morze bałtyckie
unsplash.com / fot. Mary Ray
Autor Magdalena Więckowska - 5 Kwietnia 2021

Zanieczyszczona woda z działalności rolniczej winna plagom sinic na Bałtyku? Naukowiec mówi jasno

Idzie lato, a w wakacje wielu Polaków z pewnością wybierze wypoczynek nad polskim morzem. Czy w tym roku kąpiele w Bałtyku zostaną zabronione z powodu sinic? Jak się okazuje, bakterie te rozwijają się znakomicie m.in. dzięki wodom nieoczyszczonym z nawozów azotowych i fosforowych, które z gospodarstw rolnych trafiają do gruntu, a w końcu - również do morza.

Na potrzebę oczyszczania wód pochodzących z rolnictwa w rozmowie z PAP wskazał dyrektor Europejskiego Regionalnego Centrum Ekohydrologii Polskiej Akademii Nauk (ERCE PAN) prof. Maciej Zalewski.

Rolnictwo ma wpływ na wody w Bałtyku

Rolnicy rutynowo wykorzystują nawozy azotowe i fosforowe do poprawienia jakości gleby. Warto jednak mieć na uwadze, że rolnictwo jest ściśle związane z ekosystemem i każda decyzja gospodarza ma wpływ na jakość wody.

Problemem, na który wskazał prof. Maciej Zalewski z ERCE PAN jest kwestia nieoczyszczania wód pochodzących z rolnictwa z azotu i fosforu. Naukowiec nie ma wątpliwości, że oczyszczając wody z pozostałości nawozów, można zapobiegać powstawaniu toksycznych zakwitów sinic w Morzu Bałtyckim.

Zdaniem prof. Macieja Zalewskiego, problematyczne może stać się tutaj wkrótce rolnictwo przemysłowe, które w wielkiej mierze wykorzystuje ciężki sprzęt, którym ubija tzw. podglebie. Efektem jest upośledzona zdolność ziemi do wchłaniania wody.

Nadchodzi zakaz klatkowej hodowli kur w UE? Dane pokazują nastroje konsumentówNadchodzi zakaz klatkowej hodowli kur w UE? Dane pokazują nastroje konsumentówCzytaj dalej

Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo:

Kolejną kwestią są wycinane zadrzewienia śródpolne, pomagające w utrzymaniu wilgotności gleb. Szybszy proces parowania przyczynia się m.in. do utraty materii organicznej z gleby, co zmusza rolników do jeszcze bardziej intensywnego nawożenia swoich pól.

Co można zrobić, by zapobiec negatywnemu wpływowi nawozów stosowanych w rolnictwie m.in. na stan wód w Morzu Bałtyckim? Profesor Maciej Zalewski wskazuje na zastosowanie biotechnologii ekohydrologicznych. Są to rozwiązania, które wykorzystują regulujące własności ekosystemów. Przykładem mogą być wysokoefektywne strefy buforowe między polem a strumieniem.

- Duże ładunki azotanów (będące aktywnym paliwem dla toksycznych zakwitów) przedostają się do wód powierzchniowych wraz z płytkimi wodami podziemnymi. Dlatego w miejscach granicznych, na styku lądu i wody, konstruujemy bariery denitryfikacyjne, które dzięki zastosowaniu odpowiednich substratów działają jak bioreaktor, zamieniając azotany na azot gazowy. Barierę stanowi rów wypełniony m.in. trocinami, węglem brunatnym, dolomitem – w zależności od gleby. To tanie rozwiązanie, a redukuje azotan o nawet 80-90% - powiedział profesor Zalewski.

Niebezpieczne sinice

Jak się okazuje, z negatywnymi skutkami wpływu rolnictwa na środowisko można radzić sobie nie tylko za pomocą kosztownych technologii, ale również z wykorzystaniem siły natury. Jest to ważne zwłaszcza w czasie, kiedy jakość wody i powietrza systematycznie spada.

Same sinice są w większości organizmami samożywnymi, które charakteryzują się dużą odpornością na niekorzystne warunki zewnętrzne takie jak susze, wysokie temperatury, wysoki poziom zasolenia wody czy kwasowości gleby.

Niestety, bakterie te wytwarzają tzw. toksyny sinicowe, które mają szkodliwe działanie na zdrowie ludzi w przypadku wypicia zanieczyszczonej wody, spożycia ryb lub owoców morza. Po kąpieli w zbiorniku z sinicami u człowieka może wystąpić świąd skóry, zapalenie spojówek lub wysypka.

Po wypiciu zanieczyszczonej wody może dojść do uporczywego bólu mięśni i brzucha, podwyższonej temperatury, zawrotów głowy, a nawet zapalenia płuc. Z tego względu zaleca się zaniechanie kąpieli w wodach, które są mętne, mają zmieniony kolor lub zapach. Charakterystycznym objawem obecności sinic jest pienienie się wody.

Nie trzeba zatem nikogo przekonywać, że bliższe spotkanie z sinicami w Bałtyku tegorocznego lata jest raczej ostatnim życzeniem, jakie mogłoby nam przyjść do głowy. Warto zatem zastanowić się, w jaki sposób można wykorzystać potencjał natury do tego, by uniemożliwić nawozom przedostawanie się do wód gruntowych.

Zapraszamy na Twittera Rolnik Info twitter.com/rolnikinfo

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Źródło: naukawpolsce.pap.pl

Następny artykuł