Nie wyrzucaj chryzantem po Wszystkich Świętych. Zastosuj ten patent, a w kolejnym sezonie pięknie zakwitną
Chryzantemy, które zdobiły groby podczas Wszystkich Świętych, nie muszą po kilku dniach trafić do kosza. Okazuje się, że wiele z nich może przetrwać zimę i ponownie zakwitnąć w kolejnym sezonie. Wystarczy odpowiednio zadbać o rośliny i zapewnić im właściwe warunki do przezimowania. Kluczowe znaczenie ma jednak wybór odmiany oraz zabezpieczenie kwiatów przed mrozem. Dzięki temu zamiast kupować nowe sadzonki jesienią, można wykorzystać te, które już mamy.
Chryzantemy od lat kojarzą się przede wszystkim z dekorowaniem nagrobków w okresie Wszystkich Świętych. W tym czasie w sprzedaży pojawiają się w wielu kolorach i rozmiarach, a ich charakterystyczne kwiatostany sprawiają, że są jednymi z najczęściej wybieranych roślin jesiennych. Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie egzemplarze mają takie samo przeznaczenie. Część uprawiana jest głównie jako sezonowa ozdoba, inne natomiast mogą przez lata rosnąć w ogrodzie.
Czy chryzantemy są roślinami wieloletnimi? Nie wszystkie przetrwają zimę
Chociaż wiele osób traktuje chryzantemy jako kwiaty jednoroczne, w rzeczywistości są to rośliny wieloletnie. Oznacza to, że przy odpowiedniej pielęgnacji mogą przetrwać zimę i ponownie rozpocząć wzrost wiosną. Nie dotyczy to jednak wszystkich odmian. Szczególnie duże znaczenie ma ich mrozoodporność, która decyduje o tym, czy roślina poradzi sobie z niskimi temperaturami panującymi w polskim klimacie. Największe szanse na wieloletnią uprawę mają chryzantemy ogrodowe, przystosowane do zimowania w gruncie. Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na odmiany drobnokwiatowe, które dobrze sprawdzają się w takich warunkach.
Zimą chryzantemy przechodzą w stan spoczynku. Ich nadziemna część może zostać uszkodzona przez mróz, ale nie oznacza to automatycznie, że cała roślina obumarła. W wielu przypadkach przetrwają jej podziemne części, czyli kłącza, z których wraz z nadejściem wiosny wyrastają nowe pędy. Właśnie dlatego nie warto zbyt szybko rezygnować z kwiatów, które przekwitły jesienią. Trzeba jednak pamiętać, że wiele chryzantem sprzedawanych przed Wszystkimi Świętymi to okazy przeznaczone przede wszystkim do sezonowej dekoracji. Niektóre z nich mogą nie przetrwać nawet pierwszej zimy, szczególnie jeśli są słabo przystosowane do niskich temperatur.
Na możliwość przezimowania wpływa również termin sadzenia, kondycja rośliny oraz warunki pogodowe. Większą szansę na przetrwanie mają dobrze ukorzenione egzemplarze. Młode rośliny są bardziej podatne na przemarzanie, dlatego przed nadejściem zimy warto zwrócić uwagę na ich ogólną kondycję.
Jak przesadzić chryzantemy do gruntu po Wszystkich Świętych?
Pierwsza połowa listopada to dobry moment, aby pomyśleć o przesadzeniu przekwitających chryzantem do ogrodu. Zamiast wyrzucać je po zakończeniu sezonu, można spróbować zapewnić im miejsce, w którym będą mogły przetrwać zimę. Rośliny nie mają szczególnie wygórowanych wymagań, ale odpowiednie przygotowanie podłoża zwiększa szansę na ich prawidłowe przyjęcie się. Najlepiej wybrać stanowisko słoneczne, z możliwością występowania półcienia w godzinach popołudniowych. Gleba powinna być żyzna i przepuszczalna. Dobrym rozwiązaniem jest wzbogacenie jej kompostem, który poprawi warunki do rozwoju systemu korzeniowego.
Przed umieszczeniem rośliny w ziemi należy przekopać wybrane miejsce i dokładnie usunąć chwasty. Chryzantemę sadzimy na takiej samej głębokości, na jakiej wcześniej rosła w doniczce. Ważne jest również zachowanie odpowiednich odstępów. Jak wspomina portal deccoria.pl pomiędzy poszczególnymi egzemplarzami powinno być około 30-40 cm wolnej przestrzeni. Po zakończeniu sadzenia roślinę trzeba podlać, a następnie kontrolować wilgotność podłoża, dopóki nie przyjmie się w nowym miejscu. Nie należy jednak przesadzać z ilością wody. Chryzantemy źle znoszą zastój wilgoci, który może prowadzić do problemów z korzeniami.
Osoby, które nie mają ogrodu, również mogą spróbować zachować swoje kwiaty na kolejny sezon. Mrozoodporne odmiany można uprawiać w większych donicach lub skrzynkach balkonowych. Trzeba jednak pamiętać, że uprawa pojemnikowa wiąże się z koniecznością zapewnienia odpowiedniej ochrony przed zimnem. Korzenie roślin znajdujących się w donicach są bardziej narażone na przemarzanie niż te rosnące bezpośrednio w gruncie. Istotne jest również przygotowanie odpowiedniego podłoża. Powinno być ono próchniczne i przepuszczalne. Nie każda chryzantema nadaje się jednak do takiego sposobu zimowania, dlatego również w tym przypadku najważniejszy pozostaje wybór odmiany o odpowiedniej odporności.
Zobacz także: KRUS wysyła ważne wiadomości do rolników. Czas na opłaty tylko do 2 listopada, potem wysokie kary
Zimowa ochrona i pielęgnacja chryzantem. O tym trzeba pamiętać
Samo przesadzenie chryzantem do gruntu nie gwarantuje, że przetrwają zimę. Równie ważne jest odpowiednie zabezpieczenie ich przed niskimi temperaturami. Kiedy kwiaty przekwitną, można przyciąć ich łodygi, a następnie przykryć pozostałą część rośliny warstwą suchych liści lub zimową włókniną. Taka osłona pomaga chronić chryzantemy przed mrozem. Istnieje również możliwość pozostawienia łodyg na zimę i wykonania cięcia dopiero w marcu. W obu przypadkach warto jednak zadbać o ściółkowanie podstawy rośliny. Warstwę ochronną należy usunąć w pierwszych dniach wiosny, kiedy minie największe zagrożenie związane z zimowymi warunkami.
W okresie jesienno-zimowym trzeba także zmienić sposób podlewania. Wraz z nadejściem chłodów chryzantemy potrzebują znacznie mniej wody, ponieważ przechodzą w stan spoczynku. Nadmierne nawadnianie może przynieść więcej szkody niż pożytku. Szczególnie niebezpieczne są zastoiska wody, które zwiększają ryzyko gnicia korzeni. Przed zimą warto więc sprawdzić, czy roślina nie rośnie w stale mokrej ziemi. Znaczenie ma również przepuszczalność podłoża. Jeśli gleba jest ciężka, można poprawić jej strukturę, wykorzystując kompost i materiały rozluźniające. Nie należy jednak przeprowadzać dużych zmian bezpośrednio przed nadejściem mrozów, ponieważ korzenie powinny mieć spokojne warunki do wejścia w okres spoczynku.
Jeżeli chryzantema dobrze przezimuje, wiosną powinna zacząć wypuszczać nowe pędy. Wtedy można ponownie wprowadzić regularne podlewanie i nawożenie. Jak wspomina serwis deccoria.pl, ważnym zabiegiem jest również przycinanie młodych przyrostów. Kiedy osiągną około 10-15 cm długości, warto lekko skrócić ich końcówki. Dzięki temu roślina zacznie się rozkrzewiać i wytworzy więcej pędów bocznych, na których później pojawią się kwiaty. Zabieg można powtórzyć 2-3 razy, pamiętając, aby zakończyć go przed lipcem. Odpowiednio zabezpieczona i pielęgnowana chryzantema ma dzięki temu szansę ponownie zakwitnąć jesienią. Zamiast wyrzucać ją po Wszystkich Świętych, można więc zachować ją na kolejny sezon.
