Katastrofalny rok w polskim rolnictwie. Rolnicy walczą o przetrwanie
Polska wieś mierzy się z najpoważniejszymi problemami od lat. Choć nie widać tego na sklepowych półkach, gdzie ceny żywności pozostają wysokie, w gospodarstwach rolnych narasta fala niepokoju.
Co stoi za tym głębokim kryzysem?
Zapaść na rynkach rolnych
Rok 2025 okazał się być wyjątkowo trudny dla polskich rolników. Jak alarmuje Jarosław Kalinowski, były wicepremier i minister rolnictwa, “ten rok dla rolników był katastrofalny”. Sytuacja jest szczególnie dramatyczna na rynku zbóż, gdzie ceny powróciły do poziomu sprzed 30 lat, podczas gdy koszty produkcji poszły drastycznie w górę.
Kryzys nie ominął również innych działów rolnictwa. Na rynku ziemniaków ceny skupu spadły do zaledwie 0,20-0,25 zł/kg, co stanowi czterokrotny spadek w porównaniu z rokiem poprzednim. Podobnie tragiczną sytuację obserwujemy w produkcji warzyw - papryka przemysłowa osiąga ceny zaledwie 0,60-0,80 zł/kg, przy jednoczesnych cenach detalicznych na poziomie 10-12 zł/kg. Niektórzy producenci zbóż zmuszeni są sprzedawać pszenicę paszową po zaledwie 660 zł za tonę, co nie pokrywa nawet kosztów produkcji.
Nierównowaga w łańcuchu dostaw
Kluczowym problemem jest struktura rynku, w której polscy rolnicy są "skazani na dwóch albo trzech pośredników", tracąc nawet 30% potencjalnych dochodów na starcie. W przeciwieństwie do zachodnich konkurentów, którzy często są operatorami rynku, polscy producenci nie mają udziału w handlu i przetwórstwie.
Presja importowa i globalna podaż
Na polski rynek trafia tani import z Niemiec, Holandii, Hiszpanii czy Maroka, co dodatkowo pogarsza sytuację lokalnych producentów. Globalna podaż zbóż pozostaje wysoka, a ceny na giełdach europejskich wykazują tendencje spadkowe.
Rosnące koszty produkcji
Chociaż ceny płodów rolnych spadają, koszty produkcji nie maleją. Bank Światowy prognozuje wzrost cen nawozów o około 21% w 2025 roku, co dodatkowo pogarsza opłacalność produkcji.

Strukturalne słabości polskiego rolnictwa
Brak współpracy i organizacji
W Polsce dramatycznie spada liczba grup producentów rolnych - z 1578 w 2015 roku do zaledwie 743 na koniec 2024 roku. Tymczasem to właśnie takie organizacje dają rolnikom realne korzyści w postaci zwiększonej siły negocjacyjnej, możliwości wspólnych zakupów i ułatwionego dostępu do dotacji unijnych.
Niedoinwestowanie infrastruktury
Brak chłodni, magazynów i zaplecza sortująco-pakującego sprawia, że wielu producentów jest zmuszonych sprzedawać plony tuż po zbiorach, w najgorszym momencie cenowym. Mimo to, dane GUS za pierwszy kwartał 2025 roku wskazują na wzrost inwestycji w budownictwo magazynowe i gospodarstw rolnych.
Szanse na poprawę sytuacji
Rozwój alternatywnych modeli sprzedaży
Wielkopolska Izba Rolnicza podkreśla, że ratunkiem nie są kolejne dopłaty, ale rozwój krajowego rynku i skrócenie łańcucha dostaw . Rolnicy coraz częściej sięgają po nowe formy sprzedaży bezpośredniej, jak rolnicze e-sklepy, sprzedaż z gospodarstwa czy samoobsługowe targowiska.
Energetyka rozproszona szansą dla wsi
Jarosław Kalinowski widzi przyszłość rolnictwa w rozwoju energetyki na terenach wiejskich. "Powinien być specjalny program adresowany do średnich i dużych gospodarstw, żeby wyłączyć tysiące hektarów z produkcji zboża i produkować energię" - mówi były minister. Szczególny potencjał dostrzega w biogazowniach, zwłaszcza dla gospodarstw z produkcją zwierzęcą.
Wymagane działania systemowe
Kluczowe dla poprawy sytuacji jest pilne uchwalenie ustawy o aktywnym rolniku, nad którą prace wciąż się przeciągają. Konieczna jest także większa przejrzystość łańcucha dostaw i kontrola poziomu marż handlowych.
Choć rolnicy nie popadają w panikę, oczekują od państwa konkretnych działań . Huśtawki cenowe nie są w rolnictwie czymś nowym, ale obecna sytuacja jest wyjątkowo trudna. Bez systemowych zmian i zwiększenia udziału rolników w handlu i przetwórstwie, polskie rolnictwo może mieć poważne problemy w konkurencji z zagranicznymi producentami.
Obecny kryzys stanowi sygnał ostrzegawczy dla całego sektora, pokazując, że brak inwestycji w rynek i organizację producentów prowadzi do utraty konkurencyjności. Dopóki polscy rolnicy będą działać w rozproszeniu, zależni od pośredników i niepewnych cen skupu, sytuacja może pozostawać trudna.
