Nie wyrzucaj choinki po świętach. Polacy wciąż popełniają ten błąd, nie mają o tym pojęcia
Święta, święta i po świętach - to przysłowie co roku w styczniu nabiera wyjątkowo dosłownego znaczenia, gdy z naszych salonów znikają świąteczne dekoracje. Największy dylemat dotyczy zazwyczaj centralnego punktu wigilijnego wystroju, czyli żywego drzewka. W stolicy rusza inicjatywa, która pozwala na ekologiczny recykling świątecznych symboli i realne wsparcie stołecznego ekosystemu.
- Za nami Boże Narodzenie
- Tu przyjmą choinki po świętach
- Akcja "Daj choince drugie życie" uratuje grudniowe drzewka
Za nami Boże Narodzenie
Zanim jednak zastanowimy się nad utylizacją lub recyklingiem świątecznego drzewka, warto pochylić się nad genezą samej tradycji, która jest znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Boże Narodzenie, w formie jaką znamy dzisiaj, jest fascynującym amalgamatem chrześcijańskiej teologii oraz dawnych, pogańskich zwyczajów związanych z przesileniem zimowym. Nasi przodkowie, obserwując skracający się dzień i triumf nocy, szukali symboli nadziei i odradzającego się życia. To właśnie wiecznie zielone gałęzie jodły czy świerku, które nie poddawały się zimowej aurze, stały się naturalnym nośnikiem tych wierzeń. Ciekawostką historyczną jest fakt, że choinka w obecnym kształcie trafiła na ziemie polskie stosunkowo późno, bo dopiero w XIX wieku, przywędrowawszy do nas z zachodu Europy, a konkretnie z Alzacji i Niemiec, gdzie kult "drzewa życia” (Paradise Tree) był kultywowany znacznie wcześniej.

Warto pamiętać, że rodzimą tradycją, która poprzedzała bogato zdobione świerki, była tak zwana podłaźniczka. Był to czubek jodły, świerku lub sosnowa gałąź wieszana pod sufitem, która miała chronić domowników przed złymi mocami i zapewniać urodzaj w nadchodzącym roku. Współczesność brutalnie zweryfikowała te romantyczne tradje, zamieniając symbolikę w potężną machinę handlową. Obecnie choinka jest towarem, którego cykl życia jest niezwykle krótki i intensywny, od plantacji, przez kilkutygodniową ekspozycję w cieple domowego ogniska, aż po problematyczny odpad. Właśnie ten ostatni etap, moment, w którym drzewko staje się zbędne, stanowi coraz większe wyzwanie logistyczne i ekologiczne dla aglomeracji miejskich. Wzrost świadomości konsumenckiej sprawia jednak, że coraz więcej osób nie chce traktować żywego organizmu jako jednorazowej ozdoby, szukając alternatyw dla wyrzucenia go na śmietnik.
Tu przyjmą choinki po świętach
W tym momencie na scenę wkracza instytucja, której rola w funkcjonowaniu warszawskiej tkanki miejskiej jest często niedoceniana przez przeciętnego mieszkańca. Mowa o Warszawskich Lasach Miejskich, jednostce budżetowej m.st. Warszawy, która sprawuje pieczę nad potężnym obszarem zielonym w granicach administracyjnych stolicy. To nie tylko kwestia dbania o estetykę parków czy skwerów, ale przede wszystkim skomplikowane zarządzanie ekosystemem leśnym w warunkach silnej presji urbanizacyjnej. Zadania tej jednostki wykraczają daleko poza proste prace porządkowe; obejmują one ochronę bioróżnorodności, prowadzenie ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt oraz szeroko zakrojoną edukację przyrodniczą. To właśnie w ramach tej misji edukacyjnej i proekologicznej Lasy Miejskie starają się zmienić nawyki warszawiaków dotyczące poświątecznego postępowania z drzewkami.

Standardowy los choinki po świętach jest zazwyczaj przesądzony. Drzewka cięte trafiają do odpadów zielonych, gdzie są przetwarzane na biomasę lub kompost. Jest to rozwiązanie akceptowalne, ale z punktu widzenia bilansu węglowego i ekologicznego dalece niedoskonałe. Z kolei drzewka w doniczkach często są wystawiane na balkony, gdzie przemarzają, lub sadzone w przypadkowych miejscach, gdzie bez odpowiedniej aklimatyzacji i opieki szybko obumierają. Lasy Miejskie, dysponując specjalistyczną wiedzą i odpowiednim zapleczem, proponują rozwiązanie systemowe. Ich działania mają na celu nie tylko "posprzątanie" miasta po okresie świątecznym, ale przede wszystkim wykorzystanie potencjału biologicznego drzewek, które przetrwały pobyt w naszych mieszkaniach w dobrej kondycji. Las to żywy organizm, który w mieście pełni funkcję naturalnego filtra powietrza i regulatora temperatury, dlatego każde uratowane drzewo ma wymierną wartość ekonomiczną i społeczną.
Zobacz też: Nie zabezpieczaj drewna w taki sposób. Zanim trafi do kominka, zacznie szybko gnić
Akcja "Daj choince drugie życie" uratuje grudniowe drzewka
Odpowiedzią na ten problem jest cykliczna, ciesząca się rosnącą popularnością inicjatywa pod hasłem "Daj choince drugie życie”. Akcja organizowana przez Lasy Miejskie - Warszawa ma prosty, ale szczytny cel: zbiórkę żywych drzewek w doniczkach, które następnie zostaną posadzone w stołecznych lasach, zasilając tym samym zielone płuca miasta. Tegoroczna edycja, podobnie jak poprzednie, skierowana jest do osób, które zdecydowały się na zakup drzewka ukorzenionego i odpowiednio o nie dbały w trakcie świąt. To kluczowy warunek, ponieważ roślina z przesuszoną bryłą korzeniową lub drastycznie przyciętymi korzeniami (co niestety często zdarza się w nieuczciwych punktach sprzedaży) nie ma szans na adaptację w naturalnym środowisku leśnym. Brane pod uwagę są gatunki rodzime, takie jak świerk pospolity, sosna zwyczajna lub jodła pospolita.
Zbiórka odbywa się w wyznaczone soboty stycznia w siedzibach Lasów Miejskich, zlokalizowanych w strategicznych punktach Warszawy:
- Siedziba Lasów Miejskich – Warszawa ul. Korkowa 170a
- Centrum Edukacji Przyrodniczo-Leśnej ul. Rydzowa 1a
- Centrum Edukacji Ekologicznej, ul. Papirusów 3/3a
Choinki można oddać 17.01. w godzinach 7:30-15:30. Drzewka, które pomyślnie przejdą weryfikację, trafiają do szkółki leśnej, gdzie przechodzą proces rekonwalescencji i hartowania, by wiosną lub jesienią zostać wysadzone w odpowiednim siedlisku. To doskonały przykład gospodarki obiegu zamkniętego w mikroskali, gdzie "odpad" staje się cennym zasobem, a mieszkańcy zyskują poczucie sprawczości i realnego wpływu na kształtowanie swojego najbliższego otoczenia.