ziemniaki
unsplash.com / fot. Markus Spiske
Autor Magdalena Więckowska - 15 Kwietnia 2021

Rolnik chciał rozdać 10 ton niesprzedanych ziemniaków. Pomogli mu mieszkańcy Sosnowca

Pandemia koronawirusa sprawiła, że działalność branży HoReCa została zawieszona. Cierpią na tym nie tylko przedsiębiorcy, ale również rolnicy, którzy na z dnia na dzień stracili liczne rynki zbytu na produkowaną przez siebie żywność. W takiej właśnie sytuacji znalazł się pan Marcin z Jakubowic, który nie mogąc sprzedać 10 ton swoich ziemniaków, postanowił rozdać je za darmo.

Solidarność ludzi wobec pana Marcina przerosła jego najśmielsze oczekiwania - zgłosili się do niego liczni chętni, którzy chcieli mu pomóc i kupili wszystkie jego warzywa.

Solidarność wobec rolnika

Cała historia ma swój początek się we wsi Jakubowice położonej w województwie świętokrzyskim. Pan Marcin, producent ziemniaków, znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji - stracił rynki zbytu na swoje warzywa w wyniku zamknięcia hoteli, restauracji i firm cateringowych.

Mimo to rolnik, z racji szacunku wobec żywności, nie chciał, by dziesięć ton niesprzedanych ziemniaków było skazanych na zmarnowanie. Postanowił je rozdać za darmo w Sosnowcu. Wtedy to zrodziła się akcja pomocowa, która odmieniła trudną sytuację pana Marcina.

W rozdaniu ziemniaków pomagał sosnowiecki radny Łukasz Litewka. Jak sprawę określa portal sadyogrody.pl, akcja przeobraziła się w obwoźny bazar. Ku zaskoczeniu rolnika, mieszkańcy Sosnowca odmawiali przyjęcia ziemniaków za darmo - każdy z nich płacił za warzywa.

Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo:

Radny Łukasz Litewka zaznacza, że możliwa jest dostawa ziemniaków do domu, zwłaszcza dla kobiet w ciąży czy osób starszych i chorych. Ziemniaki od pana Marcina trafiły również do noclegowni dla osób bezdomnych; dwie tony warzyw kupił również prezydent Mysłowic.

Problemy branży w dobie koronawirusa

Sytuacja branży gastronomicznej oraz innych, ściśle współpracujących z nią gałęzi gospodarki przeżywa bardzo trudny czas. Winna wszystkiemu jest kolejna fala koronawirusa, która wymusiła zamknięcie lokali w celu ograniczania liczby zachorowań.

Wielu przedsiębiorców zaznacza, że kryzys gospodarczy cofnął ich firmy w rozwoju o kilka lat, a odrabianie strat będzie wymagało ogromnego wysiłku. Mówiąc o branżach, które najbardziej cierpią z powodu zamknięcia, myśli się zazwyczaj o turystyce czy gastronomii.

Jednakże obydwie wymienione wyżej branże są ściśle związane z rolnictwem (lub też są od niego bezpośrednio zależne). Przykład pana Marcina jest z pewnością jednym z wielu, który pokazuje, jak wielki wpływ na branżę rolną ma kryzys gospodarczy.

Pół roku po wybuchu pandemii, we wrześniu 2020 roku na podstawie analiz portalu Briefly, 40% przedsiębiorców z branży gastronomicznej było przekonanych, że sytuacja będzie się tylko pogarszać. Obecnie skala niezadowolenia i niepewności wśród przedsiębiorców i rolników rośnie z dnia na dzień.

Na poniższej mapie przedstawiamy lokalizację Jakubowic, gdzie pan Marcin prowadzi swoje gospodarstwo rolne.

mapa

Zapraszamy na Twittera Rolnik Info twitter.com/rolnikinfo

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Jeżeli chcesz się podzielić informacjami dotyczącymi zdarzenia, które związane są z rolnictwem lub Twoim gospodarstwem, koniecznie napisz do nas na adres redakcja@rolnikinfo.pl

źródło: sadyogrody.pl

Następny artykuł