Groźny wirus nie odpuszcza. Wprowadzono specjalne zasady dla hodowców
W jednym z kluczowych regionów produkcji drobiu w Polsce wchodzą w życie nowe regulacje, które znacząco zmieniają codzienne funkcjonowanie ferm, pracowników oraz firm transportowych. Decyzje administracyjne mają bezpośredni wpływ na sposób prowadzenia hodowli i organizację pracy w całym sektorze.
- Dlaczego Wielkopolska wprowadza nowe zasady bioasekuracji i czego dotyczą zmiany
- Jakie konkretne obowiązki nałożono na fermy, pracowników i transport drobiu
- Co nowe przepisy oznaczają dla hodowców i całej branży drobiarskiej w regionie
Dlaczego Wielkopolska wprowadza nowe zasady bioasekuracji i czego dotyczą zmiany
Wojewoda Wielkopolski wydał nowe rozporządzenie w odpowiedzi na utrzymujące się zagrożenie wysoce zjadliwą grypą ptaków HPAI oraz rzekomym pomorem drobiu ND. Region od miesięcy pozostaje jednym z najbardziej narażonych obszarów w kraju, jeśli chodzi o występowanie ognisk chorób zakaźnych w stadach drobiu.
Nowe przepisy zastępują wcześniejsze regulacje i obejmują zarówno obszary, na których wykryto ogniska chorób, jak i strefy szczególnego ryzyka. Celem zmian jest przede wszystkim przerwanie łańcucha zakażeń, ograniczenie kontaktów pomiędzy fermami oraz zmniejszenie ryzyka przenoszenia wirusa przez ludzi, sprzęt i transport.
Administracja podkreśla, że dotychczasowe środki okazały się niewystarczające wobec skali problemu. Dlatego zdecydowano się na rozwiązania, które wprost ingerują w organizację produkcji drobiarskiej, nawet kosztem czasowego ograniczenia działalności części gospodarstw.

Jakie konkretne obowiązki nałożono na fermy, pracowników i transport drobiu
Nowe regulacje wprowadzają szereg szczegółowych wymagań, które muszą być bezwzględnie przestrzegane. Jednym z kluczowych elementów jest wydłużenie obowiązkowych przerw w produkcji po likwidacji ogniska choroby. Fermy nie będą mogły wznowić działalności tak szybko jak dotychczas, co ma dać większą pewność, że wirus nie przetrwał w środowisku.
Istotne zmiany dotyczą także pracowników. Wprowadzono zakaz przemieszczania się osób zatrudnionych pomiędzy różnymi obiektami drobiarskimi. Oznacza to koniec pracy „na kilku fermach jednocześnie”, co dotychczas było częstą praktyką w regionach o dużym zagęszczeniu hodowli.
Duży nacisk położono również na transport. Każdy pojazd wjeżdżający na teren fermy musi być dokładnie zdezynfekowany, niezależnie od tego, czy przewozi paszę, ptaki, czy tylko sprzęt. Dodatkowo wprowadzono ograniczenia dotyczące wydarzeń z udziałem ptaków oraz zakaz dokarmiania dzikiego ptactwa na wyznaczonych obszarach, ponieważ ptaki wolno żyjące są jednym z głównych wektorów przenoszenia wirusa.
Co nowe przepisy oznaczają dla hodowców i całej branży drobiarskiej w regionie
Dla hodowców drobiu nowe regulacje oznaczają konieczność szybkiego dostosowania się do bardziej restrykcyjnych zasad. W praktyce wiąże się to z dodatkowymi kosztami, zmianą harmonogramów produkcji oraz większą kontrolą ze strony służb weterynaryjnych.
Nieprzestrzeganie przepisów może skutkować nie tylko sankcjami administracyjnymi, ale także ogromnymi stratami finansowymi w przypadku pojawienia się ogniska choroby. W skrajnych przypadkach konsekwencją może być likwidacja całych stad oraz długotrwałe wyłączenie fermy z produkcji.
Z punktu widzenia całego sektora drobiarskiego w Wielkopolsce nowe zasady mają jednak znaczenie strategiczne. Region odpowiada za znaczną część krajowej produkcji drobiu, a dalsze rozprzestrzenianie się chorób mogłoby zagrozić nie tylko lokalnym gospodarstwom, ale również stabilności rynku w skali ogólnopolskiej i eksportowej.
