Nowa fala kontroli KRUS. Wysoka kara to jeszcze nic. Jest coś, co może zaboleć dużo bardziej
Wielu rolników traktuje obowiązkowe OC jako formalność. Tymczasem w 2026 roku kontrole znów nabrały tempa, a kara za brak polisy wzrosła. To jednak nie grzywna jest dziś największym ryzykiem. Wystarczy jeden wypadek, by konsekwencje finansowe liczone były w dziesiątkach, a nawet setkach tysięcy złotych.
- Kto dokładnie musi posiadać obowiązkowe OC rolnika?
- Ile wynosi kara w 2026 roku i kto ją nakłada?
- Dlaczego brak polisy może skończyć się wieloletnim długiem?
Kto musi mieć OC rolnika i co obejmuje polisa?
Obowiązek posiadania ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej dotyczy każdego rolnika posiadającego gospodarstwo rolne o powierzchni powyżej 1 hektara. To wymóg ustawowy, niezależny od skali produkcji czy liczby pracowników.
Polisa OC rolnika chroni przed skutkami szkód wyrządzonych osobom trzecim w związku z prowadzeniem gospodarstwa. Obejmuje m.in.:
- uszkodzenie mienia sąsiada,
- wypadek osoby pomagającej przy pracach gospodarskich,
- szkody powstałe podczas prac polowych,
- zdarzenia z udziałem zwierząt gospodarskich.
Brak ważnego ubezpieczenia oznacza, że rolnik odpowiada za szkody całym swoim majątkiem.
Kara za brak OC w 2026 roku. Wzrost wraz z płacą minimalną
Wysokość kary za brak obowiązkowego OC rolnika powiązana jest z minimalnym wynagrodzeniem. Od 1 stycznia 2026 roku płaca minimalna wynosi 4806 zł brutto, dlatego grzywna za brak polisy to 480 zł.
Karę nakłada Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG), który korzysta z danych rejestrowych i informacji przekazywanych m.in. przez gminy. System kontroli jest w dużej mierze zautomatyzowany.
Warto pamiętać, że nawet jednodniowa przerwa w ciągłości ubezpieczenia może skutkować nałożeniem kary. Polisa musi być aktywna przez cały okres prowadzenia gospodarstwa.
Największe zagrożenie: regres po wypadku
Choć 480 zł może wydawać się dotkliwe, to w praktyce jest to najmniejszy z problemów. Prawdziwe ryzyko pojawia się w przypadku szkody.
Jeżeli rolnik nie posiada OC, a dojdzie do wypadku, UFG wypłaci odszkodowanie osobie poszkodowanej. Następnie jednak może dochodzić zwrotu całej wypłaconej kwoty od właściciela gospodarstwa – to tzw. regres.
Wysokość roszczeń może sięgać dziesiątek lub setek tysięcy złotych, zwłaszcza w przypadku poważnych obrażeń ciała lub trwałego uszczerbku na zdrowiu.
KRUS sprawdza, ale to rolnik ponosi odpowiedzialność
Choć potocznie mówi się o kontrolach KRUS, formalne kary za brak OC nakłada UFG. Niemniej rolnicy powinni liczyć się z tym, że dane o gospodarstwach są weryfikowane, a brak ubezpieczenia nie pozostaje niezauważony.
W praktyce obowiązkowe OC to jedno z najtańszych zabezpieczeń w gospodarstwie. Koszt polisy jest nieporównywalnie niższy niż ewentualne roszczenia w razie wypadku.
Rolnicy powinni regularnie sprawdzać ważność umowy i nie dopuszczać do przerwy w ochronie. W 2026 roku konsekwencje braku polisy są nie tylko administracyjne – przede wszystkim finansowe.
Źródła: Rolnik Info, Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny