wiadomości ceny zwierzęta uprawy maszyny finanse i prawo biznes Wieś
Obserwuj nas na:
RolnikInfo.pl > Wiadomości > Inwazyjny owad z Azji pojawił się w Polsce. Jest komunikat ministerstwa
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 04.11.2026 18:49

Inwazyjny owad z Azji pojawił się w Polsce. Jest komunikat ministerstwa

Inwazyjny owad z Azji pojawił się w Polsce. Jest komunikat ministerstwa
Fot. Markus Volk, Getty Images/Canva

Wiadomość o pojawieniu się nowego, inwazyjnego owada w naszym kraju zelektryzowała nie tylko pszczelarzy, ale również rolników i sadowników. Choć przyroda w Polsce od lat mierzy się z napływem obcych gatunków, ten przypadek budzi wyjątkowe emocje.

Szerszeń azjatycki w Polsce przestał być jedynie odległą przestrogą z zachodnich krajów Unii Europejskiej, a stał się faktem. Resort klimatu i środowiska opublikował właśnie oficjalne wytyczne ostrzegające przed skutkami jego ekspansji. Czym dokładnie grozi obecność tego drapieżnika i jak należy zachować się w przypadku natknięcia się na jego kolonię?

Inwazyjny drapieżnik podchodzi pod polskie pasieki

W rodzimym środowisku przyrodniczym obecność obcych gatunków przestaje być pojedynczym incydentem, a zaczyna urastać do rangi poważnego problemu gospodarczego.

Pszczoła miodna, dzicy zapylacze oraz drobne owady stanowią fundament stabilności polskich upraw i całego ekosystemu rolnego. Kiedy w łańcuchu troficznym pojawia się drapieżnik, który nie posiada w naszym klimacie naturalnych wrogów, równowaga zostaje natychmiast zachwiana.

Azjatycki szerszeń żółtonogi wyspecjalizował się w polowaniu na pszczoły zbierające nektar tuż przy wylotkach uli. W krajach Europy Zachodniej, gdzie owad ten zadomowił się na dobre kilkanaście lat temu, straty w rodzinach pszczelich potrafią sięgać kilkudziesięciu procent.

To bezpośredni cios w plonowanie sadów, rzepaku czy warzyw, które bez pracy zapylaczy nie przyniosą oczekiwanych zbiorów. Nic więc dziwnego, że obecność tego owada w Polsce od samego początku traktowana jest priorytetowo.

Szerszeń azjatycki w Polsce. Pierwsze gniazdo zostało zlikwidowane

Służby ochrony przyrody postawiono w stan najwyższej gotowości, gdy na południu kraju potwierdzono obecność niepożądanej kolonii.

Pierwsze gniazdo, w którym zidentyfikowano ten inwazyjny gatunek, wykryto w październiku 2026 roku w rejonie Krakowa. Reakcja specjalistów była natychmiastowa - siedlisko zostało bezpiecznie usunięte i zutylizowane, zanim owady zdołały się rozprzestrzenić.

Eksperci nie mają jednak złudzeń: likwidacja jednego gniazda nie daje gwarancji, że zagrożenie minęło bezpowrotnie. Pojedyncze, zapłodnione królowe mogły ukryć się w zakamarkach kory lub ściółki, by przeczekać chłody i założyć nowe rodziny na wiosnę. Dlatego tak istotny staje się bieżący monitoring każdego podejrzanego skupiska owadów:

  • Okres szczególnej czujności: wczesna wiosna oraz późne lato i jesień, gdy kolonie osiągają największe rozmiary,
     
  • Miejsca bytowania: korony wysokich drzew, budynki gospodarcze, szopy oraz zadaszenia wiat,
     
  • Obserwacja pasiek: regularna kontrola zachowania pszczół przy wylotkach i w pobliżu uli.

Zobacz też: Nawet 3000 zł do hektara. ARiMR wypłaci pieniądze, rolnicy już składają wnioski

Resort apeluje o rozwagę. Co zrobić, gdy zauważysz obce owady?

W związku z realnym ryzykiem pojawienia się kolejnych osobników, Ministerstwo Klimatu i Środowiska skierowało do mieszkańców oficjalny apel. Wbrew obiegowym opiniom, szerszeń żółtonogi nie wykazuje wobec ludzi większej agresji niż nasz rodzimy szerszeń europejski, a siła jego użądlenia jest porównywalna.

Największe niebezpieczeństwo dotyczy osób ze stwierdzoną alergią na jad błonkoskrzydłych - w ich przypadku każdy kontakt może prowadzić do silnego wstrząsu anafilaktycznego.

Resort jednoznacznie przestrzega przed próbami samodzielnego usuwania gniazd. Jeśli w polu, lesie lub przy zabudowaniach natrafimy na nietypowo wyglądające owady, należy:

  • Zachować dystans: nie zbliżać się do gniazda i nie wykonywać gwałtownych ruchów, które mogłyby sprowokować owady do obrony,
     
  • Wykonać dokumentację: o ile sytuacja nie zagraża bezpieczeństwu, zrobić zdjęcie lub nagrać film z bezpiecznej odległości w celu weryfikacji gatunku,
     
  • Zgłosić sprawę urzędnikom: powiadomić właściwy urząd gminy lub miasta, który przekaże sprawę odpowiednim służbom (można wykorzystać gotowy formularz udostępniony przez GDOŚ).

Wszelkie szczegółowe dane dotyczące cech rozpoznawczych oraz zasięgu występowania szerszenia żółtonogiego w Europie pozostają stale dostępne na stronach Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Julia Czwórnóg
O autorze
Julia Czwórnóg
Redaktor RolnikInfo

Redaktorka portalu Rolnik Info. Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
RolnikInfo.pl
Obserwuj nas na: