Rolnicy muszą mierzyć się nie tylko ze szkodami wywołanymi gwałtownymi zjawiskami pogodowymi czy spowodowanymi aktywnością dzikich zwierząt, ale też złymi zamiarami innych ludzi. Przykładem popierającym powyższą tezę może być historia jednego z sadowników z województwa świętokrzyskiego - w ciągu jednej nocy nieznany sprawca wyciął z jego sadu blisko 600 jabłoni. Pan Karol w swoim wpisie w mediach społecznościowych wyznał: - Jest to czysty przykład, do czego doprowadza zawiść i nienawiść. Z sadu zniknęło prawie 600 drzewDrzewa owocowe są wymagającymi roślinami, które potrzebują nieco czasu, by wydać odpowiedni plon. Niestety, pan Karol z Grabiny (gm. Klimontów, woj. świętokrzyskie) zamiast cieszyć się z efektów dotychczasowej pracy, będzie zmuszony posadzić nowe jabłonie w swoim sadzie. Sadownik opisał swoją poruszającą historię w mediach społecznościowych: podczas jednej z lipcowych nocy z jego sadu w tajemniczy sposób zniknęło blisko 600 drzew. Pan Karol nie ma pojęcia, kto może być odpowiedzialny za tak złośliwy czyn. Sadownik nie jest w stanie również wskazać konkretnej nocy, kiedy mogło dojść do zdarzenia - w swoim wpisie podaje, iż drzewa mogły zostać wycięte w nocy z 29 na 30 lub z 30 na 31 lipca 2021 roku.
Nowe odmiany zostały zaprezentowane podczas styczniowego Apple Summit 202 zorganizowanego przez Apple Consortiums VOG oraz Stowarzyszenie Producentów Owoców i Warzyw Val Venosta VIP. Nowe odmiany jabłek z WłochOdmiany: Giga, Cosmic Crisp oraz RedPop zostały zaprezentowane szerszej publiczności pod koniec stycznia. Co ważne w obliczu obecnych oczekiwań konsumentów, wymienione odmiany jabłek są odpowiednie do upraw ekologicznych. Jak twierdzą producenci, wyhodowane przez nich jabłka są inne niż pozostałe - dzięki swojej unikatowości mogą zapewnić sobie dobrą pozycję na rynku. Co więcej, ich struktura i smak w znacznym stopniu może zróżnicować rynek jabłek. Zgodnie z danymi FAOSTAT z 2018 roku Włochy znajdują się na szóstym miejscu wśród światowych producentów tych owoców. Przed nimi znajdują się: Chiny, Stany Zjednoczone, Polska, Turcja i Iran.
Polscy sadownicy mogą zacierać ręce - produkowanym przez nich jabłkom nie zabraknie w Europie rynków zbytu. W krajach UE widoczne są duże spadki zapasów tych owoców, odwrotnie niż ma to miejsce w naszym kraju. Polskie jabłka rosną w siłęPrzyzwyczailiśmy się już zapewne częściowo do świadomości, że Polska jest bardzo mocnym graczem na rynku jabłek w Europie i na świecie. Polscy sadownicy produkują jabłka o bardzo dobrej jakości - nic zatem dziwnego, że owoce z naszego kraju znajdują rynki zbytu w całej Unii Europejskiej. Jak podaje portal sadyogrody.pl organizacja o nazwie WAPA (ang. The World Apple and Pear Association - Światowy Związek Jabłka i Gruszki) zapasy tych owoców w naszym kraju w styczniu 2021 roku osiągnęły pułap 1,37 milionów ton. Jest to aż 63,5% więcej, niż w analogicznym okresie sprzed roku, a także o 42% więcej, niż w grudniu 2020 roku. Informacje są zatem bardzo optymistyczne - wyższy zapas jabłek w Polsce odnotowano jedynie w styczniu sezonu 2018/2019 - był on wtedy wyższy o 6,6%.
Tak niska kwota za owoce tego gatunku wzbudza jednak wątpliwość: czy na okazyjnych cenach nie tracą najbardziej producenci jabłek? Jabłka w okazyjnej cenieW sieci sklepów Biedronka można spotkać obecnie chyba najtańsze jabłka spośród wszystkich oferowanych w popularnych dużych sklepów spożywczych. W bieżącym tygodniu próżno bowiem poszukiwać okazyjnych cen tych owoców w sklepach Carrefour czy Lidl. Na tym tle wyróżnia się Biedronka, gdzie można znaleźć jabłka w opakowaniach mieszczących 1,5 kilograma owoców sprzedawanych po 1,99 złotych.Po przeliczeniu za jeden kilogram jabłek w dyskoncie z owadem w logo zapłacimy jedyne 1,30 złotych, co możemy zobaczyć we fragmencie aktualnej gazetki promocyjnej: W oczy rzucają się również bardzo niskie ceny wieprzowiny - schabu i karkówki. Choć dla konsumenta jest to nie lada okazja, to można zadać sobie również pytanie - jak bardzo tracą na takich promocjach rolnicy?Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego materiału wideo: [EMBED-9]Nieco drożej niż w Biedronce - bo 1,99 złotych za kilogram - zapłacimy za jabłka w sieci sklepów Kaufland, co dokumentuje przedstawiona poniżej oferta z aktualnej gazetki promocyjnej sklepu: Tak jak Biedronka jasno wskazuje w swojej ofercie, iż sprzedawane owoce tego gatunku pochodzą prosto z polskich upraw (choć wiadomo, że w obecnym czasie pochodzą raczej z polskich chłodni), to w gazetce Kauflandu nie znajdziemy informacji, jakiego pochodzenia są promocyjne jabłka.