Agroturystyka – forma wypoczynku w warunkach zbliżonych do wiejskich. Może być połączona z pracą u osoby zapewniającej nocleg. Alternatywne do rolnictwa źródło dochodu mieszkańców wsi.
Na skutek waloryzacji, od 1 marca 2026 roku, seniorzy podlegający pod KRUS otrzymują wyższe świadczenia. Kluczowym bonusem jest dodatek pielęgnacyjny, który po przekroczeniu progu wiekowego przysługuje z urzędu. Po ukończeniu 75. roku życia dodatek pielęgnacyjny w wysokości 366,68 zł jest przyznawany automatycznie.Osoby niezdolne do samodzielnej egzystencji mogą otrzymać te pieniądze wcześniej, ale wymagane jest orzeczenie lekarza rzeczoznawcy KRUS.Od marca 2026 roku świadczenie honorowe dla stulatków wzrosło do kwoty 6 938,92 zł brutto miesięcznie.
W ostatnich latach w mediach głośno było o miejscowościach we Włoszech i w Grecji, w których władze oferowały ziemię, byle tylko ktoś zgodził się tam zamieszkać. Wielu z nas pewnie nie spodziewało się, że podobny problem pojawi się także w Polsce. Sołtys pewnej wioski w północno-wschodniej części kraju jest w stanie zaoferować naprawdę wiele, żeby tylko ktokolwiek zgodził się tam zamieszkać.
Sytuacja jest poważna, bo złapanie strusia jest bardzo trudne, a ptak nie ma szans na samodzielne przeżycie na wolności. Niedościgniony struśEgzotyczne ptaki, jakimi są strusie, często pojawiają się w zagrodach gospodarstw agroturystycznych w Polsce. Choć nie byłyby w stanie przeżyć na w naturze, to zwierzęta te całkiem dobrze aklimatyzują się w warunkach gospodarskich. Jak się okazuje, również wśród strusi zdarzają się jednostki nad wyraz niezależne - dowodem tego jest ptak, który uciekł z gospodarstwa agroturystycznego w Karłowicach dzień po przyjeździe do swojego nowego domu. Struś zbiegł z domostwa 3 marca br. - przeskoczył przez ogrodzenie, a obecnie znajduje się między miejscowościami Karłowice, Kałużna i Krzewie. Warto dodać, że do pogoni za strusiem - poza jego właścicielami - włączyli się m.in. druhowie lokalnej OSP.
Fachowcy, którzy na co dzień badają aktywność wilków i ich życie stwierdzili, że nie ma tutaj wątpliwości, że muflony i daniele zostały zabite przez wilki, a nie zdziczałe psy. Wilki zaatakowały zwierzęta w gospodarstwie agroturystycznymDo porażającego zdarzenia doszło 30 marca 2021 roku w Woli Łagowskiej w gminie Łagów na terenie województwa świętokrzyskiego. Pracownik gospodarstwa agroturystycznego przyszedł z rana do zwierząt w zagrodach, by je nakarmić. Niestety, obraz, który zobaczył, na długo pozostanie w jego pamięci: jego oczom ukazała się szóstka zagryzionych danieli i muflonów. Co więcej, na miejscu nadal grasowały wilki. Wedle relacji pracownika gospodarstwa agroturystycznego, drapieżników było cztery lub pięć. Na widok człowieka czym prędzej uciekły pod ogrodzeniem. Warto dodać, że w zagrodzie, poza danielami i muflonami, znajdowały się też alpaki i inne zwierzęta. Te jednak pozostały poza zasięgiem zainteresowania wilków. Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo: [EMBED-5]Na miejsce przyjechali leśnicy z Nadleśnictwa Łagów, a także pracownicy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Kielcach. Podstawowym pytaniem, jakie od samego początku nurtowało służby i właściciela było: czy spostrzeżone drapieżniki rzeczywiście były wilkami, czy też może zdziczałymi, głodnymi psami? Roman Gula i Artur Milanowski z Bliżyna są specjalistami w kwestii wilków żyjących na terenie województwa świętokrzyskiego. Eksperci zostali poproszeni o wydanie opinii, jaki gatunek zwierząt był odpowiedzialny za masakrę w zagrodzie. Specjaliści nie mieli wątpliwości, że za krwawą jatką w gospodarstwie agroturystycznym stały wilki.