Wielka śnieżyca nawiedzi Polskę. Wiadomo, kiedy będzie najgorzej
Końcówka lutego zwykle przynosi pierwsze sygnały wiosny, ale tym razem prognozy każą zachować ostrożność. W obiegu są scenariusze, w których po okresie mrozów pojawia się niż z intensywnymi opadami – miejscami śniegu, a miejscami marznącego deszczu. W takich układach jedna doba potrafi sparaliżować drogi, logistykę i codzienne zakupy. Kluczowe będą najbliższe aktualizacje modeli i ostrzeżeń.
- Kiedy modele wskazują najwyższe ryzyko śnieżycy i marznącego deszczu?
- Które regiony mogą dostać najmocniej?
- Dlaczego temperatura jest tu kluczowa i wciąż niepewna?
Koniec lutego: niż i marznący deszcz w prognozach na 26–27 lutego
Według prognoz, pod koniec lutego (26–27.02) nad Polskę może wejść układ niżowy znad Atlantyku i Morza Północnego. W takim scenariuszu, przy zalegającym chłodzie przy gruncie, rośnie ryzyko opadów marznących: deszczu lub mżawki, które zamarzają na drogach i chodnikach, tworząc gołoledź. To zjawisko jest szczególnie groźne, bo potrafi pojawić się „punktowo”, a skutki (kolizje, opóźnienia, urazy) są natychmiastowe. W medialnych przekazach mowa też o możliwości wystąpienia śnieżycy.
IMGW już w połowie lutego wydawał ostrzeżenia przed marznącymi opadami i gołoledzią, co pokazuje, że warunki sprzyjające takim epizodom realnie występują. W relacjach medialnych podkreśla się, że najbardziej narażone na marznące opady w tym układzie mogą być obszary północne i zachodnie, przy czym wieczorami (gdy temperatura spada) ryzyko oblodzenia zwykle rośnie.
2 marca jako „apogeum” w modelach: śnieżyca i strefa opadów od zachodu
Najmocniejszy akcent prognoz w tej historii dotyczy początku marca. W wariancie prezentowanym w analizach modelowych, około 2 marca nad Polskę ma dotrzeć rozległa strefa opadów związana z atlantyckim niżem. To ma być układ zdolny przynieść jednocześnie intensywny śnieg i marznące opady – zależnie od temperatury w poszczególnych warstwach atmosfery.
Wskazywany pas największego ryzyka obejmuje zachód i południe kraju: od Pomorza Zachodniego przez Dolny Śląsk i Opolszczyznę aż po rejony południowo-wschodnie. Jeśli taki układ się utrzyma, kluczowe mogą być nie tylko opady, ale i ich rodzaj: mokry śnieg, śnieg z deszczem oraz marznący deszcz to najgorsza mieszanka dla transportu. Na tym etapie trzeba jednak pamiętać, że to prognozy na kilkanaście dni do przodu – wciąż podatne na korekty, zwłaszcza co do lokalizacji „najcięższego” pasa opadów.
Temperatura jest niewiadomą: mróz czy odwilż zdecydują o skali problemu
Różnice między modelami dotyczą głównie temperatury na początku marca. W jednym scenariuszu chłód utrzymuje się dłużej (zwłaszcza nocami), co sprzyja oblodzeniu i marznącemu deszczowi. W drugim możliwe jest wyraźniejsze ocieplenie w dzień, co z kolei zwiększa ryzyko „mieszanych” opadów i szybkiego pogorszenia warunków na drogach przy spadku temperatury wieczorem.
Warto to czytać wprost: sama informacja „będzie padać” jest mniej istotna niż pytanie, czy spadnie śnieg, deszcz ze śniegiem czy marznący deszcz. To właśnie marznące opady powodują najwięcej szkód w krótkim czasie, bo nawet cienka warstwa lodu wystarcza, by znacząco zwiększyć liczbę wypadków i utrudnić pracę służb. IMGW w swoich komunikatach zwraca uwagę na oblodzenie i gołoledź jako jedno z kluczowych zagrożeń w okresach dynamicznych zmian temperatury.
Co zrobić praktycznie: kierowcy, firmy i samorządy mają jeden wspólny błąd
Największy błąd w takich sytuacjach to opieranie planów na pojedynczej, „sensacyjnej” mapie z jednego modelu. W praktyce liczy się trend i ostrzeżenia krótkoterminowe. Jeśli w prognozach utrzymuje się ryzyko marznącego deszczu lub intensywnych opadów śniegu, firmy logistyczne i handlowe zwykle zyskują najwięcej, gdy wcześniej planują okna dostaw, a kierowcy ograniczają jazdę w godzinach wieczornych i nocnych (gdy zamarzanie jest najszybsze).
Dla gospodarstw domowych „realna oszczędność czasu” to proste działania: tankowanie i zakupy przed nadejściem frontu, ładowanie powerbanków, uzupełnienie płynów zimowych i sprawdzenie opon. Dla samorządów i administratorów nieruchomości kluczowe jest przygotowanie materiałów do posypywania i szybkie reagowanie na gołoledź. Najbezpieczniej śledzić aktualne ostrzeżenia IMGW i serwisy prognozowe oparte o oficjalne komunikaty, bo to one uwzględniają lokalne dane i są aktualizowane na bieżąco.
Źródła: Rolnik Info, IMGW