Kret nie odpuszcza nawet jesienią. Tak skutecznie go przepędzisz, trzeba jednak uważać
Jesień nie oznacza końca problemów z nieproszonymi gośćmi w ogrodzie. Nawet w październiku na wypielęgnowanym trawniku mogą pojawiać się nowe kopce ziemi, a pod powierzchnią powstawać kolejne korytarze. Właściciele działek często szukają wówczas prostych rozwiązań, które nie wymagają zakupu specjalistycznych preparatów. Jeden z popularnych domowych sposobów wykorzystuje przedmioty dostępne niemal w każdym gospodarstwie domowym. Warto jednak wiedzieć, że nie każdy odstraszacz działa zgodnie z oczekiwaniami, a niektóre metody mogą przynieść więcej szkody niż pożytku.
Kret potrafi być wyjątkowo uciążliwym mieszkańcem przydomowego ogrodu, choć jego obecność ma również pozytywny wpływ na środowisko. Drążąc podziemne korytarze, zwierzę spulchnia glebę, a jednocześnie żywi się bezkręgowcami, wśród których znajdują się larwy owadów. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy kolejne kretowisko niszczy wygląd trawnika lub narusza korzenie roślin. Jesienią można próbować ograniczać aktywność zwierzęcia, ale wybór odpowiedniej metody wymaga rozwagi.
Kret nie zasypia na zimę. Jesienią w ogrodzie wciąż pojawiają się kretowiska
Wielu właścicieli przydomowych ogrodów zakłada, że wraz ze spadkiem temperatury aktywność zwierząt żyjących pod ziemią wyraźnie maleje. Tymczasem kret europejski pozostaje aktywny przez cały rok i nie zapada w sen zimowy. Jesienią nadal poszukuje pożywienia, rozbudowuje system podziemnych korytarzy i przemieszcza się pomiędzy kolejnymi częściami swojego terytorium.
Szczególnie sprzyjające warunki panują po opadach deszczu, kiedy gleba staje się wilgotna i łatwiejsza do przekopywania. W takich okolicznościach na powierzchni trawnika mogą pojawiać się charakterystyczne kopce świeżej ziemi. Każde kretowisko powstaje w wyniku usuwania gleby podczas drążenia podziemnych tuneli.

Choć zwierzę nie żywi się korzeniami ani liśćmi roślin, jego działalność może prowadzić do uszkodzeń ogrodu. Podziemne korytarze bywają przyczyną naruszenia systemów korzeniowych, a wypychana na powierzchnię ziemia zaburza wygląd trawnika. Szczególnie uciążliwe staje się to na starannie pielęgnowanych murawach i rabatach ozdobnych.
Nie można jednak pomijać pozytywnej roli kreta w przyrodzie. Zwierzę żywi się przede wszystkim dżdżownicami, larwami owadów i innymi bezkręgowcami. Jego działalność przyczynia się również do przemieszczania i napowietrzania gleby.
Z tego względu coraz częściej zaleca się ograniczanie szkód bez konieczności eliminowania zwierzęcia. Właściciele ogrodów mogą wybierać między odstraszaczami, barierami mechanicznymi i domowymi metodami, których celem jest skłonienie kreta do opuszczenia określonego fragmentu działki.
Domowy odstraszacz na krety. Wystarczy plastikowa butelka i metalowy pręt
Jednym z popularnych domowych sposobów na odstraszanie kretów jest wykorzystanie plastikowej butelki umieszczonej na metalowym pręcie wbitym w ziemię. Konstrukcja ma działać dzięki ruchowi powietrza, który wprawia butelkę w drgania i wywołuje charakterystyczne dźwięki. Wibracje mają następnie przenosić się przez pręt do gruntu, tworząc warunki nieprzyjemne dla zwierzęcia.
Do przygotowania takiego odstraszacza wykorzystuje się zwykle pustą butelkę PET, na przykład po wodzie mineralnej. W jej bocznych ściankach można wykonać odpowiednie nacięcia, a następnie odgiąć fragmenty plastiku, tworząc niewielkie łopatki poruszane przez wiatr. Tak przygotowaną konstrukcję umieszcza się na pręcie lub paliku w taki sposób, aby mogła swobodnie obracać się pod wpływem podmuchów.

Odstraszacz najlepiej ustawić w pobliżu miejsca, w którym pojawiają się świeże kretowiska. Nie należy jednak wbijać pręta bezpośrednio w zwierzęce korytarze bez upewnienia się, że nie spowoduje to urazu. Celem metody jest wytwarzanie drgań, a nie mechaniczne uszkadzanie podziemnych tuneli.
Popularność tego rozwiązania wynika przede wszystkim z niskiego kosztu. Do jego przygotowania można wykorzystać przedmioty, które znajdują się już w domu, bez konieczności kupowania elektronicznych urządzeń.
Trzeba jednak zaznaczyć, że skuteczność odstraszaczy wykorzystujących dźwięki i wibracje nie została przekonująco potwierdzona w badaniach naukowych. Kret może przyzwyczaić się do bodźców albo po prostu ominąć fragment terenu, na którym znajduje się urządzenie. Samo ustawienie butelki nie daje więc gwarancji, że kolejne kopce przestaną się pojawiać.
Zobacz też: Nie wyrzucaj, tylko zachowaj na zimę. Tak zrobisz prosty karmnik dla ptaków
Jak pozbyć się kreta z ogrodu? Nie każdy odstraszacz jest bezpieczny
Właściciele ogrodów stosują także domowe sposoby oparte na intensywnych zapachach. Wśród popularnych porad pojawia się umieszczanie w pobliżu kretowisk czosnku, ludzkich włosów czy nasączonych substancjami zapachowymi kawałków materiału. Takie rozwiązania mają wykorzystywać wrażliwy węch kreta i skłaniać go do unikania określonych miejsc.
Nie oznacza to jednak, że każda popularna metoda jest skuteczna. Jak wskazują specjaliści z University of California oraz Iowa State University, większość domowych odstraszaczy nie ma solidnego potwierdzenia naukowego. Dotyczy to zarówno niektórych preparatów zapachowych, jak i urządzeń emitujących dźwięki czy drgania.
Szczególnie niewskazane jest wlewanie do kretowisk benzyny, wybielaczy, płynu do mycia naczyń oraz innych agresywnych substancji chemicznych. Takie działania mogą prowadzić do zanieczyszczenia gleby, uszkodzenia roślin i stworzenia zagrożenia dla zwierząt. Ostrożność należy zachować również wobec domowych mieszanek wykorzystujących ocet w wysokim stężeniu, który może negatywnie oddziaływać na roślinność.
Znaczenie mają także obowiązujące w Polsce przepisy. Kret europejski jest objęty częściową ochroną gatunkową, ale z istotnym wyjątkiem: ochrona ta dotyczy osobników znajdujących się poza terenami ogrodów, upraw ogrodniczych, szkółek leśnych oraz kilkoma innymi kategoriami obszarów wymienionymi w rozporządzeniu Ministra Środowiska. Nie oznacza to jednak przyzwolenia na zadawanie zwierzętom niepotrzebnego cierpienia.
W przypadku powracających kretowisk rozwiązaniem może być zastosowanie bariery mechanicznej, na przykład specjalnej siatki przeciw kretom umieszczanej pod trawnikiem podczas jego zakładania. Takie zabezpieczenie utrudnia wypychanie ziemi na powierzchnię, choć nie oznacza całkowitego usunięcia zwierząt z terenu działki.
Najważniejsze jest więc dopasowanie sposobu działania do konkretnej sytuacji. Domowy odstraszacz można traktować jako rozwiązanie pomocnicze, ale nie należy oczekiwać, że jeden zabieg zapewni trwałą ochronę całego ogrodu.
