Policja - pole
AndrzejRembowski/Pixabay
Autor Aneta Wasilewska - 1 Lutego 2021

Z pola dochodziło wołanie o pomoc. 54-latek na kilka godzin ugrzązł w błocie

Przed kilkoma dniami na Podkarpaciu kobieta usłyszała z pola wołanie o pomoc. Okazało się, że sąsiad wracający ze sklepu na skróty, utknął w gęstym błocie na polu ornym. Na miejscu musieli interweniować funkcjonariusze policji.

Kilka dni temu we wsi gminie Radymno, w powiecie jarosławskim na Podkarpaciu kobieta, która chodziła po swojej posesji, usłyszała wołanie za pomoc. Jak się okazało, by to głos jej sąsiada.

- Idąc za głosem, zauważyła na pobliskim polu ornym w gęstym błocie swojego sąsiada. Mężczyzna przekazał jej, że wracając ze sklepu, ugrzązł w błocie i od kilku godzin nie może się z niego wydostać - przekazali policjanci z komendy powiatowej w Jarosławiu.

Razem przekroczyli skalę alkomatu. Dwóch traktorzystów stanie przed sądemRazem przekroczyli skalę alkomatu. Dwóch traktorzystów stanie przed sądemCzytaj dalej

Akcja policji

W związku z tym, że kobieta nie czuła się na siłach, by samodzielnie udzielić pomocy sąsiadowi, skontaktowała się ze służbami ratunkowymi.

Na miejscu zdarzenia jako pierwsi pojawili się funkcjonariusze z komisariatu w Radymnie. Policjanci natychmiast zlokalizowali mężczyznę, oddalonego od posesji kobiety o około pół kilometra i udzielili mu pomocy, wyciągając z błota.

54-latek trafił na izbę wytrzeźwień

Po wyciągnięciu z błota 54-latka mężczyzna uskarżał się zarówno na chłód, jak i ból. Okazało się także, że mężczyzna jest pod wpływem alkoholu.

- Niestety, policjanci wyczuli od niego również woń alkoholu, miał go w organizmie 2 promile - poinformował portal Farmer.

Mężczyzna został okryty kocem termicznym i do czasu przyjazdu karetki pogotowia został ulokowany na posesji sąsiadki. Ratownicy medyczni, którzy pojawili się na miejscu, stwierdzili, że mężczyzna nie wymaga pełnej hospitalizacji i trafił na izbę wytrzeźwień.

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Źródło: Farmer, Agronews

Następny artykuł