. Dotychczasowi ulubieńcy mogą zejść na dalszy plan. Która roślina przejmie stery i dlaczego już teraz wywołuje tyle emocji? Choć początek roku rzadko kojarzy się z balkonową rewolucją, to właśnie teraz zapadają decyzje, które zobaczymy wiosną i latem na tarasach. Eksperci zapowiadają wyraźne przetasowanie wśród roślin balkonowych w 2026 roku. Coraz więcej osób szuka nie tylko efektu „wow”, ale też odporności i wygody. Co stoi za tą zmianą?
- Nowy trend w ogrodnictwie 2026. Koniec ery wymagających klasyków?
- Balkony w pełnym słońcu i zero stresu. Dlaczego ogrodnicy stawiają na odporność
- Portulaka wielkokwiatowa hitem 2026. Odporna na upał, kwitnie non stop i wybacza błędy
Nowy trend w ogrodnictwie 2026. Koniec ery wymagających klasyków?
Branża ogrodnicza już od kilku sezonów obserwuje wyraźny zwrot w stronę roślin, które lepiej znoszą ekstremalne warunki pogodowe. Coraz częstsze upały, gwałtowne wiatry i długie okresy bez deszczu sprawiają, że tradycyjne gatunki wymagają znacznie więcej pracy niż kiedyś.
Właśnie dlatego coraz częściej mówi się o trendzie określanym jako smart gardening. To podejście zakłada wybór roślin:
- odpornych na suszę,
- dobrze znoszących pełne słońce,
- niewymagających intensywnego nawożenia,
- atrakcyjnych wizualnie przez wiele miesięcy.
Dla wielu osób balkon przestał być miejscem eksperymentów wymagających codziennej pielęgnacji. Ma być przestrzenią relaksu, a nie dodatkowym obowiązkiem. W efekcie konsumenci zaczęli odchodzić od roślin, które potrzebują systematycznego usuwania przekwitłych kwiatostanów czy regularnego podlewania nawet dwa razy dziennie podczas upałów.
Zmiana nie dotyczy wyłącznie wygody. Coraz większą rolę odgrywa również ekologia oraz wspieranie zapylaczy. Projektanci zieleni podkreślają, że modne będą kompozycje bardziej „naturalne”, lekkie i przyjazne dla owadów. To właśnie w tym kontekście pojawia się roślina, która według wielu ma szansę zdominować sezon 2026. Dlaczego akurat ona?
Balkony w pełnym słońcu i zero stresu. Dlaczego ogrodnicy stawiają na odporność
Zmieniający się klimat wymusił nowe podejście do planowania balkonowych aranżacji. Jeszcze kilka lat temu największą bolączką było znalezienie roślin kwitnących długo i intensywnie. Dziś coraz częściej pytanie brzmi: która roślina przetrwa sierpniowe upały bez codziennego podlewania?
Eksperci wskazują, że kluczowe stają się takie cechy jak:
- zdolność do magazynowania wody,
- tolerancja na bezpośrednie, ostre słońce,
- odporność na przesuszenie podłoża,
- stabilne pędy znoszące wiatr.
Właściciele balkonów południowych i zachodnich szczególnie odczuwają skutki wysokich temperatur. Donice nagrzewają się błyskawicznie, a tradycyjne rośliny potrafią więdnąć w ciągu kilku godzin. W takich warunkach nie sprawdzają się gatunki o delikatnym systemie korzeniowym i wysokich wymaganiach wodnych.
Dodatkowo coraz więcej osób przyznaje, że nie ma czasu na codzienną pielęgnację. Kilkudniowy wyjazd w środku lata nie powinien oznaczać powrotu do uschniętych skrzynek. To właśnie dlatego poszukiwane są rośliny „dla zapominalskich” – takie, które wybaczają błędy.
W branży coraz głośniej mówi się o jednym gatunku, który łączy efektowny wygląd z wyjątkową odpornością. Ma kwitnąć intensywnie, znosić pełne słońce i nie wymagać niemal żadnej uwagi. O jakiej roślinie mowa?
Portulaka wielkokwiatowa hitem 2026. Odporna na upał, kwitnie non stop i wybacza błędy
Według specjalistów to właśnie portulaka wielkokwiatowa ma szansę stać się najmodniejszą rośliną na balkon w 2026 roku. Choć do tej pory bywała niedoceniana, dziś wraca w wielkim stylu jako odpowiedź na nowe potrzeby właścicieli balkonów. Dlaczego akurat ona?
Przede wszystkim wyróżnia ją odporność na upał. Jej mięsiste, igiełkowate liście magazynują wodę, co sprawia, że świetnie radzi sobie w pełnym słońcu. To roślina wręcz stworzona na południowe i zachodnie balkony, gdzie inne gatunki często przegrywają walkę z temperaturą.
Drugą zaletą jest kwitnienie przez całe lato. Portulaka otwiera swoje kwiaty rano i zamyka je wieczorem, tworząc codziennie świeży, kolorowy dywan. Paleta barw obejmuje intensywną fuksję, neonową żółć, pomarańcz, czerwień oraz czystą biel. Dzięki temu nawet niewielka skrzynka może wyglądać spektakularnie.
Trzeci atut to niskie wymagania pielęgnacyjne. W przeciwieństwie do wielu popularnych roślin balkonowych nie wymaga:
- codziennego podlewania,
- systematycznego usuwania przekwitłych kwiatów,
- intensywnego nawożenia.
Co więcej, lepiej znosi lekkie przesuszenie niż nadmiar wody. I tu pojawia się kluczowa kwestia – nadgorliwość może jej zaszkodzić. Najczęstsze błędy to:
- zbyt częste podlewanie prowadzące do gnicia korzeni,
- ustawienie w cieniu, gdzie kwiaty nie będą się otwierać,
- zbyt wczesne wystawienie na zewnątrz przed połową maja, gdy wciąż możliwe są przymrozki.
Eksperci podkreślają, że choć nasiona można kupić już zimą, z wysadzaniem do skrzynek na zewnątrz warto poczekać do momentu, gdy minie ryzyko spadku temperatur poniżej zera.

Portulaka wpisuje się także w trend oszczędnego podlewania i mniejszego zużycia wody, co w kontekście coraz częstszych susz ma znaczenie nie tylko praktyczne, ale i ekologiczne.
Wśród innych modnych gatunków na 2026 rok wymienia się również m.in.:
- werbenę patagońską w odmianach karłowych,
- nemezję powabną w dwubarwnych odsłonach,
- dichondrę srebrzystą o efektownych, zwisających pędach,
- scewolę odporną na deszcz i wiatr,
- szałwię błyszczącą i omączoną przyciągającą zapylacze.
To jednak portulaka wielkokwiatowa łączy w sobie najwięcej cech, których dziś oczekują konsumenci: spektakularny efekt wizualny, minimalną pielęgnację i wysoką odporność na trudne warunki.
Podsumowanie
Sezon 2026 zapowiada wyraźną zmianę wśród kwiatów na balkon. Coraz większą rolę odgrywają odporność na suszę, łatwość uprawy i dopasowanie do zmiennego klimatu. Portulaka wielkokwiatowa< może stać się nową królową balkonów, oferując intensywne kwitnienie bez nadmiaru pracy. Wszystko wskazuje na to, że w nadchodzącym sezonie to właśnie ona przyciągnie najwięcej spojrzeń.