Grzybowy zawrót głowy w polskich lasach. Trudno uwierzyć, ile płacą za kurki i borowiki w skupie
Początek jesieni to dla wielu Polaków czas grzybobrania, a na lokalnych targowiskach pojawiają się duże ilości leśnych zbiorów. Tegoroczny wrzesień przyniósł jednak wyraźne zmiany cen. Grzyby mocno podrożały, a za kilogram dorodnych borowików czy kurek trzeba obecnie zapłacić kwotę porównywalną z ceną dania w dobrej restauracji.
Zainteresowanie leśnymi grzybami od lat utrzymuje się w Polsce na wysokim poziomie, a ich sprzedaż stanowi ważną część sezonowego handlu na lokalnych targowiskach. Komercyjny zbiór regulują przepisy dotyczące poszczególnych gatunków oraz bezpieczeństwa żywności. Osoby zajmujące się tym zarobkowo dostarczają zbiory zarówno do punktów skupu, jak i bezpośrednio na miejskie targowiska.
Jesienny sezon wchodzi właśnie w najważniejszy etap, wiele zależy od pogody z ostatnich dni
Wrzesień uchodzi za jeden z najbardziej sprzyjających miesięcy dla grzybiarzy. Dostępność świeżych grzybów jest w dużej mierze uzależniona od pogody. Znaczenie mają przede wszystkim opady, wilgotność gleby oraz temperatura.
Jak wskazują Lasy Państwowe, większa wilgotność podłoża w połączeniu z wciąż dość wysokimi temperaturami może sprawić, że w tym okresie w lasach pojawia się więcej grzybów niż w sierpniu. Z kolei gdy ściółka wysycha, a nocą temperatury spadają, rozwój grzybni może zostać zahamowany. W takich warunkach podaż szybko maleje, nawet jeśli zainteresowanie zakupem pozostaje wysokie.
Duża ilość opadów ma jednak także negatywny skutek. Wśród zbieranych grzybów jest bowiem sporo okazów zaatakowanych przez robaki.

Wysyp grzybów w polskich lasach. Stawki na targowiskach i w skupie nie są stałe
Ceny grzybów nie są jednakowe w całej Polsce i zależą zarówno od gatunku, jak i regionu. W miejscach, gdzie zbiory są obfite, punkty skupu mogą oferować niższe stawki. Na targowiskach ceny są zazwyczaj wyższe, ponieważ uwzględniają m.in. selekcję oraz sprzedaż świeżych grzybów bezpośrednio klientom. Z tego powodu różnica między ceną w skupie a stawką na targu może być znacząca.
Na ceny wpływają również koszty samego zbioru. Jest to zajęcie wymagające dużego nakładu pracy, a droższe dojazdy do lasów oraz rosnące oczekiwania finansowe zbieraczy zwiększają koszty pozyskania grzybów. W rezultacie konsumenci muszą płacić za świeże grzyby znacznie więcej niż w poprzednich latach.
Obecnie na udane grzybobranie mogą liczyć mieszkańcy m.in. Mazowsza, Kujaw i Pomorza, Wielkopolski, Łódzkiego, Zachodniopomorskiego, Śląskiego oraz Lubelszczyzny. Z Mazowsza napływają doniesienia głównie o młodych podgrzybkach, choć pojawiają się także prawdziwki. W województwie kujawsko-pomorskim można natomiast trafić na borowiki szlachetne, a w Wielkopolsce na podgrzybki, zajączki i suchogrzybki.
Szczególnie dobre warunki do grzybobrania panują na Pomorzu. Tamże grzybiarze znajdują m.in. maślaki, prawdziwki i podgrzybki. Joanna Piotrkowska, prowadząca punkt skupu grzybów w rozmowie z “Jedynką” potwierdza, że zbiorów jest dużo, co przełożyło się na wyraźny spadek cen.
Ile płacą za kilogram kurek i borowików? Stawki wrzesień 2026
We wrześniu 2026 roku na Pomorzu najwięcej trafia do skupu kurek, za które można otrzymać około 12 zł za kilogram. Podgrzybki kosztują około 4 zł za kilogram, natomiast ceny maślaków i czerwonych koźlarzy wynoszą około 3 zł. Na Podlasiu stawki za kurki w punktach skupu są obecnie podobne i wynoszą około 20 zł za kilogram.
Jeśli mowa o borowikach, to stawki w punktach skupu zależą również od jakości oraz sposobu wykorzystania grzybów. Najwyżej wyceniane są zwykle młode, jędrne i zdrowe okazy. Przykładowo na południu Polski za kilogram borowików szlachetnych trzeba zapłacić od 60 do nawet 90 zł. Najwyższe stawki notowane są w Małopolsce, gdzie młode i wyselekcjonowane okazy osiągają szczególnie wysokie ceny.
Drożeją również inne gatunki. Kilogram borowików wysmukłych kosztuje około 70 zł, a kurki średnio 60 zł. Kozaki są wyceniane na około 50 zł za kilogram, natomiast za jedną kanię trzeba zapłacić od 5 do 15 zł.
Różnice widoczne są także w sprzedaży większych ilości. W województwie łódzkim pięciolitrowe wiaderko mieszanki grzybów kosztuje około 100 zł, podczas gdy w Radomiu mniejszy pojemnik kurek to wydatek rzędu 18 zł.
W internecie nie brakuje również ofert sprzedaży świeżo zebranych grzybów. Ich ceny różnią się w zależności od gatunku i regionu. Przy takich zakupach łatwo jednak kupić przysłowiowego kota w worku. Specjaliści przypominają, by nie wybierać grzybów z niepewnego źródła i nie spożywać okazów, których gatunku nie można jednoznacznie rozpoznać. W razie wątpliwości można skonsultować się ze specjalistą w stacji sanitarno-epidemiologicznej, gdzie działają grzyboznawcy i klasyfikatorzy.
