Groźny wirus na Opolszczyźnie. To już czwarte ognisko w tym roku
Główny Inspektorat Weterynarii potwierdził kolejne ognisko choroby niebieskiego języka (BT) w Polsce – tym razem w dużym stadzie bydła na Opolszczyźnie, liczącym 1049 sztuk. Materiał genetyczny wirusa serotypu 3 (BTV-3) wykryto u dwóch zwierząt, podobnie jak w poprzednich przypadkach w 2026 roku. Choć sytuacja wymaga zachowania szczególnej ostrożności przez hodowców, nie prowadzi do zmian w obowiązujących już strefach ograniczeń.
- Nowe ognisko choroby niebieskiego języka na Opolszczyźnie – szczegóły i skala zagrożenia
- Serotyp BTV-3 i jego znaczenie dla stref ograniczeń w hodowli bydła
- Praktyczne konsekwencje dla hodowców i odpowiedź na najczęstsze pytania
Nowe ognisko choroby niebieskiego języka na Opolszczyźnie – szczegóły i skala zagrożenia
Czwarte ognisko choroby niebieskiego języka w 2026 roku, oznaczone jako 4/2026, zostało stwierdzone 30 stycznia w powiecie brzeskim na Opolszczyźnie. Dotyczy ono stada liczącego 1049 sztuk bydła, a pozytywny wynik potwierdzono w próbkach pobranych od dwóch zwierząt.
Jak podaje Główny Inspektorat Weterynarii (GIW), ognisko znajduje się w obszarze, który już wcześniej nie był wolny od wirusa, co oznacza, że sytuacja nie jest zaskoczeniem dla służb weterynaryjnych. Hodowcy w regionie są objęci stałym monitoringiem, a służby regularnie kontrolują przestrzeganie zasad bioasekuracji i przemieszczania zwierząt.
Eksperci przypominają, że choroba niebieskiego języka przenoszona jest przez owady kłujące, a jej przebieg może być zarówno bezobjawowy, jak i prowadzić do poważnych strat ekonomicznych, takich jak spadek wydajności mleka, problemy rozrodcze czy padnięcia zwierząt.
Serotyp BTV-3 i jego znaczenie dla stref ograniczeń w hodowli bydła
Badania laboratoryjne jednoznacznie potwierdziły obecność wirusa serotypu BTV-3, który był także odpowiedzialny za wcześniejsze ogniska w 2026 roku. Identyfikacja serotypu jest kluczowa dla monitorowania rozprzestrzeniania się choroby i określania ryzyka dla nowych regionów.
Według komunikatu GIW, nowe ognisko nie zmienia granic już istniejących stref ograniczeń. Oznacza to, że przepisy dotyczące przemieszczania zwierząt, obowiązujące w strefach ryzyka, pozostają niezmienione. Zwierzęta w strefie muszą być pod stałą kontrolą weterynaryjną, a hodowcy zobowiązani są do stosowania środków bioasekuracyjnych, w tym ograniczenia kontaktów z innymi stadami i zabezpieczenia przed owadami przenoszącymi wirusa.
Specjaliści zwracają uwagę, że precyzyjne śledzenie serotypu BTV-3 pomaga w planowaniu działań profilaktycznych i minimalizowaniu ryzyka dalszego rozprzestrzeniania choroby.
Praktyczne konsekwencje dla hodowców i odpowiedź na najczęstsze pytania
Naturalnie pojawiają się pytania dotyczące losu zakażonych stad, sprzedaży mięsa, odstawiania mleka i ryzyka ekonomicznego. GIW wyjaśnia, że:
- Zwierzęta z potwierdzonym zakażeniem nie mogą być przemieszczane,
- Mleko i mięso od zakażonych zwierząt nie mogą trafiać do obrotu do czasu uzyskania negatywnych wyników badań lub spełnienia wymogów sanitarno-weterynaryjnych,
- Cel restrykcji to powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa i ochrona całego sektora hodowlanego.
Hodowcy powinni regularnie kontrolować stan zdrowia zwierząt, stosować środki ochrony przed owadami przenoszącymi BTV-3 oraz utrzymywać ścisłą bioasekurację. Działania te są zgodne z prawem unijnym i krajowym, a ich celem jest ochrona rynku i minimalizacja strat w hodowli.
