273 zł miesięcznie do emerytury z KRUS. Dodatkowe świadczenie dla dwóch grup seniorów
Stale rosnące koszty utrzymania to codzienność, z którą zmagają się polscy seniorzy, a w szczególności ci korzystający z rolniczego systemu ubezpieczeń. Okazuje się jednak, że mogą oni liczyć na istotny zastrzyk gotówki, o którym często zapominają. Mowa o konkretnym dodatku finansowym z KRUS, który może zyskać konkretna grupa osób.
Warunki ubezpieczenia w KRUS
Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, znana powszechnie jako KRUS, od dekad stanowi filar zabezpieczenia socjalnego dla mieszkańców terenów wiejskich, realizując zadania znacznie wykraczające poza samą wypłatę świadczeń. Instytucja ta, powołana do życia jeszcze w 1979 roku, przejęła kompetencje związane z obsługą rolników, koncentrując się nie tylko na emeryturach i rentach, ale również na szeroko pojętej prewencji wypadkowej oraz rehabilitacji leczniczej.
Specyfika pracy w rolnictwie, obarczona wysokim ryzykiem zawodowym i zależnością od czynników atmosferycznych, sprawia, że system ten musi funkcjonować na nieco odmiennych zasadach niż powszechny ZUS. Niestety, mimo waloryzacji, świadczenia wypłacane przez KRUS wciąż często oscylują w granicach minimalnych stawek gwarantowanych przez państwo, co dla wielu seniorów oznacza konieczność skrupulatnego planowania domowego budżetu. W tym kontekście każde dodatkowe pieniądze, które mogą zasilić portfel emeryta, stają się niezwykle cenne.

Warto zauważyć, że emerytura rolnicza przyznawana jest po spełnieniu dwóch kluczowych przesłanek: osiągnięcia wieku emerytalnego, który wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, oraz udokumentowania co najmniej 25-letniego okresu ubezpieczenia emerytalno-rentowego. Choć zasady te wydają się klarowne, wysokość końcowego świadczenia często nie rekompensuje trudu wieloletniej pracy fizycznej na roli. Dlatego też ustawodawca, dostrzegając wkład mieszkańców wsi w budowanie bezpieczeństwa lokalnego, wprowadził mechanizmy pozwalające na uzyskanie dodatkowych środków. Nie są one jednak przyznawane automatycznie. Wymagają wykazania się aktywnością społeczną, która przez lata była realizowana bezpłatnie, w ramach obywatelskiego obowiązku i poświęcenia. To właśnie ta grupa, często łącząca pracę w gospodarstwie ze służbą na rzecz lokalnej społeczności, zyskała prawo do specjalnego dodatku, który realnie podnosi ich stopę życiową.
Ci seniorzy mogą liczyć na dodatkowy zastrzyk gotówki
Świadczenie, o którym mowa, to tak zwany dodatek ratowniczy, wprowadzony na mocy ustawy o ochotniczych strażach pożarnych. Choć formalnie wypłacane jest ono przez Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA, to właśnie rolnicy stanowią znaczną część beneficjentów tego programu. Ochotnicze Straże Pożarne od wieków są nierozerwalnie związane z krajobrazem polskiej wsi, a ich członkowie rekrutują się głównie spośród lokalnych gospodarzy. Przez lata ich służba była honorowa, a jedyną nagrodą był szacunek sąsiadów.
Zmiana przepisów pozwoliła na finansowe docenienie tych, którzy przez dekady ryzykowali zdrowie i życie, wyjeżdżając do pożarów czy wypadków. Kwota świadczenia podlega corocznej waloryzacji, dzięki czemu jego wartość nabywcza jest chroniona przed inflacją. Wspomniana kwota 273 zł miesięcznie to stawka, która w perspektywie roku daje beneficjentowi ponad 3200 złotych dodatkowego dochodu netto, co dla emeryta z KRUS jest kwotą niebagatelną. Co kluczowe, poza strażakami, sprawa ta dotyczy również ratowników górskich.

Uzyskanie prawa do tego dodatku obwarowane jest jednak restrykcyjnymi wymogami, które mają na celu wyłonienie osób rzeczywiście zaangażowanych w działania ratownicze. Nie wystarczy samo posiadanie legitymacji członkowskiej OSP. Kluczowym kryterium jest "czynny udział" w akcjach ratowniczych lub ratowniczo-gaśniczych. Ustawodawca precyzyjnie określił ramy czasowe: mężczyźni muszą udowodnić 25 lat stażu, a kobiety 20 lat.
Co niezwykle istotne, wymagane jest potwierdzenie bezpośredniego wyjazdu do akcji. W przypadku lat ubiegłych, kiedy ewidencja nie była prowadzona tak skrupulatnie jak w erze cyfrowej, rodzi to pewne trudności. Wnioskodawcy często muszą posiłkować się zeznaniami świadków, zazwyczaj innych druhów, którzy mogą poświadczyć ich obecność przy zdarzeniach sprzed lat. To właśnie ten etap weryfikacji budzi najwięcej emocji, ale jest niezbędny, by pieniądze trafiały do tych, którzy faktycznie na nie zapracowali swoim poświęceniem.
Zobacz też: Nadzieja na duże pieniądze dla rolników. Ministerstwo tłumaczy
To trzeba zrobić, aby dostać dodatek ratowniczy
Wielu rolników zastanawia się, czy pobieranie emerytury z KRUS nie jest przeszkodą w uzyskaniu świadczenia ratowniczego. Wątpliwości te są jednak nieuzasadnione, gdyż dodatek ten jest świadczeniem całkowicie niezależnym od systemu ubezpieczeń społecznych rolników. Można go łączyć zarówno z emeryturą z KRUS, jak i ze świadczeniami z ZUS. Co więcej, dodatek ten jest zwolniony z podatku dochodowego, co oznacza, że pełna kwota przyznanego świadczenia trafia bezpośrednio na konto seniora. Jest to wyraz szczególnego uznania państwa dla trudnej służby strażaków ochotników.
Aby jednak pieniądze zaczęły wpływać na konto, należy wykazać się inicjatywą, ponieważ żaden urząd nie przyzna tych środków z urzędu. Procedura rozpoczyna się od złożenia wniosku do właściwego komendanta powiatowego lub miejskiego Państwowej Straży Pożarnej, który po weryfikacji dokumentacji wydaje stosowną decyzję.
Proces kompletowania dokumentów może wydawać się skomplikowany, zwłaszcza dla osób starszych, ale gra jest warta świeczki. W przypadku braku dokumentacji z archiwów OSP lub gminy, oświadczenia trzech świadków, w tym osób pełniących w danym czasie funkcje publiczne lub zarządcze w straży, są traktowane jako wiarygodny dowód. Po uzyskaniu pozytywnej decyzji od komendanta PSP kolejnym krokiem jest skierowanie wniosku o wypłatę do Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA. Warto podkreślić, że świadczenie ratownicze jest przyznawane dożywotnio. Dla domowego budżetu rolnika-emeryta, który często opiera się na niskiej emeryturze podstawowej, regularny wpływ w wysokości ponad 270 złotych stanowi realne wsparcie, pozwalające na pokrycie części rachunków czy zakup leków. Jest to więc rozwiązanie, z którego zdecydowanie warto skorzystać, jeśli tylko spełnia się ustawowe kryteria stażu i aktywności w OSP.