policja
unsplash.com / fot. Adam Wilson
Autor Magdalena Więckowska - 12 Lutego 2021

Podpalacz słomy ujęty przez policjantów. Oniemieli, gdy wydało się, kim jest

Pożary na wsi są niezwykle niebezpieczne - mimo to nadal zdarzają się osoby, które z premedytacją podkładają ogień pod łatwopalne materiały. Policja zatrzymała w ostatnim czasie podejrzanego o podpalenie sterty słomy w Lipnicy. Co gorsza, nie jest to jedyny przypadek działań podpalaczy w ostatnim czasie.

Policjanci namierzyli też drugiego młodego mężczyznę, który podpalił sterty słomy tylko dlatego, by później - jako członek lokalnej OSP - brać udział w gaszeniu pożaru.

Policja na tropie podpalaczy

Podpalenia są czynem wyjątkowo groźnym - podpalacz zdaje się nie mieć na względzie, że swoimi działaniami naraża na utratę życia lub zdrowia innych ludzi. Co więcej, podpalenia praktycznie zawsze pociągają za sobą wielkie straty materialne.

W Lipnicy, mieszczącej się w gminie Szamotuły na terenie Wielkopolski zapaliła się sterta słomy. Całe zajście miało miejsce w nocy z 31 grudnia 2020 roku na 1 stycznia 2021 roku.

W wyniku dochodzenia policja wytypowała i ujęła podejrzanego o podłożenie ognia pod 150 bel słomy. Rolnik, który jest właścicielem pola, stwierdził, że straty w wyniku pożaru słomy sięgają nawet około 4500 złotych.

Maszyny rolnicze poszły z dymem. Dramat rodzinnej firmy na MazowszuMaszyny rolnicze poszły z dymem. Dramat rodzinnej firmy na MazowszuCzytaj dalej

27-letni podpalacz otrzymał zarzut zniszczenia prywatnego mienia. Mężczyzna przyznał się do podłożenia ognia pod stertę słomy w sylwestrową noc. Obecnie prokuratura zleciła dozór policyjny nad podejrzanym.

Niewykluczone, że amator pożarów jest odpowiedzialny za kilkanaście innych pożarów, które miały miejsce w okolicy w 2019 i 2020 roku. Niczego nie można jednak przesądzać, ponieważ sprawa jest w toku i czeka na wyjaśnienie przez odpowiednie służby.

Malborski amator ognia

Anonimowo podpalać, a potem gasić ten sam pożar jako druh lokalnej OSP? Co dla większości ludzi jest raczej nie do pomyślenia, dla 19-letniego amatora ognia z okolic Malborka wydawało się świetnym sposobem na spędzanie wolnego czasu.

Policjanci z Malborka ujęli opisywanego mężczyznę, który miał podpalić ogromne sterty słomy w gospodarstwach w Lasowicach Wielkich. Choć policja ujęła podejrzanego kilka dni temu, to sam pożar miał miejsce w drugiej połowie grudnia 2020 roku.

Rolnicy, którzy na terenie swoich gospodarstw składowali słomę, oszacowali straty na 200 tysięcy złotych. U pierwszego z gospodarzy z dymem poszły kostki, których wartość sięgała 20 tysięcyzłotych. Drugi z poszkodowanych posiadał 1500 ton słomy w belach - ich wartość wynosiła aż 180 tysięcy złotych.

Zatrzymany 19-latek przyznał się do podpalania słomy po to, by później brać udział w gaszeniu pożarów. Obecnie grozi mu kara więzienia do pięciu lat.

Zapraszamy na Twittera Rolnik Info twitter.com/rolnikinfo

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

źródło: farmer.pl

Następny artykuł