Pchają się do domów jesienią. Zostawiają po sobie nieprzyjemny zapach i uporczywe plamy
Jesienią na elewacjach, oknach oraz balkonach możemy zauważyć biedronki azjatyckie. Te niewielkie i niepozorne owady na potęgę pchają się do polskich domów, szukając miejsca do przezimowania. Należy uważać, bo mogą pozostawić po sobie nieprzyjemny zapach i trudne do usunięcia plamy.
Biedronki azjatyckie pojawiają się jesienią i skutecznie uprzykrzają życie wielu mieszkańcom. Masowo pojawiają się na budynkach, oknach oraz balkonach i tylko czekają na moment, w którym mogą wedrzeć się do środka. Warto wiedzieć, jak dokładnie wyglądają biedronki azjatyckie i w jaki sposób zabezpieczyć przed nimi dom.
Biedronki azjatyckie jesienią próbują wedrzeć się do polskich domów
Na przełomie września i października biedronki azjatyckie zaczynają poszukiwać kryjówek, w których mogłoby przetrwać zimowy okres. Gromadzą się na budynkach szczególnie w momencie, gdy po po chłodniejszych nocach następują słoneczne i cieplejsze popołudnia.
Biedronki azjatyckie możemy spotkać przede wszystkim na nagrzanych i jasnych elewacjach, które skierowane są na południe lub południowy zachód. Mogą wchodzić do domów zarówno przez niezabezpieczone, otwarte okna, jak i przez szczeliny wokół okien, drzwi i parapetów, otwory przy przewodach, kratki wentylacyjne oraz nieszczelności w elewacji.
Jak wygląda biedronka azjatycka? Pod żadnym pozorem ich nie rozgniataj
Polacy powinni wiedzieć, jak rozpoznać biedronki azjatyckie i odróżnić je od zwykłych biedronek. Niestety, odpowiedź na pytanie jak wygląda ten owad nie jest taka prosta. Istnieje bowiem wiele odmian barwnych - żółte, pomarańczowe, czerwone, a nawet prawie czarne. Niektóre z nich mają na sobie wiele kropek, inne zaledwie kilka, a jeszcze inne nie mają ich wcale.
Cechą charakterystyczną, która może pomóc w rozpoznaniu tych owadów, jest jasne przedplecze, czyli fragment ciała znajdujący się bezpośrednio za głową. Często można zauważyć na nim czarny wzór przypominający literę „M” lub „W”, choć nie w każdym przypadku jest on wyraźnie widoczny.
Warto mieć na uwadze, że przy bezpośrednim kontakcie człowieka z biedronką azjatycką, może dojść do ugryzienia, które prowadzi do krótkotrwałego pieczenia, niewielkiego zaczerwienienia lub punktowego śladu na skórze. Co jednak ważne, takie ugryzienie w żaden sposób nie jest dla człowieka niebezpieczne, bo biedronki nie przenoszą w ten sposób chorób.
Tak ochronisz dom przed biedronkami azjatyckimi
Niezwykle ważne jest to, by pod żadnym pozorem nie rozgniatać biedronek azjatyckich. Pod wpływem ich mechanizmu obronnego, owady wydzielają żółtawą ciecz, która ma intensywny, nieprzyjemny zapach. Taka wydzielina może zostawiać plamy, które są bardzo trudne do usunięcia. Jeśli mamy do czynienia z pojedynczym owadem, można przykryć go szklanką, wsunąć pod nią kartkę i wynieść z domu.
Najlepszym sposobem na biedronki azjatyckie jest zabezpieczenie przed nimi domów i mieszkań. W tym celu warto uszczelnić szczeliny wokół okien, drzwi i parapetów, sprawdzić miejsca przechodzenia rur oraz przewodów, zabezpieczyć odpowiednio wentylacje i sprawdzić szczelność elewacji. Warto również zaopatrzyć się w moskitiery, a jeżeli już je mamy, to powinniśmy skontrolować, czy przypadkiem nie są uszkodzone.
