wiadomości ceny zwierzęta uprawy maszyny finanse i prawo biznes Wieś
Obserwuj nas na:
RolnikInfo.pl > Wiadomości > Wiosny w tym roku może nie być. Meteorolodzy ostrzegają przed tym, co nadchodzi po zimie
Angelika Czarnecka
Angelika Czarnecka 15.02.2026 09:13

Wiosny w tym roku może nie być. Meteorolodzy ostrzegają przed tym, co nadchodzi po zimie

Wiosny w tym roku może nie być. Meteorolodzy ostrzegają przed tym, co nadchodzi po zimie
Fot. Canva/Ben Slater/Getty Images

Siarczyste mrozy, zaspy śnieżne i rachunki za ogrzewanie, które przyprawiają o zawrót głowy, sprawiły, że wszyscy marzymy o łagodnej, zielonej wiośnie. Niestety, najnowsze prognozy synoptyków są bezlitosne. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku przyroda może nam wywinąć numer. Polacy muszą przygotować się na prawdziwą anomalię w pogodzie.

  • Zimę 2026 Polacy na długo nie zapomną. Kiedy przypada astronomiczna wiosna?
  • La Niña słabnie. Co to oznacza dla pogody w Polsce?
  • Meteorolodzy wskazują na ocieplenie stratosferyczne
  • Wiosny w tym roku nie będzie? Mamy scenariusz ekstremalny

Zimę 2026 Polacy na długo nie zapomną. Kiedy przypada astronomiczna wiosna?

Zanim wybiegniemy w przyszłość, warto podsumować to, z czym wciąż się mierzymy. Zima 2025/2026 zapisała się w historii meteorologii jako jedna z najbardziej surowych w XXI wieku. Nikt nie spodziewał się, że po latach łagodnych, "atlantyckich" zim, Polska znajdzie się w objęciach syberyjskiego chłodu.

Lokalnie termometry w styczniu i na początku lutego wskazywały wartości, o których zapomnieliśmy – nawet -30 stopni Celsjusza w regionach podgórskich i na wschodzie kraju. To efekt zablokowania cyrkulacji strefowej i napływu mroźnych mas powietrza z północy i wschodu. Polacy, przyzwyczajeni do "pluchy", musieli zmierzyć się z realiami, w których samochody odmawiały posłuszeństwa, a infrastruktura energetyczna pracowała na granicy wydolności. Teraz, gdy wszyscy liczą na odwilż i powolne budzenie się przyrody do życia, meteorolodzy studzą ten entuzjazm.

Kiedy (teoretycznie) przychodzi wiosna?
Dla porządku przypomnijmy daty.

  • Wiosna meteorologiczna rozpoczyna się już 1 marca.
  • Wiosna astronomiczna w 2026 roku przypada na 20 marca.
  • Wiosna kalendarzowa to tradycyjnie 21 marca.

Zazwyczaj okres ten charakteryzuje się stopniowym wzrostem temperatur, roztopami i "przedwiośniem", które trwa kilka tygodni. W tym roku jednak ten łagodny proces może zostać drastycznie zakłócony.

Wiosny w tym roku może nie być. Meteorolodzy ostrzegają przed tym, co nadchodzi po zimie
Fot. Kichigin/CanvaPro

La Niña słabnie. Co to oznacza dla pogody w Polsce?

Głównym winowajcą tegorocznej, srogiej zimy oraz nadchodzących anomalii jest zjawisko La Niña. To chłodna faza oscylacji południowej na Pacyfiku, która – choć dzieje się tysiące kilometrów od Polski – ma gigantyczny wpływ na globalną cyrkulację powietrza, w tym na prąd strumieniowy nad Atlantykiem.

To właśnie La Niña w dużej mierze "ułożyła" klocki pogodowe w Europie i Ameryce Północnej w taki sposób, że otworzyła drogę dla mroźnego powietrza z Arktyki. Teraz jednak meteorolodzy obserwują słabnięcie tego zjawiska. Przejście do fazy neutralnej lub ewentualne pojawienie się El Niño zazwyczaj wiąże się z chaosem w atmosferze i gwałtownymi zmianami wzorców pogodowych. Zamiast stabilizacji, czeka nas huśtawka.

Meteorolodzy wskazują na ocieplenie stratosferyczne

Najważniejszym czynnikiem, który każe synoptykom wieszczyć brak klasycznej wiosny, jest jednak to, co dzieje się wysoko nad naszymi głowami. Mowa o Nagłym Ociepleniu Stratosferycznym (SSW – Sudden Stratospheric Warming).

Jest to zjawisko polegające na gwałtownym wzroście temperatury i ciśnienia w warstwie stratosfery (na wysokości od 10 do 50 km nad Ziemią).
Dane są szokujące: w ciągu zaledwie kilku dni temperatura na tej wysokości może wzrosnąć nawet o 30-40 stopni Celsjusza.

Dlaczego powinno nas to obchodzić? Ponieważ to, co dzieje się w stratosferze, z opóźnieniem "schodzi" do troposfery, czyli tam, gdzie żyjemy. SSW prowadzi do rozbicia lub osłabienia tzw. wiru polarnego.

Gdy wir polarny jest silny, trzyma mróz w ryzach nad biegunem. Gdy zostaje rozbity przez ocieplenie stratosferyczne, zimne powietrze może "rozlać się" na południe (co mieliśmy zimą), ale równie dobrze może dojść do gwałtownego zablokowania układów niżowych i napływu mas zwrotnikowych.

Wiosny w tym roku nie będzie? Mamy scenariusz ekstremalny

Modele pogodowe sugerują, że skutki obecnych zawirowań w stratosferze odczujemy na przełomie marca i kwietnia. Istnieje duże ryzyko, że zima będzie "trzymać" do ostatniej chwili, by następnie ustąpić miejsca gwałtownemu napływowi gorącego powietrza z południa.

Możemy zatem pominąć etap temperatur rzędu 10-15 stopni. Niewykluczone, że po tygodniach przymrozków, słupki rtęci w ciągu kilku dni poszybują w okolice 25 stopni Celsjusza.

Dla Polaków oznacza to konieczność przygotowania się na szok termiczny. Taka sytuacja jest niebezpieczna dla:

  • Rolnictwa: Rośliny mogą nie zdążyć się zahartować lub "zgłupieć", rozpoczynając wegetację zbyt gwałtownie, co przy ewentualnych późniejszych przymrozkach (w maju) grozi katastrofą.
  • Zdrowia: Gwałtowne skoki ciśnienia i temperatury to koszmar dla meteoropatów i osób z chorobami krążenia.
  • Hydrologii: Szybkie roztopy przy nagłym uderzeniu ciepła mogą prowadzić do lokalnych podtopień, po których... nastąpi błyskawiczna susza.
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
RolnikInfo.pl
Obserwuj nas na: