wiadomości ceny zwierzęta uprawy maszyny finanse i prawo biznes Wieś
Obserwuj nas na:
RolnikInfo.pl > Wiadomości > Ciąg dalszy afery mlecznej w Gostyniu. Oskarżeni nie mieszczą się w sądzie, musieli wynająć kino
Julia Bogucka
Julia Bogucka 11.03.2026 14:43

Ciąg dalszy afery mlecznej w Gostyniu. Oskarżeni nie mieszczą się w sądzie, musieli wynająć kino

Ciąg dalszy afery mlecznej w Gostyniu. Oskarżeni nie mieszczą się w sądzie, musieli wynająć kino
Fot. PeopleImages/Getty Images/CanvaPro

Polska słynie z doskonałej jakości nabiału, ale reputacja tej branży bywa wystawiana na ciężką próbę. Wykryte niedawno gigantyczne nadużycia pokazują, że chęć szybkiego zysku potrafi całkowicie przysłonić biznesową etykę. Właśnie ruszyła rozprawa w sprawie afery mlecznej, która jednak nie mogła odbyć się normalnie w sądzie z powodu liczby oskarżonych, których jest blisko osiemdziesięciu. W drodze wyjątku sąd proceduje… w kinie. Kto i dlaczego zaryzykował swoją wolność, uderzając w fundamenty krajowej gospodarki?

  • Polska czołowym producentem żywności w UE
  • Tak oszukują na mleku w Polsce
  • Trwa proces, aż 79 osób oskarżonych o oszustwa na mleku

Polska czołowym producentem żywności w UE

Przemysł spożywczy w naszym kraju to od dekad jeden z najsilniejszych filarów całej gospodarki, który skutecznie opiera się zawirowaniom koniunkturalnym. Sektor ten generuje wielomiliardowe przychody i daje stabilne zatrudnienie setkom tysięcy osób. Polska od lat utrzymuje pozycję czołowego producenta żywności w Unii Europejskiej, słynąc z wysokiej jakości mięsa, owoców, a przede wszystkim ze znakomitych przetworów nabiałowych. To właśnie przemysł mleczarski stanowi prawdziwą perłę w koronie rodzimego rolnictwa.

Ciąg dalszy afery mlecznej w Gostyniu. Oskarżeni nie mieszczą się w sądzie, musieli wynająć kino
Fot. TinaFields/Getty Images/CanvaPro

Według oficjalnych statystyk roczna produkcja mleka na krajowym rynku stale przekracza czternaście miliardów litrów. Taka podaż pozwala na zaspokojenie popytu wewnętrznego oraz niezwykle szeroką ekspansję zagraniczną. Wysokie standardy sanitarne w zakładach budują zaufanie międzynarodowych klientów. Dzięki temu polskie masło czy sery dojrzewające trafiają na stoły od zachodniej Europy aż po wymagające rynki azjatyckie. Sektor ten mierzy się jednak z potężnymi wyzwaniami. Koszty prowadzenia działalności drastycznie rosną, co wynika głównie z historycznie wysokich cen nośników energii oraz pasz.

Złożoność łańcucha dostaw, w którym codziennie uczestniczą tysiące rolników i wielkie spółdzielnie, stwarza niebezpieczną przestrzeń do nadużyć. Zamiast budować relacje oparte na transparentności, niektórzy dostawcy wybierają drogę na skróty. Szukają nieuczciwych oszczędności, ryzykując utratę kontraktów i uderzając w jakość surowca. To rzuca cień na całą branżę, psując wizerunek polskich rolników na arenie międzynarodowej.

Tak oszukują na mleku w Polsce

Oszustwo w sektorze rolnym nie jest zjawiskiem nowym, z którym instytucje kontrolne stykają się po raz pierwszy. Metody stosowane przez nieuczciwych dostawców stają się jednak z każdym rokiem coraz bardziej zuchwałe. W przypadku rynku nabiałowego najczęstszym procederem jest tak zwane chrzczenie towaru, czyli celowe rozcieńczanie pełnowartościowego surowca wodą. Taki nielegalny zabieg pozwala sztucznie zwiększyć ostateczną objętość dostarczanego produktu. Przekłada się to na znacznie wyższe wynagrodzenie wypłacane rolnikowi przez dany punkt skupu.

Czy takie potężne oszustwo w Polsce może ujść płazem? Choć nowoczesne laboratoria skrupulatnie badają parametry gęstości czy poziom białka w mleku, zorganizowane grupy potrafią miesiącami omijać te zabezpieczenia. Producenci decydują się na takie kroki najczęściej z chęci szybkiego powiększenia zysków. Rzadziej wynika to z obiektywnie trudnej sytuacji finansowej w ich gospodarstwie. Aby ukryć fizyczne manipulacje przy zbiornikach, oszuści muszą uciekać się do fabrykowania oficjalnej dokumentacji przewozowej.

Ciąg dalszy afery mlecznej w Gostyniu. Oskarżeni nie mieszczą się w sądzie, musieli wynająć kino
Fot. Albert/CanvaPro

W ten nielegalny proceder niezwykle często bywają angażowani kierowcy cystern odbierających surowiec. Za nieformalną opłatą przymykają oni oko na faktyczne parametry pompowanego mleka. Nierzadko aktywnie uczestniczą w jego bezpośrednim dolewaniu tuż przed wjazdem na teren mleczarni. Wiąże się to z potężnym ryzykiem dla samych zakładów. Firmy te nieświadomie płacą pełne stawki za mocno rozwodniony produkt. Ponoszą gigantyczne straty i ryzykują wypuszczeniem na rynek towaru o fatalnej jakości. Wykrycie naruszeń zawsze kończy się dla sprawców twardym zderzeniem z surowym wymiarem sprawiedliwości.

Zobacz też: To jechało do Polski z Ukrainy. Służby zatrzymały na granicy ogromny transport

Trwa proces, aż 79 osób oskarżonych o oszustwa na mleku

10 marca w Gostyniu w Wielkopolsce proces dotyczący tzw. afery mlecznej rozpoczął się w nietypowym miejscu – w kinie zamiast w sądzie. Powód? Na ławie oskarżonych zasiada aż 79 osób, które nie zmieściłyby się w sali rozpraw. Chodzi o nieprawidłowości przy dostawach surowca do Spółdzielnia Mleczarska w Gostyniu

Na ławie oskarżonych zasiadło łącznie 79 osób, wśród których znajdują się zarówno rolnicy, dostawcy mleka, jak i kierowcy cystern odbierających surowiec. Śledztwo prowadzone przez Prokuratura Okręgowa w Poznaniu wykazało, że do nadużyć miało dochodzić w latach 2015-2019.

Według ustaleń prokuratury mechanizm oszustwa polegał przede wszystkim na rozcieńczaniu mleka wodą lub manipulowaniu dokumentacją dotyczącą ilości odbieranego surowca. W praktyce oznaczało to zaniżanie ilości mleka faktycznie pobieranego od części producentów, a następnie przypisywanie powstałej w ten sposób "nadwyżki” innym dostawcom, którzy mieli działać w porozumieniu z kierowcami cystern. W ten sposób, jak wskazują śledczy, spółdzielnia została wprowadzona w błąd co do rzeczywistej ilości i jakości dostarczanego surowca, co doprowadziło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Straty w poszczególnych przypadkach miały wynosić od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Jak podkreśla prokurator Katarzyna Nawrot cytowana przez portal farmar.pl, oskarżeni mieli działać wspólnie i w porozumieniu, doprowadzając spółdzielnię do strat finansowych poprzez wprowadzanie jej przedstawicieli w błąd co do ilości sprzedawanego mleka oraz oddawanie do skupu, jako mleka, rozcieńczonego wodą surowca.

Część oskarżonych nie przyznaje się jednak do winy. Jeden z rolników podczas rozprawy podkreślał, że nie dolewał wody do mleka, a w czasie jego nieobecności na gospodarstwie kierowcy cystern często sami obsługiwali odbiór surowca. Zaprzeczył również, aby utrzymywał jakiekolwiek kontakty z laboratorium badającym jakość mleka. Kolejna rozprawa w tej sprawie została wyznaczona na 21 maja.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
None
Ceny nawozów w marcu. Niepokojące, co dzieje się na rynku, rolnicy aż złapią się za głowy
rolnik
Koniec absurdalnych pozwów o zapach i hałas na wsi. Od 2026 r. nowa ustawa ochroni rolników
transport żywności z Ukrainy
To jechało do Polski z Ukrainy. Służby zatrzymały na granicy ogromny transport
Krowy łąka
Gang złodziei bydła na Podlasiu. Zwierzęta znikają pod osłoną nocy, wkroczyła policja
KOWR
Ważny komunikat ministerstwa. Chodzi o KOWR i stawki za dzierżawę
owoce
Owocowy quiz. Na pewno jadłeś je choć raz, ale 100 proc. zdobędzie tylko omnibus
Wybór Redakcji
RolnikInfo.pl
Obserwuj nas na: