Rolnicy dostaną pomoc za suszę, ale aplikacja zaniża straty. Resort mówi o 1,5 mld zł szkód
Niemal 1,5 mld zł wynoszą tegoroczne straty w polskim rolnictwie, spowodowane ekstremalnymi upałami i tzw. suszą błyskawiczną. Podczas wrześniowego Forum Społeczności Mleczarskiej w Białymstoku wiceminister Małgorzata Gromadzka zapowiedziała wypłatę rządowych rekompensat. Rolnicy alarmują jednak, że oficjalna aplikacja „Zgłoś szkodę rolniczą" nie oddaje skali zniszczeń na polach.
Straty rosną z miesiąca na miesiąc i według Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi osiągają już rekordowe wartości.
W tym roku skala strat jest bardzo duża, niemal rekordowa. W niektórych regionach susza dotknęła praktycznie wszystkich rodzajów upraw. Do tego doszły bardzo wysokie temperatury, które powodowały poparzenia roślin — poinformowała wiceminister.
Dla tysięcy gospodarstw kluczowe będzie teraz tempo wypłaty obiecanych pieniędzy.
Aplikacja suszowa nie widzi zniszczeń. „Są duże rozbieżności"
Wnioski o oszacowanie strat można składać w aplikacji publicznej tylko do 15 października 2026 roku. Narzędzie decyduje o formalnym prawie do wsparcia, lecz izby rolnicze i wojewodowie zgłaszają masowe błędy w jego działaniu. Algorytm w wielu miejscach nie wykazuje strat, mimo że uprawy zostały zniszczone.
Oficjalny taryfikator tegorocznego wsparcia nie został jeszcze zatwierdzony przez Radę Ministrów. W interpelacjach poselskich padła propozycja stawek na poziomie 1500–2000 zł za hektar, podczas gdy za suszę z 2024 roku państwo wypłacało od 1000 do 3000 zł/ha (łączna pula przekroczyła wówczas 205 mln zł).
Równolegle przygotowano osobny program z budżetem 120 mln zł dla plantatorów owoców i warzyw dotkniętych czerwcową falą upałów, ze stawkami 300 i 1000 zł/ha. Wiceminister uspokaja producentów:
Ta pomoc, nie inaczej jak w latach poprzednich, trafi do producentów rolnych.
Susza błyskawiczna i poparzenia. IUNG-PIB bada nowe zjawisko
Tegoroczny sezon przyniósł zjawisko, które niszczy uprawy w zaledwie kilka dni. Nazywa się je suszą błyskawiczną, a ministerstwo bada je razem z Instytutem Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG-PIB) w Puławach. Polega na tym, że gleba wysycha w błyskawicznym tempie, gdy brak deszczu zbiega się z falą upałów.
Problem polega na tym, że rolnik obserwuje zniszczone uprawy, podczas gdy system komputerowy nie wykazuje jeszcze strat. Wiceminister przyznaje, że nowe zjawiska pogodowe mogą wymusić zmiany w sposobie szacowania szkód.
Stawki pomocy za 2026 rok. Oczekiwania sięgają 2000 zł/ha
Stawki tegorocznego wsparcia nie zostały jeszcze oficjalnie ustalone. W interpelacji poselskiej padła propozycja rekompensat na poziomie 1500–2000 zł za hektar, podczas gdy za suszę z 2024 roku państwo wypłacało od 1000 do 3000 zł za hektar, a łączna pula przekroczyła wówczas 205 mln zł. Równolegle przygotowano osobny program z budżetem do 120 mln zł dla plantatorów owoców i warzyw dotkniętych czerwcową falą upałów, ze stawkami 1000 lub 300 zł za hektar.
Wiceminister uspokaja przy tym producentów.
Ta pomoc, nie inaczej jak w latach poprzednich, trafi do producentów rolnych — podkreśliła.
