ASF - pierwszy przypadek
unsplash.com / fot. Kameron Kincade
Autor Aneta Wasilewska - 18 Marca 2021

Potwierdzono pierwsze ognisko ASF. Na fermie jest ok. 17 tys. świń

Niestety, spełnia się czarny scenariusz i do gospodarstw rolnych powraca ASF. Informacje, o których wczoraj mówił Michał Kołodziejczak z AGROunii, zostały potwierdzone przez powiatowego lekarza weterynarii. Oznacza to, że w Polsce potwierdzony został pierwsze ognisko wirusa afrykańskiego pomoru świń wśród świń.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez portal TopAgrar, Wojewódzki Lekarz Weterynarii w Zielonej Górze potwierdził pierwsze ognisko afrykańskiego pomoru świń (ASF) w tym roku wśród świń.

Pierwsze ognisko w 2021 r.

Pierwsze ognisko zostało potwierdzone w województwie lubuskim.

- Na terenie powiatu świebodzińskiego stwierdzono ognisko ASF na fermie liczącej około 17 tysięcy świń - przekazała Wojewódzka Lekarz Weterynarii w rozmowie z portalem TopAgrar.

Jak nieoficjalnie ustalili dziennikarze portalu, ognisko potwierdzono w miejscowości Niedźwiady.

Rolnikinfo.pl obrazy"Troska i pomysłowość fanów nie zna granic". Emilka z "Rolnicy. Podlasie" podzieliła się wiadomością od widzaCzytaj dalej

Zapraszamy do obejrzenia naszego materiału wideo:

Już wczoraj pojawiły się doniesienia o pierwszym ognisku ASF

Tym samym potwierdziły się doniesienia, o których wczoraj w mediach społecznościowych informował Michał Kołodziejczak, lider AGROunii.

- Mam dla was bardzo złe informacje, bo niestety potwierdziło się to, o czym już wstępnie wiedzieliśmy wczoraj. Wracamy po zimie, niestety, z pierwszym ogniskiem ASF w gospodarstwie rolnym, w gospodarstwie, które należy do prywatnego rolnika, w bardzo dużym gospodarstwie, gdzie upada mit, że ASF dotyczy małych gospodarstw, gdzie może nie są spełnione jakieś warunki bioasekuracji - przekazał Kołodziejczak.

Jak dodał, w gospodarstwie w województwie lubuskim utrzymywano 2000 loch.

- Przy 2 tysiącach loch, to oznacza, że gospodarstwo hoduje ponad 70000 prosiaków w skali całego roku. To jest dramat. To jest ogromna porażka dla polskiego ministra. Po takim ognisku ASF, kiedy nie było nic robione całą zimę i całą jesień, kiedy zmienił się minister, pojawić się jedna informacja: do dymisji podaje się minister rolnictwa, bo to jest wynik jego nieróbstwa i do dymisji podaje się główny lekarz weterynarii, bo on też nic nie zrobił. ASF w gospodarstwie, gdzie jest 2000 loch, oznacza, że w tym roku zaczynamy o 10 dni wcześniej, niż w ubiegłym roku - dodał.

W zeszłym roku pierwsze ognisko ASF pojawiło się 26 marca.

Zapraszamy na Twittera Rolnik Info twitter.com/rolnikinfo

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Źródło: TopAgrar, AGROunia

Następny artykuł