stadnina
Facebook / Kościan na sygnale
Autor Magdalena Więckowska - 24 Lutego 2021

Podejrzany o podpalenie stadniny zatrzymany. Z dymem poszło ponad 200 tys. złotych

Jak podaje portal koscian.naszemiasto.pl, Sąd Rejonowy w Kościanie zadecydował o trzymiesięcznym areszcie mężczyzny podejrzanego o podpalenie stadniny koni w Piotrkowicach. Straty szacuje się na ponad 200 tysięcy złotych.

Stajnia stanęła w płomieniach po północy 10 lutego 2021 roku. Jedną z poszlak w śledztwie jest fakt, że podejrzany o czyn 50-latek wcześniej groził właścicielowi koni.

Gigantyczne straty w stadninie w Piotrkowicach

Piotrkowice położone są w gminie Czempiń, na terenie województwa wielkopolskiego. Choć sąd nie orzekł jeszcze, czy podejrzany jest istotnie winien podpalenia stajni, to wobec 50-latka zastosowano trzymiesięczny areszt.

W nocy z 9 na 10 lutego bieżącego roku w płomieniach stanęła wiata z sianem i słomą. Nie trzeba podkreślać, jak łatwo ogień rozprzestrzenił się dalej - w błyskawicznym tempie opanował 160 balotów słomy i siana, pozostawiając po nich zgliszcza. Podobny los spotkał również całą konstrukcję wiaty.

Strażacy ewakuowali zagrożone konie - nadpaleniu uległa bowiem przylegająca do wiaty stajnia. Na szczęście wskutek szybkiej i zdecydowanej reakcji służb, żadne zwierzę nie doznało uszczerbku na zdrowiu w wyniku pożaru.

Rodzice zmarli, pozostały gigantyczne długi. 16-latek sam prowadzi gospodarstwoRodzice zmarli, pozostały gigantyczne długi. 16-latek sam prowadzi gospodarstwoCzytaj dalej

Z pożarem walczyło 62 strażaków z 16 zastępów straży pożarnej. Właściciel wstępnie obliczył straty - sięgają one nawet 200 tysięcy złotych.

Areszt podejrzanego o podpalenie

Podejrzanym o podpalenie stajni w Piotrkowicach jest 50-letni mężczyzna. Obecnie usłyszał on zarzuty uszkodzenia prywatnego mienia oraz gróźb karalnych pod adresem właściciela stadniny.

Prokuratura wystosowała wniosek do Sądu Rejonowego w Kościanie o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci trzymiesięcznego aresztu. Sąd przychylił się do tej prośby.

Jeśli podejrzenia zostaną udowodnione, 50-latkowi może grozić nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.

Właściciel stadniny znalazł się w patowej sytuacji w kwestii utrzymania swoich zwierząt - spaliły się bowiem nie tylko baloty z sianem, lecz również zapasy słomy i owsa. Pozbawiony zapasów, polega obecnie na sercu darczyńców - na rzecz koni utworzono zbiórkę na portalu pomagam.pl.

Organizator zbiórki, Patryk Piasecki, napisał:

Nie bądźmy obojętni na ludzką krzywdę i wesprzyjmy ich w tym trudnym dla nich czasie bo kiedyś i my będziemy w potrzebie. Oni będą wam bardzo wdzięczni za okazaną pomoc tak samo jak i ja, liczy się każda złotówka!! [pis. oryg.]

Zapraszamy na Twittera Rolnik Info twitter.com/rolnikinfo

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

źródło: tygodnik-rolniczy.pl, pomagam.pl

Następny artykuł